
Biorę ślub w 2020! i 2021 :)
Edytowałam listę! Jeśli któraś chce dołączyć to najlepiej niech napisze mi wiadomość, bo w gąszczu forumowych postów mogę cos zgubić.
Jak wyżej! Panny młode zorganizujmy się, stwórzmy wątek, gdzie podzielimy się tym, co już ogarnięte i zamówione, a tym, co jeszcze nas czeka. Piszcie swoje daty, to wrzucę w post główny.
Zacznę od siebie, żeby nie było: sala, fotovideo, dj, suknia, garnitur, obrączki - wszystko jest! Z istotniejszych spraw zostaje ustalić godzinę z księdzem i wybrać zaproszenia. No i połowa stresu za nami, bo cywilny i mini-wesele już za nami.
2020
WRZESIEŃ
PAŹDZIERNIK
3 - @venus300
LISTOPAD
GRUDZIEŃ
26 - @doolary12
2021
STYCZEŃ
LUTY
6 - @Rymsia
MARZEC
KWIECIEŃ
24 - @Paola1q
MAJ
1 - @beaflame
28 - @hostka92
CZERWIEC
3 - @sandra1312
12 - @agyness
LIPIEC
3 - @francescaa
24 - @Bernixd
31 - @maple
SIERPIEŃ
7-8 - @Erna
7 - @paula54555
14 - @Karolaa24
WRZESIEŃ
11 - @kachna20
26 - @Agnessle
PAŹDZIERNIK
LISTOPAD
GRUDZIEŃ
2022
CZERWIEC
10 - @claoos
LIPIEC
16 - @Monia2302
Jeśli kupowałabyś w Łodzi to polecam szukać na ul. Jaracza w okolicach skrzyżowań z Piotrkowską i Wschodnią, tam jest dosłownie salon obok salonu Ja zakończyłam szukanie po czterech salonach, ale mogłabym sprawdzić ich jeszcze wiele.
Oooo dziękuję Ci bardzo! Ja też patrzę właśnie między Łodzią i Warszawą na sale, suknie może będę w Łodzi kupować bo jednak chyba tam będzie taniej ☺️
Ja się aktualnie przygotowuję do ślubu, I jeśli chodzi o ceny to my mamy 375 zł za talerzyk (już z wiejskim stołem), pewnie coś wzrośnie po Nowym Roku. Tyle że my załatwialiśmy salę w lutym 2025 😉 Ceny usługodawców w naszym przypadku: fotograf 4250, zespół 6000, kamerzysta chyba 3000. Suknia 4000. Wszystko organizowane w woj. łódzkim (okolice Łodzi).
A gdzie takie ceny? U nas wychodzi około 500 zł za talerzyk więc pewnie zbliżone ceny
Ja właśnie brałam ślub w 2021, między cenę mocno nieaktualne. Ale moja przyjaciółka bierze ślub w przyszłym roku, będzie on w stylu rustykalnym i taka mniej więcej jest sala, plus ślub plenerowy. O ile się orientuje to na przykład koszt talerzyka u niej to około 400-450 zł od osoby. Myślę też, że wiele zależy od regionów w którym planujesz urządzać przyjęcie. Ceny sukni ślubnej w powiatowym mieście najbliżej mnie, to od trzech i pół tysiąca (najtańsze z najsensowniejszych) wzwyż. Bo byłam mierzyć z przyszłą panną młodą.
Ceny poszalały. Za talerzyk wtedy płaciliśmy 250 zł, a teraz na chrzest, który jest o ile krótszy płaciłam 270 zł.
Niestety, ale jest to drogi interes...
Nas 2 lata temu, wesele na ok 150 osób wyszło ok. 80 000 zł, nie wliczając w to mojej sukni, garnituru, dodatków, fryzjera itp.
Z tym, że było to w woj. Śląskim.
Dziewczyny niektóre z Was szykują się do ślubu, inne mają to niedawno za sobą. Czy napiszecie mi jak to wyszło kosztowo? Niestety mnie te ceny przeraziły i nie wiem czy tylko jest tak u nas… jak nie chcecie pisać tutaj to napiszcie proszę na priv 🧡 będę wdzięczna za wszystkie rady i pomysły! 🧡
U nas to była kwestia ok 50 osób... które ostatecznie zostały wykreślone.
O 2 osoby to też bym była spokojna.
Na razie zostało mi czekać, a najwyżej później będę wyłuchiwala mojej mamy i teściowej z pretensjami. 😅
Ja tez miałam spinę odnośnie zapraszanie pewnych gości, ale odpuściłam. Nastresowałam się, a to tylko dwie osoby więcej, a tak jak mówicie, szkoda nerwów 😊
My też prosimy tylko najbliższych pomimo próby nacisków, że jednak wypada zaprosić również osoby dalsze, bo to rodzina… jednak tak z doświadczenia swojego i wielu znajomych, którzy teraz w ostatnich latach u mnie brali ślub - stwierdzam, że trzeba robić po swojemu i dać ponieść się też sytuacji. Jakbyśmy chcieli wszystko skontrolować i się wszystkim przejmować to tracimy tę magię przygotowań i zostaje nam stres, który sprawia, że jesteśmy bardziej już tym wszystkim zmęczeni. Dlatego mimo, że np w wielu dziedzinach jestem control freakiem i wieloma rzeczami się stresuję to tutaj totalnie odpuściłam. Dzięki czemu przeżywamy ten czas naprawdę miło i już nie możemy się doczekać wesela. Mniejsza liczba gości i to, że muszę zapłacić za puste talerzyki tego nie zmieni.
U mnie sytuacja jest też trochę inna, bo to ja dążyłam do tego, żeby tą listę gości zmniejszyć, żeby nie prosić jakiś dalekich krewnych itp.
Wiadomo, nic nie poradzę. Teraz to musze się uzbroić w cierpliwości i czekać na to co będzie dalej.
My mamy min 120 osób, ale się nie stresuję. Trudno, jak ktoś nie przyjdzie to nie przyjedzie. Moim zdaniem szkoda zdrowia 😊. Komu będzie zależało ten przyjdzie, natomiast no też zawsze są wypadki losowe… nie można wszystkiego przewidzieć
Przed pandemia statycznie odmawiało ok 20% gości. Teraz pewnie ten odsetek wzrósł z różnych względów (finansowych, lepszej wymówki, itp). Nie martw się na zapas. 🥰 Stresujesz się, bo macie jakieś minimum na sali?
U nas większość też mówi, że będzie....
Kilka osób od razu też powiedziało, że ich nie będzie. Część przypuszczaliśmy, że tak będzie, a część nas trochę zaskoczyła.
Ja mam mega stres, bo koleżanka z pracy robiła wesele syna i z 205 zaproszonych było ledwo 100 osób.