Tessarte
Tessarte
645•3 lata temu

adopcja kota🐈

Hej dziewczyny, będziemy z narzeczonym adoptować kota ze schroniska. Czy są tutaj doświadczone osoby w tym temacie i mogę prosić o kilka rad?

O czym pamiętać zarówno jeżeli chodzi o wizytę w schronisku i wybór kota jak i przygotowanie mieszkania?
Proszę o polecenie drapaka, kuwety, automatycznych misek na mokrą karmę, siatki na balkon, zabawek, legowiska/domku, transportera czy innych potrzebnych rzeczy jeżeli macie coś dobrego do polecenia.

I co z kwiatkami? Jak patrzyłam to większość jest trujących, chodzi tez o takie cięte typu tulipany. Mając koty nie kupujecie w ogóle takich kwiatów czy jakos zabezpieczacie je przed kotem? Boje się, ze jak wyjdę z domu to mogą się dziac cuda. Wiadomo bezpiecznej po prostu nie mieć trujących roślin w domu, ale jestem ciekawa jak Wy robicie.

dastiina
dastiina
9.14k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię! Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło. Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

Jaki on jest piękny 🐱

Tessarte
Tessarte
645•3 lata temu

Dziękujemy wszystkim!

Brill
Brill
4.67k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię! Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło. Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

Kamilabea • 3 lata temu
Ale cudny rudzielec!🤭❤️

Jaki uroczy kitek 😍

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię! Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło. Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

Ale cudny rudzielec!🤭❤️

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię! Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło. Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

Piękne futerko ❤️❤️🥰

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię! Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło. Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

Cudnie! Wymiziaj go ode mnie! 🥰😍

Tessarte
Tessarte
645•3 lata temu

Przedstawiam Wam mojego kawalera. Ma na imię Milan i jesteśmy już razem ponad miesiąc. To turbo miziasty kot i no kocham to moje dziecię!

Wracając do wątku kwiatków mój kiciulek nie interesuje się tymi postawionymi na komodzie i nie skacze po meblach wiec może kiedyś zdecyduje się na trujące i będę je stawiać wysoko i pilnowac. Na start pozbyłam sie wszystkiego co by mu szkodziło.

Siatkę na balkon i kuwetę kupiłam z Waszego polecenia także dziękuję bo sprawdza się super.

adopcja kota🐈 adopcja kota🐈 adopcja kota🐈 adopcja kota🐈
Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

frambuesa • 3 lata temu
Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Karolinnaa • 3 lata temu
Właśnie ja też czytałam wiele na grupach o tym, że kot się zatruł roślinami. A również to jest mój trzeci kot, koty mam od zawsze i wcześniej nie zwracałam uwagi na rośliny trujące dla kotów. A trochę ich było.

frambuesa • 3 lata temu
Mam wrażenie, że ta wiedza jest "nowa". Chodzi mi o to, że nasze mamy czy babcie nie wiedziały o tym a zwierzeta zawsze były w domach czy na podwórkach i żyły np. z tulipanami obok...

Karolinnaa • 3 lata temu
To prawda. Ale dobrze, że uświadamiają, bo przynajmniej pupile są bezpieczniejsze. Dlatego ja się wolałam pozbyc roślin, które nie służą kotom. A jeszcze moja Lunka jest alergiczką to już w ogóle.

Malinowa92 • 3 lata temu
No to moja mama jest typem osoby, która raczej pozbyłaby się kota, a nie kwiatków 🙈 I zanim zapytacie to po co jej kot... Brat zmieniając miejsce zamieszkania, zjechał do domu ze wszystkimi rzeczami oraz kotem. Po przeprowadzce miał go zabrać do nowego mieszkania, ale cóż... Nigdy to nie nastąpiło i kot po prostu został z moimi rodzicami 😵‍💫 Ale muszę Wam przyznać, że mieliśmy naprawdę sporo tych kotów w naszym życiu i żaden nie podgryzał nigdy kwiatków. Ale wiadomo, koty są różne i domyślam się, że niektóre jednak te kwiatki zaczepiają.

Dla każdego liczy się coś innego. Ja bardziej kocham koty, bo kwiatki i tak mnie się nie trzymają 🙈
Ja wolę dmuchać na zimne i się pozbyłam wszystkich trujących 🙂

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Tessarte • 3 lata temu
Powiem Wam, że byłam dzisiaj w schronisku i totalnie nie wiem którego kota przygarnąć. Ja się nie nadaję psychicznie do takich miejsc. Jeszcze jak usłyszałam o kilku kotach, że zostały oddane bo znudziły się właścicielom... no ryczę i nie mogę zrozumieć, że tacy ludzie istnieją.

