Co miłego dzisiaj Cię spotkało?
Strona 5 / 29
Wf, czekolada, a teraz słucham Ghosta . To chyba nowa muzyczna miłość .
U mnie rzecz niesłychana!
Po prostu szok totalny! Wszyscy moi znajomi jak i rodzina wiedzą, że nie potrafię wolno jeździc autem i dlatego mam potężny silnik pod maską ... Jade o19 autem i wkurzam się na kierowcę przed sobą co jedzie 30km/h, no to ja wspaniałomyślna redukcja biegu do 3 gaz w deche i petarda! Za chwilę patrze w odległości jakieś 700m porusza się czerwone światełko a za chwilę widzę kamizelkę i patrol drogowy... nie zdążyłam nogi zdjąć z gazu... miałam ponad 90km/h..."cholera pięknie..." zatrzymują mnie "to dostanę po dupie" JECHAŁAM W TERENIE ZABUDOWANYM!
Szykuje dokumenty a koleś "kontrola trzeźwości" dmucham... pytam " a to nie za prędkość?!" koleś " nie, ogólna kontrola, ale wiem, że jechała Pani zbyt szybko, w dodatku wyprzedzała na ciągłej linii..." ja wielkie oczy zaczynam się śmiać a ten przemiły policjant oddaje dokumenty i mówi "mam dzień dobroci jest Pani wolna, ale to ostatni raz". Podziękowałam i odjechałam z piskiem opon...
Po trzech miesiącach przyszło mi zamówienie z Ali, a myślałam, że już mi przepadło (sprzedawca przedłużał czas ochrony)
Dostałam telefon od mamy ucznia z podziękowaniami, za to, że wyuczyłam małego i zdał sprawdzian na 5 Cieszy mnie, że mój wysiłek nie idzie na marne
poszłam pierwszy dzień do pracy, a woźne które pracowały w tej szkole kiedy ja się jeszcze uczyłam kłaniały mi się i z radością "witamy nową Panią" aaa to takie miłe
Spotkałam się dziś z długo nie widzianą koleżnką i poprawiłam sobie humor pogawędką z nią
zrobiłam dziś swoje pierwsze zamówienie na aliexpress... można to chyba uznać za miłą rzecz
co mnie dziś spotkało miłego
po pracy poszłam sobie kupić zdrapki za 10 zł a co zaszaleje
czasami zdarzy mi się coś wygrać
no i udało się nawet świetnie bo wygrałam z tych 8 zdrapek 22 zł
Z tego całego wczorajszego dnia dobre jest to, że w drodze z pociągu do domu, znalazłam 150zł (była godzina 22 i żadnej żywej duszy). Czekaliśmy z narzeczonym jeszcze 30minut, "może ktoś się wróci". Koniec końców, kupiliśmy winko i oglądamy filmy.
Popłakałam się ze śmiechu w środku lekcji i poprosiłam koleżankę żeby załatwiła mi chusteczki higieniczne bo miałam całą twarz we łzach, a jakoś tak się niefortunnie złożyło że obie nie miałyśmy ich przy sobie