Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Tribiotic - Maść antybakteryjna
Tribiotic Maść antybakteryjna
____
Tą maść każdemu będę polecać. Nie ma lepszej maści na zagojenie się ran. Maść ma tłustą konsystencję i już po pierwszym zastosowaniu widać znaczące różnice. Dobra na rany otwarte, zamknięte a także na odciski. Plusem jest to że można kupić ją w saszetkach. Ja nawet mam ją w portfelu. 🤣
Lek tribiotic w postaci maści jest znana w moim domu od dawna. Ma działanie przeciwbakteryjne ,stosuje się ją w celu zapobiegania zakażeniom bakteryjnym niewielkich ran, zadrapań oraz oparzeń. Przyspiesza ona gojenie ran co jest widoczne gołym okiem. Stosuje ja u nas jak i u dzieci. Zamknięta jest w wygodnej tubce. Maść jest dość zwarta dzięki temu wydajna, potrzeba jej odrobinę ale regularnie by zobaczyć efekty dzialnia. Jest łatwo dostępna w aptece.
Zobacz post
Kosmetyk maść apteczna.❤️
Przedstawiam Wam tribiotic chociaż pewno wiele z Was zna ten kosmetyk doskonale.❤️
Ma ona w sobie antybiotyk dlatego też jest tak skuteczna.❤️
Ja zazwyczaj używam ją jak mam opryszczkę która szybo znika z pomocą kosmetyku aptecznego. ❤️
Nie ma jakiegoś specjalnego zapachu taki typowy dla maści.🔥❤️
Bardzo dobrze działa zabija zarazki oraz bakterię.❤️
Jest to dość mocna maść a 5 gram kosztuje jakieś 12 złotych.❤️
Polecam te maść na jakieś problemy skórne.❤️
DENKO październik
Wkurzyłam się i to konkretnie tylko przy jednej rzeczy: próbce zapachu C-thru. Zacięła się i za nic nie mogłam psiknąć atomizerkiem! Nosz kurna... 😁😁 masakra to była. No ale w końcu się udało. Pokażę Wam osobno tę próbkę. A sam zapach był ładny.
Paski Rapidwhite też jakoś bardzo mnie nie porwały. Chciałam wypróbować jakiekolwiek paski, bałam się intensywnego działania Crest więc sięgnęłam pi tańszą alternatywę. No i takie no, bez szału...
Kokosowa maska w saszetce, do włosów. To też kolejny niestety dla mnie niewypał. Włosy miały totalny nieogar po niej.
Dziecięce umilacze do kąpieli były jak zwykle super dla mojego Synalka. Trochę Mu czasem pomagam w ich zużyciu.
Do reszty kosmetyków nie mam się co czepiać, świadczy o tym fakt, że już po raz kolejny są w denku.
Na zdjęciu widzicie moje małe uzupełnienie braków z apteki . Wzięłam tylko te rzeczy, których używam regularnie, a które mi się skończyły
Olejek z drzewa herbacianego to u mnie mus - wykorzystuję go do produkcji domowego toniku oraz do nakładania punktowo na jakieś drobne pryszcze - sprawdza się u mnie rewelacyjnie! Nie wiem, które to już opakowanie .
Tribiotic również jest moim hitem od lat - nakładam go punktowo na pryszcze i dosłownie znikają . Świetnie radzi sobie zwłaszcza z wielkimi, bolącymi gulami, które trudno wyleczyć.
Plastry na pęcherze przydają mi się zawsze, kiedy zmieniam buty z zimowych na wiosenne - tym razem wybrałam zestaw z różnymi wielkościami i na pewno wszystkie wykorzystam, niestety .
Zakupy zrobiłam w aptece stacjonarnej przy okazji odbierania recepty, ale normalnie korzystam z aptek online, które są zdecydowanie tańsze .
Tribiotic to maść antybakteryjna, która działa antybakteryjnie i zapobiega rozwojowi zakażeń w przypadku drobnych ran, zadrapań czy oparzeń. Jest to antybiotyk w formie maści. Zdecydowanie przyspiesza gojenie. Zawsze trzymam Tribiotic w swojej apteczce i gdy tylko się kończy, od razu kupuję następne opakowanie. Jest to niezastąpiony produkt w moim domu. Można stosować również u dzieci powyżej 12roku życia. Dostępny również w saszetkach.
Zobacz post
Maść Tribiotc, co prawda jest z antybiotykiem i nie używam jej często, ale w domu jest przydatna. Sprawdza się przy zadrapaniach, ropiejących ranach czy na wypryski, które nie chcą się goić. Maść jest bezzapachowa i tłusta, ale nie brudzi. Zawsze m w domu kilka saszetek, na wypadek gdyby zaszła taka potrzeba, choć na co dzień stawiam raczej na naturalniejsze sposoby niż antybiotyk.
