Dresscloud Café
Strona 2124 / 2277
Tyle, że granat trzeba umieć nosić (dopasować). Moja mama by się ucieszyła, bo wszystkie jej torebki to są granatowe, ale jej nie oddam! @xkyokox moje!
Mi się ten sklep kojarzy właśnie tylko z przeterminowanymi produktami A powinni tego jak najbardziej pilnować i nie powinno być takiej sytuacji w ogóle, że na 'przecenę' trafiają produkty spleśniałe. Koszmar po prostu
@monawerona A jak pierwsze wrażenie? Jak zobaczyłam tą kopertówkę to od razu pomyślałam, że będziesz licytować Tak mi jakoś do Ciebie pasowała...
Moim? Tak doszedł dzisiaj. Tylko czekam na zielone światło, bo nie mogę dodać jeszcze recenzji. @Malinowa92
@monawerona czasami sugestia nic nie da, zwłaszcza, że jak wspomniała @gilgotka ta Pani wybrała te produkty prawdopodobnie z biedy... To jest przykre, ale niestety taka jest rzeczywistość... Odbiegając od tematu... Pochwal się w końcu wygranym swopem Doszedł już do Ciebie w ogóle?
Myslisz, że sprawdzam, kiedy, kto się loguje? ;p
Nadal moga Jej wypadać strażniczko forum ; p
@zbeergirl Nie wiem czy ogarnęłaś, ale odpisałaś na post dziewczyny, która nie tyle co nie loguję się od 3 miesięcy to jeszcze post z 31.08.14 roku
Serio da się dobic tą stówkę w barometrze?
Przeciez to niemozliwe.
Jak to robicie?
koniecznie zrób sobie wcierkę z kozieradki!
Pachnie trochę jak rosół... ale to jedyna wada, jest fenomenalna!
@gilgotka A dlaczego tej starszej Pani delikatnie nie zasugerowałaś, że jej zakupy są po prostu nieświeże? Ja na Twoim miejscu nie mogłabym na to nawet patrzeć i zwróciłabym jej uwagę i może pomogła jej wybrać inne owoce. Po drugie takie coś od razu powinno się zgłosić ekspedientce, ale skoro ona sama tego nie powiedziała to najwyraźniej była ułomna. Jakbym miała gorszy dzień to i nawet zgłosiłabym to do kierownika, a gdyby nie pomogło to i dalej pociągnęła sprawę. Nawet w głupiej Biedronce pilnują do perfekcji (bynajmniej u mnie), bo gdy zwracam Pani uwagę na pleśń rzuca wszystko i od razu idzie to zabrać na moich oczach z działu. Po drugie wbrew pozorom jak dla mnie w Lewiatanie jest cholernie drogo, babcia mogłaby te owoce kupić taniej w innym markecie np. w Freshmarkecie czy Piotrze i Pawle, który u mnie jest najlepszy pod względem owoców i warzyw.
@gilgotka @Malinowa92 też często widzę takie owoce i warzywa aż nieraz mam ochotę po sanepid dzwonić i chyba tak będę robiła. Moim zdaniem jak owoce czy warzywa są na wpół spleśniałe czy coś z nimi nie tak to powinny być oddawane za darmo ,a nie sprzedawane, by ci biedniejsi nie musieli płacić za coś co i tak może za chwile iść do wyrzucenia, a całe spleśniałe powinny być wyrzucane .
@gilgotka niestety to problem wielu sklepów... W moim Lewiatanie jest to samo. Ogólnie sklep jest zawsze czysty, wszystko ma swoje miejsce, ale bardzo często przecenione owoce i warzywa są po prostu w tak złym stanie, że nadają się tylko do wyrzucenia... Są miękkie, często też pokryte pleśniowym meszkiem... Osobiście uważam, że tak być nie powinno i czasami mam ochotę to gdzieś zgłosić...
W mojej okolicy też był taki sklep gdzie sprzedawali popsute owoce i produkty grubo po terminie ważności, ale ktoś na nich nasłał sanepid i teraz jest już czyściutko i nic popsutego nie sprzedają
Własnie przez to co jest na regałach warzywnych w takich sklepach cieszę się z tego, że mieszkam na wsi i warzywa, trochę owoców mam z własnej hodowli. Czasem chciałam kupić jakiś owoc własnie typu pomarańcze, banany czy nektarynki i aż strach czasem tego dotknąć nie mówiąc o zjedzeniu. A nie zawsze jest to promocja
Muszę się z wami czymś podzielić, bo bardzo chcę poznać wasze zdanie clouders. Otóż ostatnio robiąc zakupy w Lewiatanie byłam świadkiem takiej sytuacji, że aż zrobiło mi się niedobrze, ale do rzeczy. Ogólnie Lewiatan w którym robimy często zakupy jest jakby to ładnie ująć w ciągłym chaosie. Łatwo się o coś potknąć, często nie ma jak przejść, a owoce i warzywa często strach dotykać. Ostatnio stoję przy kasie i kobieta przede mną starsza pani, po stroju i tego jak usilnie przeliczała swoje grosze widać że nie powodzi się najlepiej. I kiedy zobaczyłam co kupuje po prostu mnie to przeraziło ! Wszystkie rzeczy były z ,,przeceny'' a były to dosłownie miękki i rozsypujący się brokuł, ale to można było przeżyć i dwie pomarańcze, o ile to można było jeszcze pomarańczą nazwać bo były dosłownie w połowie spleśniałe i pokryte białym i zielonym kotkiem. Sprzedawczyni do ręki wzięła ja z taką odrazą i tak delikatnie żeby czasem nie wpadły jej palce do środka. Każdy kupuje co chce i tak dalej i to mnie akurat nie obchodzi. Ale czy waszym zdaniem to dopuszczalne, żeby takie rzeczy popsute trzymać na sklepie ? A w dodatku je sprzedawać ? Przecież wiadomo, że akurat pleśnie i te wszystkie inne rozchodzą się w oczach a do tego są chorobotwórcze.
@doughnut przybijam Ci piątkę, bo mi idzie to tak samo, jak krew z nosa (chociaż ta u mnie bardzo często idzie szybko ;d). Bardzo rzadko dodaję pięć zdjęć i nie zawsze mam stówkę na barometrze. Jak się nie ma premium to już w ogóle kaplica i chyba trzeba zbierać i zbierać, żeby móc trafić na coś fajnego i mieć wystarczającą ilość kryształków na to. Ale nie ma się co poddawać