Ja jak szukałam kota to nie byłam w schroniskach, szukałam przez internet i swoją znalazłam na stronie schroniska.
To pierwszy kot, którego zobaczyłam jak mój mąż się zgodził na kota 😁

Ja też nie mogę jeździć po takich miejscach 😞

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Karolinnaa • 3 lata temu
Ja dwa lata temu adoptowałam kota z domu tymczasowego. Musieliśmy mieć zabezpieczone przynajmniej jedno okno siatką, usunąć kwiaty trujące dla kota. Jeśli chodzi o siatkę polecam tą: https://zooplus.page.link/oz59xSXSSwGGws9K6, dwa lata mamy ją, założoną i nic się z nią dzieje, a moja Lunka lubi się na nią wpisać, gryźć ją i drapać, a jest też dużym i ciężkim kotem. Jest bardzo wytrzymała. Jeśli chodzi o kuwetę, polecam tą: https://zooplus.page.link/JJuD8jQVFYPdbz3g6 Co do drapaka niestety nie pomogę, bo miałam trzy i kot żadna nie jest, zainteresowany, woli kartony i reklamówki, to samo jeśli chodzi o legowiska czy domki 🙈 A jeśli chodzi o kwiatki to ja się pozbyłam wszystkich trujących, jeśli sobie kupię tulipany, to jak jestem w domu w pokoju to stawiam sobie na stolik, a jak wychodzę to chowam wysoko, poza zasięgiem kota. Niby się nie interesuje nimi ale wolę nie kusić losu.

Tessarte • 3 lata temu
Ooo bardzo dziękuję! A na czym montowałaś tą siatkę? Rozumiem, że w zestawie nie ma żadnych haczyków tylko sama siatka?

Karolinnaa • 3 lata temu
Mieliśmy w zestawie takie plastikowe haczyki i klej do zamontowania 🙂

Tessarte • 3 lata temu
Kurczę to dziwne bo kupiłam tą siatkę i mam w zestawie tylko haczyki do wbicia w ścianę a wynajmuje mieszkanie i muszę się zaopatrzyć w takie plastikowe jak ty masz.

To dziwne, bo ja dostałam z tymi plastikowymi 🤔 kupowałam dwa lata temu, może się coś zmieniło 🤔

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

frambuesa • 3 lata temu
Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Karolinnaa • 3 lata temu
Właśnie ja też czytałam wiele na grupach o tym, że kot się zatruł roślinami. A również to jest mój trzeci kot, koty mam od zawsze i wcześniej nie zwracałam uwagi na rośliny trujące dla kotów. A trochę ich było.

frambuesa • 3 lata temu
Mam wrażenie, że ta wiedza jest "nowa". Chodzi mi o to, że nasze mamy czy babcie nie wiedziały o tym a zwierzeta zawsze były w domach czy na podwórkach i żyły np. z tulipanami obok...

Karolinnaa • 3 lata temu
To prawda. Ale dobrze, że uświadamiają, bo przynajmniej pupile są bezpieczniejsze. Dlatego ja się wolałam pozbyc roślin, które nie służą kotom. A jeszcze moja Lunka jest alergiczką to już w ogóle.

No to moja mama jest typem osoby, która raczej pozbyłaby się kota, a nie kwiatków 🙈 I zanim zapytacie to po co jej kot... Brat zmieniając miejsce zamieszkania, zjechał do domu ze wszystkimi rzeczami oraz kotem. Po przeprowadzce miał go zabrać do nowego mieszkania, ale cóż... Nigdy to nie nastąpiło i kot po prostu został z moimi rodzicami 😵‍💫 Ale muszę Wam przyznać, że mieliśmy naprawdę sporo tych kotów w naszym życiu i żaden nie podgryzał nigdy kwiatków. Ale wiadomo, koty są różne i domyślam się, że niektóre jednak te kwiatki zaczepiają.

Tessarte
Tessarte
645•3 lata temu

Powiem Wam, że byłam dzisiaj w schronisku i totalnie nie wiem którego kota przygarnąć. Ja się nie nadaję psychicznie do takich miejsc. Jeszcze jak usłyszałam o kilku kotach, że zostały oddane bo znudziły się właścicielom... no ryczę i nie mogę zrozumieć, że tacy ludzie istnieją.

Tessarte
Tessarte
645•3 lata temu
Karolinnaa • 3 lata temu
Ja dwa lata temu adoptowałam kota z domu tymczasowego. Musieliśmy mieć zabezpieczone przynajmniej jedno okno siatką, usunąć kwiaty trujące dla kota. Jeśli chodzi o siatkę polecam tą: https://zooplus.page.link/oz59xSXSSwGGws9K6, dwa lata mamy ją, założoną i nic się z nią dzieje, a moja Lunka lubi się na nią wpisać, gryźć ją i drapać, a jest też dużym i ciężkim kotem. Jest bardzo wytrzymała. Jeśli chodzi o kuwetę, polecam tą: https://zooplus.page.link/JJuD8jQVFYPdbz3g6 Co do drapaka niestety nie pomogę, bo miałam trzy i kot żadna nie jest, zainteresowany, woli kartony i reklamówki, to samo jeśli chodzi o legowiska czy domki 🙈 A jeśli chodzi o kwiatki to ja się pozbyłam wszystkich trujących, jeśli sobie kupię tulipany, to jak jestem w domu w pokoju to stawiam sobie na stolik, a jak wychodzę to chowam wysoko, poza zasięgiem kota. Niby się nie interesuje nimi ale wolę nie kusić losu.

