Dresscloud Café
Strona 2181 / 2277
Ja tez w zeszłym roku tak się załatwiłam na wakacjach w Egipcie. Głupia ja zasnęłam sobie na leżaku na jakieś dwie godziny. Na drugi dzień tak źle się czułam, że nie mogłam wstać z łóżka. Non stop było mi zimno i się trzęsłam. A jak poszłam do toalety się załatwić to zemdlałam... Dwa dni spędziłam w łóżku.
W zeszłym roku też się tak załatwiłam.. aż gorączkę miałam, wszyscy się pocili z gorąca w domu a ja pod kocem się trzęsłam z zimna Dzisiaj też miałam się poopalać ale stwierdziłam, że nie będę się gotować na słońcu bo ja i tak się tylko na czerwono opalam Żarty żartami, ale trzeba uważać w taki skwar
ja wczorajpierwszy raz wystawiłam się na godzine na słońce i dalej blada dupa jestem
łooo... no nieźle ja na słońcu po 15 min czuję się słabo raczej w ogóle się nie opalam no i jestem najbardziej bladym człowiekiem świata
widać, że ja nie mam rozumu haha teraz będę uważać tak jak wy
a czuje się już w miare dobrze, nie mogę stać dłużej na nogach bo zawroty głowy mam. Więc ciągle leże a o piekącej skórze nawet nie wspomne
ale.. człowiek uczy się na błędach nie?
O kurde... Ja to na słońcu max 1.5 h coby sobie nie zaszkodzić i to z zakrytą głową. Pisz nam jak się czujesz..
Oj wspòłczuje ale trzymaj się i zdrowiej i nie wychodzi na razie na słońce ja cały czas chodze w czapce bo mnie szybko zaczyna bolec głowa na słońcu i unikam opalania się między 12 a 15
dziewczyny jestem głupia.. zjarałam się na słońcu na raka, dotknąć sie nie mogę. Dodatkowo chyba mam udar bo zdarzyło mi się zwymiotować. Uważajcie na słońce bo jest złe
Ojj ja nie lubię ani malibu z mlekiem ani soplicy orzechowej z mlekiem Też miałam cudowny dzień,w sumie tydzień w dodatku znowu robię prywatną wymianę kosmetyczną
oo no to tym lepiej, bo faktycznie Malibu drogie. Skoro polecasz i faktycznie smak identyczny, to muszę wypróbować- dzięki
Malibu Jeden z trzech alkoholi, które lubię. Canari pina colada i soplica orzechowa- raj na ziemi
Dziewczyny, jestem w niebie:
- zmieściłam się w wąskie spodnie,
- poję malibu z mlekiem,
- dziecko samo sika na nocniku,
- lecą fajne kabarety,
- mąż się nie odzywa pochłonięty grą (chwila spokoju...)
Żyć nie umierać
@ksanaru ok Dziękuję. Już ochłonęłam i się nie złoszczę, w sumie mogę zrozumieć bo pewnie też za jakiś czas może mnie to drażnić ale wtedy w ogóle nie wiedziałam o co chodzi i dlatego tak jakoś nieprzyjemnie się zrobiło.
Jak będę czegoś potrzebować to będę pisać Dzięki jeszcze raz
.. i gratuluję swopa