Zobacz post
Tribiotic, masc o działaniu bakteriobójczym. Idealnie sprawdza się na pojedyncze wypryski na twarzy. Zawsze ,kiedy pojawi się u mnie niechciany gość, smaruje go właśnie tym specyfikiem. Nada się on również na różne skaleczenia, pomagając im lepiej się goić.
Preparat jest dostępny bez recepty w postaci maści.
Tubka jest malutka ale wystarczy nie wielka ilość produktu na zmienienone miejsce. Wystarcza na bardzo długo.
Maść antybakteryjna | Tribiotic 💙
——————
Chyba już każdy zna maść Tribiotic. Mój must have i stały mieszkaniec lodówki. Maść, która świetnie radzi sobie z uszkodzeniami naskórka, ranami i wypryskami. Ma bardzo gęstą, tłusta, przeźroczystą i bezwonną konsystencję. Łatwo się rozprowadza. Zazwyczaj nakładam ją na noc, a rano nie ma śladu po mniejszych wypryskach a te większe są dużo mniej widoczne. ❤️
Chce Wam przedstawić i polecić świetna maść z antybiotykiem jaką jest Tribiotic.
Tą maść poleciła mi babcia kilka lat temu i od tego czasu została u mnie na dłużej. Jednak przez to, że posiada w sobie antybiotyk jest silna i należy uważać przy jej używaniu.
Tribiotic ma zastosowanie miejscowe. Maści należy używać w leczeniu bakteryjnym skóry, owrzodzeń i ran. Mi osobiście pomogła również przy oparzeniu, na opryszczkę, a także na niewielkie wypryski skórne, po których nie ma już śladu. 😉
DENKO #1
Moje pierwsze denko w tym roku i jak widać na zdjęciu udało mi się zużyć naprawdę mało kosmetyków. Ale zawsze coś i tak jestem zadowolona! Uwielbiam denko i ten moment pod koniec miesiąca kiedy wyciągam zużyte kosmetyki
Peeling pod prysznic z Isany, Sweet & Salty ⭐
Peeling pod prysznic jest o zapachu kandyzowanych pomarańczy i solonego karmelu. Pokochałam ten produkt!! Jak za taką niską cenę jest naprawdę świetny!! Posiada w sobie malutkie drobinki soli, które delikatnie ścierają skórę. Zapach cudowny, konsystencja dość gęsta. Nie daje super efektu wow, ale przez to, że jest tak delikatny można go częściej stosować a nawet mogą po niego sięgnąć osoby z wrażliwą skórą. 9/10
Maseczka do twarzy w płachcie, TonyMoly, Avocado
Płachta po wyjęciu z opakowania była bardzo dobrze nasączona, tak dobrze, że aż z niej kapało. Płachta jest dobrej jakości więc nie trzeba się martwić czy aby się nie rozerwie. Zapach jest bardzo delikatny, słabo wyczuwalny. Moja skóra na twarzy po zdjęciu maseczki była gładka, dobrze nawilżona. Nie czułam ściągnięcia na twarzy, co w wielu przypadkach odczuwałam przy stosowaniu maseczek. 8/10
Head & Shoulders
Szampon do włosów przeciwłupieżowy z odżywką 2w1, Menthol 10/10
Płyn do soczewek iWear
Próbki : Tribiotic maść antybakteryjna i Resibo krem odżywczy
Maść tribiotic w małym opakowaniu 5 g. Kupiłam ją, ponieważ miałam bardzo duży problem z przesuszona skórą ust i dookoła nich. Ponieważ nic mi nie pomagało a stosowałam dużo balsamów do ust postanowiłam w końcu udać sie do apteki po pomoc. Maść mimo małej pojemności jest bardzo wydajna. Jest przezroczysta i gdy nałoży się jej więcej to odrobinę spływa z ust. Niestety na mój problem pomogła odrobinkę, zauważyłam małą poprawę, ale nie na tyle dużą na jaką liczyłam. Teraz jest już coraz lepiej. Ale nie wiem co myśleć o tej maści, jeszcze trochę jej zostało, więc pewnie ją zachowam, może na coś innego sprawdzi się lepiej.
Zobacz post
Jakiś czas temu popatrzyłam tę maść u @rena442 w chmurce. Jako, że wypryski pojawiają mi się bardzo sporadycznie, zazwyczaj zawsze przed kobiecymi dniami to zdecydowałam się zakupić maść w saszetkach. Przedwczoraj maść przetestowałam i jestem nią zachwycona! Dwa dni wystarczyły aby pozbyć się niechcianego gościa! A tak to musiałaby się z nią zmagać kilka dni. Konsystencja maści jest bardzo tłusta z dlatego idealnie nadaje się na noc. I bardzo podobają mi się szaszetki, które mogę zabrać je zawsze że sobą.