Tessarte • 3 lata temu
Ooo bardzo dziękuję! A na czym montowałaś tą siatkę? Rozumiem, że w zestawie nie ma żadnych haczyków tylko sama siatka?

Karolinnaa • 3 lata temu
Mieliśmy w zestawie takie plastikowe haczyki i klej do zamontowania 🙂

Kurczę to dziwne bo kupiłam tą siatkę i mam w zestawie tylko haczyki do wbicia w ścianę a wynajmuje mieszkanie i muszę się zaopatrzyć w takie plastikowe jak ty masz.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

frambuesa • 3 lata temu
Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Karolinnaa • 3 lata temu
Właśnie ja też czytałam wiele na grupach o tym, że kot się zatruł roślinami. A również to jest mój trzeci kot, koty mam od zawsze i wcześniej nie zwracałam uwagi na rośliny trujące dla kotów. A trochę ich było.

frambuesa • 3 lata temu
Mam wrażenie, że ta wiedza jest "nowa". Chodzi mi o to, że nasze mamy czy babcie nie wiedziały o tym a zwierzeta zawsze były w domach czy na podwórkach i żyły np. z tulipanami obok...

To prawda. Ale dobrze, że uświadamiają, bo przynajmniej pupile są bezpieczniejsze.

Dlatego ja się wolałam pozbyc roślin, które nie służą kotom. A jeszcze moja Lunka jest alergiczką to już w ogóle.

dfbsx
dfbsx
2k•3 lata temu

My się pozbyliśmy wszystkich kwiatków z mieszkania, nasza kota jadła dosłownie wszystko, jedyne, co jest w stanie się przed nią uchować to świerk na święta, bo się pokuła, poza tym wszystkie kwiatki obgryzała, nigdy się nie znudziła, a wyglądały okropnie, więc po prostu stare wyrzuciliśmy i nie przynosimy już nowych.


Żwirek - kupujemy w rossmannie w kartonie o zapachu pudru dla niemowląt Kot ładnie pachnie, wydaje nam się, że ogólnie jest przyjemniejszy w odczuciu i ładnie się zbryla, wygodniejszy do wyrzucania w przypadku zwykłej kuwety.

Co do kuwety, my akurat mamy automatyczną, fajna sprawa, jeżeli ktoś ma większy budżet i może sobie na nią pozwolić, ale w naszym przypadku przestawienie kota na nią to była udręka - bała się, kiedy ogarnęła, że sama się kręci.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu

W TK Maxxx jest promocja na zabawki, akcesoria dla pupili. Moje koty cieszy kocimiętka, myszki nakręcane i uwielbiają pasztet od Dudy, tańszy od normalnych puszek 🙈
Automatyczna Miska z karmą coś je płoszyła, ale szczeniaki i małe kociaki cieszy.
Nie rezygnowałam z żadnych kwiatow. Koty się nawet nimi nie interesują.

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

frambuesa • 3 lata temu
Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Karolinnaa • 3 lata temu
Właśnie ja też czytałam wiele na grupach o tym, że kot się zatruł roślinami. A również to jest mój trzeci kot, koty mam od zawsze i wcześniej nie zwracałam uwagi na rośliny trujące dla kotów. A trochę ich było.

Mam wrażenie, że ta wiedza jest "nowa". Chodzi mi o to, że nasze mamy czy babcie nie wiedziały o tym a zwierzeta zawsze były w domach czy na podwórkach i żyły np. z tulipanami obok...

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

frambuesa • 3 lata temu
Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Właśnie ja też czytałam wiele na grupach o tym, że kot się zatruł roślinami. A również to jest mój trzeci kot, koty mam od zawsze i wcześniej nie zwracałam uwagi na rośliny trujące dla kotów. A trochę ich było.

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp. P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

Wiem ze ludzie na grupach często o tym piszą ze mieli taki przypadek ze kot się nie interesował a nagle coś zjadł… tam to ogólnie jest taki najazd na osoby co maja trujące kwiaty… ja od zawsze mam w domu koty i zawsze miałam wszystko, kiedyś nawet nie wiedziałam ze jakieś kwiaty są trujące dla zwierząt. Teraz tez mam w domu monstery itp i mój kot nigdy nie gryzł nawet trawki dla kota jak mu kupowałam

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu

Dziewczyny, a ja mam pytanie odnośnie właśnie tych kwiatków trujących. Czy znacie w ogóle przypadek, kiedy to kotek się nimi zatruł? Moja mama w swoim domu ma ok 100 kwiatów doniczkowych, większość jest trująca dla kota, ale ma również kota. Kot nigdy nie zwracał uwagi na kwiaty, chyba że któryś zrzucił wciskając swoją dupkę na parapet 🤣 Nigdy nie podgryzał, nie lizał itp.

P.S. Przepraszam, że się tak podpięłam pod temat adopcyjny, ale widząc, że w wymaganiach odnośnie adopcji jest właśnie pozbycie się kwiatków trujących, pomyślałam, że zapytam o te kwiestie.

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.