Dresscloud Café
Strona 2010 / 2277
@kngslk no połowa mnie mega wciągnęła, a potem zapomniałam o tej książce i robiłam milion innych rzeczy, muszę wrócić, bo czeka jeszcze dziewczyna z portretu
trzymajcie za mnie kciuki, dziewczyny, idę z moim N robić domowy hummus
Kurde ale super poniedziałek a ja... Zaspalam do pracy, nie zjadłam śniadania... Ale chociaż kota rano nakarmiłam! to tyle z dzisiejszych osiągnieć
Ech pomarzyć mogę ja codziennie chodzę do pracy na 8... A w weekendy niedługo zacznie się wstawanie poranne na zajęcia... To dopiero sa powody do narzekania ale w sumie wolę tak, bo szybko sie przestawiłam - lepsze to niż praca od 10 i potem taki cały dzień zwalony bo po południu nie ma się czasu dla siebie... A tak o 16 jestem wolna także wszystkiego są plusy i minusy
ja w te wakacje jestem juz tak wypoczeta, ze wstaje o godzinie 8-8:30
ale faktycznie zajecia na 8 to tragedia, szczegolnie w semestrze zimowym
Właśnie zadzwoniła do mnie pani i powiedziała że niestety mnie nie zatrudni do pracy w galerii na wysepce:
- za najniższą krajową,
- na umowę zlecenie,
- pracę w godz. 9:00-21:00
Normalnie się popłaczę... ze szczęścia
Ja mam tak, że jak mam wstać na 5, 6, 7 to nie mam żadnego problemu. Ale jak mogę pospać i mam wstać na 9tą to zawsze przestawiam budzik albo po prostu go nie słyszę
ech znam to, ja na szczęście nie miałam nic na 8, mam nadzieję, że teraz będzie to samo
i jeszcze miałam wolne piątki... marze o tym
ja niestety nie znam i w ogóle mam naprawdę poważne problemy ze wstawaniem. na 10:00 do pracy daję radę, na zajęcia na 9:45 też mi się udawało. ale kiedy mam ćwiczenia albo wykłady na 8:00 to świat mi się wali, wolę wtedy rzucić studia, niż wstać w łóżka. i to przestaje być dla mnie śmieszne