1 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Maska do twarzy Dermo Defense pielęgnuje i chroni skórę twarzy, utrzymując ją odżywiona i w odpowiedni sposób nawodnioną, usuwając z twarzy wszelkie zanieczyszczenia. Stosując maskę raz lub dwa razy w tygodniu, można zauważyć głęboką poprawę stanu skóry, odnowę i regenerację komórek.

Produkt dodany w dniu 10.10.2018 przez Janettt

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Unani - Maska do twarzy, Dermo Defense

Unani Maska do twarzy, Dermo Defense

Unani - Face mask
-------------------------------------------
Jest bardzo wydajna i mam wrażenie, że poprzez swoją konsystencję, która jest żelowa, ale jednak bardziej płynna. Mimo swojej pojemności, jaką jest 100ml, jest jej naprawdę bardzo dużo.

Maska ma działanie nawilżające. Zauważyłam na mojej skórze twarzy wysuszenie w partiach strefy "T", co jest u mnie normalne w okresie zimy, tak więc świetnie w czasie.

Jak używam maseczki: przemywam twarz żelem do mycia twarzy, robię peeling, osuszam twarz i nakładam maseczkę pędzelkiem, na całą twarz, omijając okolicę oczu, pozostawiam na 10 minut i zmywam letnią wodą.

Muszę przyznać, że maseczka pachnie obłędnie. Jest cudowna, choć nie potrafię określić nuty zapachowej. Naprawdę, bardzo przyjemna.

Do rzeczy. Po zmyciu maski buzia jest zdecydowanie nawilżona, rozpromieniona, w moim przypadku także bardziej wyrównana i już nie tak zaczerwieniona. Jest mięciutka, gładka i zdrowo wyglądająca.

Stosuję ją dwa razy w tygodniu i zauważyłam zdecydowane poprawienie kolorytu skóry, nawilżenia i nie wiem, czy to wyłącznie dzięki maseczce, ale poznikały mi zaskórniki, które zaczęły się tworzyć na moim nosie. Świeże blizny i ranki także szybko się regenerują.

Cena maseczki to około 52 zł. Boli portfel, bo to za 100 ml, ale warto!

Zobacz post

Denko sierpień 2020

Czas na zużycia z sierpnia

1. Twarz:
- Maseczka glinkowa do własnej roboty - Zrobienie jej jest bardzo proste, nałożyłam dużą warstwę na twarz i jeszcze została połowa w miseczce. Lecz nie zauważyłam, żadnego działania.
- Maseczka w płachcie Peach - Pięknie pachnie Ice Tea, dobrze się przykleja, nie szczypie i nie podrażnia. Po aplikacji skóra od razu jest nawilżona, delikatna w dotyku oraz lekko ściągnięta. Rzadko się zdarza, by maseczka dała, aż takie działanie po pierwszym razie. Do tego jest tania. Jedyny minus to male otwory na oczy
- Maseczka Unani - Totalna klapa. Męczyłam się z nią prawie 2 miesiące. Przezroczysta żelowa formuła, brak jakichkolwiek efektów. Po prostu nic.
- Krem India - Dobrze nawilża skórę i jest dla niej delikatny, więc jestem na tak
- Peeling z minerałami z morza martwego AVON - No jest w miarę ok. Coś tam delikatnie peelinguje, dobrze oczyszcza, lecz czasami miałam wrażenie, że wysusza skórę.

2. Kąpiel:
- Płyn do kąpieli Granat i Peonia AVON - Świetnie pachnie, bardzo je lubię
- Kule do kąpieli mango, jagoda, kiwi bebeauty - mamy tutaj 6 kulek (po dwie z każdego zapachu), bardzo ładnie pachną i szybko się rozpuszczają
- Balsam czekoladowy w formie galaretki Mr. Scrubber - Pięknie pachnie perfumowaną czekoladą, ale zapach nie jest mocno sztuczny. Po rozsmarowaniu tworzy przezroczystą konsystencję galaretki. Szybko się wchłania i nie jest tłusty. Jest super, tylko szkoda, że mało wydajny.
- Mydło Malina i Lawenda bebeauty - Dobrze się pieni, pięknie pachnie i nie wysusza rąk
- Żel pod prysznic Brzoskwinia i Nektarynka Le Petit Marseiliais - Piękny zapach, bardzo dobrze się pieni, nie trzeba używać dużo. Konsystencja jest rzadka i czasami sama wylewała się po odwróceniu opakowania do góry nogami.
- Sól do kąpieli bebeauty - Piękny zapach, zawiera małe płatki kwiatu, nie do końca rozpuściła się w wodzie
- Żel pod prysznic Cavailles - piękny mleczny zapach, bardzo wydajny, mocno się pieni.
- Puder do kąpieli Cashee - pachnie już przez opakowanie! Po wsypaniu do wody lekko musuje, szybko się rozpuszcza, daje zapach na całą łazienkę, ale po dłuższym siedzeniu w łazience zapach już zaczyna drażnić

3. Włosy
- Szampon Nutka - ładnie pachnie, lecz wgl nie działa. Nie zauważyłam żadnej poprawy w kondycji włosów, wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że są bardziej suche. W dodatku szybko włosy stawały się tłuste.
- Maska błotna -417 - Bubel nad bublami. Dziwna konsystencja błota, która ciężko wchłaniała się w włosy i była wszędzie. Zero jakiegokolwiek działania.

