Dresscloud Café
Strona 960 / 2277
Słuchajcie mam pomysł, choć znając życie nie każdemu się spodoba. Idzie wiosna więc i wiosenne porządki jak i święta wielkanocne. Co powiecie na wyzwanie tutaj na DC by z tego co chcecie wyrzucić coś właśnie zrobić jako diy? Na przykład jakaś ramka do zdjęć czy jakaś mała ozdoba. Bardziej mi chodzi o sam proces tworzenia i zmniejszenia ilości śmieci.
Polecam blog blondhaircare tam znajdziesz dużo porad związanych z włosami.
Poleci ktoś dobrą odżywkę, maskę lub jakiś sposób na wygładzanie włosów? Nie chce też by elektryzowały się.
Ja podpisywałam też papier, że oglądałam i w razie gdyby znalazła kogoś innego albo ja zrezygnuje to deklaruje kontakt, czy coś takiego no i samo to że oglądałam mieszkanie też musiałam podpisać ale nic nie płaciłam. Oglądaliśmy 2 razy, najpierw ja sama, a później z moim A. ale jak mówię, nic nie płaciliśmy. Zdecydowaliśmy się i od tamtej pory z biurem nie mam styczności.
No i babeczka z biura też była przy podpisaniu umowy.
Ja się też na początku bałam wynajmować przez biuro nieruchomości. Nawet myślałam, że poza czynszem co miesiąc będę musiała płacić babce z nieruchomości po 500zł. 😂😂😂
Ja wynajmuje przez biuro nieruchomości i jedynie co to płaciłam jednorazowo 500zł biuru i to wszystko. Resztę rozliczam z właścicielem.
Podpisałam też umowę z właścicielem, a papier że zapłaciłam za pośrednictwo biura dostałam z biura. Także nie ma chyba czego się bać. Zależy pewnie od biura.
Nic takiego nie płaciłam - chociaż faktycznie pierwszy raz oglądałyśmy mieszkanie razem z właścicielką i agentką i od razu się zdecydowałyśmy - wydaje mi się, że podpisałyśmy wtedy jakąś umowę rezerwacyjną i wpłaciłyśmy na poczet rezerwacji coś w stylu 50 zł, które się potem doliczyły do zaliczki. A jak właścicielka była poumawiane z agencją - nie mam pojęcia, bo potem opłaty normalnie przelewałyśmy właścicielce na konto, więc wyglądało to właściwie tak, jak wynajem bezpośredni.
spędziłam dzisiaj fajne przedpołudnie z dziewczynami, z którymi nie widziałam się 5lat było super, jak za dawnych czasów
Tam akurat czynsz widziałam, że jest. A prawdą jest to, że agencja liczy sobie za samo pokazanie jak mieszkanie wygląda?
Ja kiedyś tak wynajmowałam - ale u nas wszystkie płatności z agencją ogarniała właścicielka. Pewnie nam po prostu doliczyła do opłaty . Możesz zawsze spytać, skąd taka niska cena: akurat w przypadku tamtego mieszkania też ta cena była bardzo atrakcyjna, a wynikała z tego, że znajdowało się ono w takim niewielkim, bezczynszowym budynku.
Zazwyczaj trzeba uiścić jeszcze dodatkowa opłatę dla agencji, i czasami jest to jakiś % kwoty wynajmu, a czasami jednorazowo na początek
Wynajmowała może któraś z Was mieszkanie przez agencję? Znalazłam fajną ofertę w aż dziwnie dobrej cenie i trochę się obawiam. Jedyne mieszkanie, to które obecnie wynajmuję, było bezpośrednio od właściciela. Czym to się właściwie może różnić?
Dziewczyny orientuje się może jakas, lub ma do polecenia gdzie mogę dosyć jakies ładne suche trawy, takie trwa dekoracyjne
Myślałam że po wygraniu swopa ciężko będzie mi zebrać większą ilość kryształków, ale o dziwo idzie mi całkiem sprawnie