Zobacz post
Tribiotic polecił mi przyjaciel, kiedy na dwa dni przed mega ważnym wydarzeniem wyskoczył mi na czole pryszcz gigant. Powiedział, że sam go stosuje od lat i nie ma lepszej maści na takie niespodzianki. Od razu pobiegłam do apteki i kupiłam maść za około 25 zł. Podziałało i od tamtej pory tej niebieskiej tubki nie może zabraknąć w mojej łazience.
Przede wszystkim to jest maść, która działa realnie i szybko. Idealnie wycisza i goi wszelkie ranki czy wypryski, choć na takie bolące gule dużo lepiej sprawdza się maść ichtiolowa.
Tribiotic nakładam na noc, a rano cera prezentuje się o niebo lepiej. Pryszcze, które przedtem leczyłam tygodniami, teraz znikają po zaledwie kilku dniach całkowicie, a już po jednej aplikacji widać znaczną poprawę.
Maść sprawdza się również na otarcia i drobne ranki, ale nie wolno stosować jej na co dzień.
Znacie? Stosujecie?
Dzisiaj pokazuję Wam moje maleńkie zakupy kosmetyczno-rossmannowe. Jakiś czas temu nauczyłam się, odrzucania zachcianek kosmetycznych, których później nie zużywam, dlatego te zakupy to maksimum przydatności .
Na zdjęciu znajdują się:
płatki kosmetyczne w wersji mniejszej i większej - wciąż nie mogę przerzucić się na wielorazowe ręczniczki
wkładki - sprawdzone, których używam od lat,
podgrzewacze - właśnie skończyłam mój zapas,
Lactacyd - mój pewniak do higieny intymnej,
Tribiotic - pewniak z apteki, który nigdy mnie nie zawiódł, idealnie wysusza i goi wszelkie niedoskonałości,
maść z witaminą A - używam jej do pielęgnacji ust na noc.
Niektóre z tych rzeczy będą mi służyć kilka miesięcy, inne skończą się dosłownie zaraz, ale jestem pewna, że wszystko zostanie wykorzystane.
Jak jest u Was? Kupujecie pod wpływem impulsu czy staracie się robić przemyślane zakupy?
Maść Tribiotic, która ratowała moją nogę w dwóch przypadkach. W jednym gdy o 4 rano zaspana wylałam sobie wrzątek z czajnika na kawałek stopy, oraz w drugim przypadku gdy podczas golenia nóg oderwałam sobie ok 8mio cm płat skóry... Maść jest bardzo gęsta, ma przeźroczysty kolor, nakładałam ją na skórę gdy już zeszła wielką bąbla po oparzeniu, oraz gdy rana po oderwaniu skóry zrobiła już delikatną skorupkę. Niestety nakładanie tej maści na początku było bardzo bolesne, jednak nie żałuję, jestem pewna że dzięki niej moje rany o wiele szybciej się goiły. Niestety w obu przypadkach zostały mi jeszcze delikatne blizny, jednak spodziewałam się tego.
Maść jest dostępna również w tubce, i ratowała mnie już dwa razy więc na pewno kupię pełnowymiarową wersję.
Tribiotic Maść antybakteryjna i jedna z lepszych na różne skaleczenia i rane. Często kiedyś ją stosowałam, ale dość drogo wychodzi za 1g saszetkę więc rzadko ją stosuję.
Pamiętam jak ucięłam sobie palca siekierą to smarowałam tą maść. Dość szybko mój palec wrócił do normalności. Długi czas miałam naderwaną skórę (miałam ścięty opuszek, ale lało się jak ze świniaka pamiętam). Jak się przyjrzy i nie mam zapuszczonych paznokci to widać lekki ślad po tym (dołek po zrośnięciu skóry), ale po tej maści ładnie się zagoiło, więc jest naprawdę niezła. Z chęcią stosowałabym ją na moje nogi, ale za maleńkie saszetki wychodzi naprawdę drogo, a musiałabym ich sporo kupić i co najmniej 1 byłaby zużyta na raz.
Pozdrawiam,
Janettt
Maść na skaleczenia i rany Tribiotic. Chyba każdy ją już zna Dawniej nie byłam co do niej przekonana, ale niestety musiałam znaleźć jakąś dobrą maść na trądzik. Szkoda mi było wydawać dużych pieniędzy na maści, których działania nie znam, dlatego zdecydowałam się na Tribiotic. Kupiłam trzy saszetki, za jedną dałam 3 zł. Maść ta jest świetna, na drugi dzień po posmarowaniu ją twarzy niedoskonałości zniknęły, co prawda nie całkiem, ale stały się niewidoczne, a po nałożeniu korektora do twarzy, nie było po nich śladu
Zobacz post