4. Makijaż:
- Próbka podkładu Eveline - miałam go w odżywce do paznokci. Jest bardzo fajny, lecz nie wiem jak sprawdzi się na dłuższy czas stosowania, więc z chęcią kupię go do przetestowania
- Próbka AVON - także bardzo fajny podkład
- Tusz do rzęs Catrice - Super tusz, który wydłużał i podkręcał rzęsy
- Tusz do rzęs Pierre Rene - Był ok Pogrubiał i wydłużał, lecz ciężko się operowało szczoteczką, ponieważ jest duża, prosta i długa.

5. Inne
- Aceton NeoNail - Sprawdził się u mnie, lecz nie mam porównania z innymi acetonami
- Lakier do paznokci Cuccio - Wyrzuciłam go, bo nie dało się nim wgl malować. Myślałam, że oszaleje z nim. 5 warstw i nadal nic. Jakieś prześwity, smugi. Wyglądało to tak, jakby dziecko malowało..
- Pasta do zębów - Mocna mięta, dobrze się pieni i myje zęby Może jakieś lekkie rozjaśnienie jest.

I to na tyle jeśli chodzi o denko

Zobacz post

Shinybox 2017 Unani, AA, Kueshi, Cztery Pory Roku

Edit 02.10.2017 Po otrzymaniu boxa wrześniowego stwierdzam, że ten nie był jednak taki zły

Najnowszy Shinybox, z którego jak pewnie większość z was, która go otrzymała, nie jestem zadowolona. Subskrypcji anulować nie będę - raz na jakiś czas zdarza się to gorsze pudełko. Parę jest świetnych, a potem przychodzą buble, następnie znowu pojawia się coś extra. To nie pierwszy raz, więc nie będę lamentować, że już wiecej nie zamówię, bo na pewno zamówię
W boxie znajdują się:
- Maska Unani - produkt dla subskrybentek, mających ją conajmniej miesiąc. Ma odżywiać i nawadniać. Jest trochę warta, chętnie ją zużyje, zobaczymy jak się sprawdzi
- Emulsja Kueshi - kolejny miesiąc z rzędu z tą marką, co akurat cieszy. Nie jest mi ona specjalnie potrzebna, ale też chętnie zobaczę jakie da efekty
- Maska + peeling Shefoot - lubię takie saszetki na raz, lubię też produkty do stóp, więc ok!
- Krem do rąk Cztery Pory Roku - o wartości 5 złotych. No, ale to tylko kremik do rąk, wiec nie ma tragedii
- Voucher Dr Barbara - tragedia zaczyna się tutaj! To kod do aplikacji mobilnej, mającej przygotować nam jadłospis i przypominać o zbliżających posiłkach. Na co to komu? Mi na pewno nie potrzebne. Już nie mówię o tym, że ten Voucher sztucznie podbił wartość pudełka.
- Chusteczka brązująca Efektima - również nieporozumienie. Nie ufam takim wynalazkom
- Balsam do ciała AA - kolejny balsam. Dają mi balsamy prawie co miesiąc. Mam ich już tyle, że starczy mi do śmierci. Nawet nie będę sprawdzać, co ten ma do zaoferowania, bo go i tak nie będę otwierać
- Farba do włosów Delia - to, to nawet nie wiem jak skomentować. Była co prawda ankieta dot. koloru włosów itd.,której nie wypelniłam (wtedy chociaż kolor dostałabym odpowiedni), ale to i tak na nic, ponieważ ja nigdy nie farbowałam włosów i nie zamierzam zaczynać.. Porażka
- Produkt Niespodzianka, czyli w moim przypadku jakiś wsciekle różowy pyłek do paznokci - również do niczego.

Po rozpisaniu tego, zauważyłam, że produkty przypadkowo ułożyły się od najlepszego do najgorszego (wypisywałam je zgodnie z shinyboxową kartą informacyjną)

Zobacz post

unani maska kosmetyki żel

Unani Dermo Defence Face Mask znaleziona w sierpniowym pudełku Shiny Box z zeszłego roku.
Przyznam, że maska ma naprawdę ładny zapach. Ciekawa jest ta przezroczysta, żelowa konsystencja. Przyjemnie chłodzi twarz, ale przyznam, że spektakularnego działania nie zauważyłam. Jest to dość drogi produkt i myślałam, że jednak więcej potrafi. Chyba się przeliczyłam.
Myślałam, że drogi produkt jednak będzie miał lepsze działanie, ale chyba miałam zbyt wysokie wymagania. Czułam lekkie nawilżenie, ale nic chyba więcej. Regeneracji komórek, ani oczyszczenia większego nie zauważyłam.
Nie sięgnęłabym ponownie po ten produkt, głównie ze względu na cenę i słabe działanie.


Pozdrawiam,
Janettt

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem