Dresscloud Café
Strona 1939 / 2277
Hej . Ja tak trochę z innej beczki. Zmieniły się jakoś zasady otrzymywania odznak post polecany/idealny. Ostatnio coraz rzadziej dostaje a opisuję chmurki tak jak robiłam to wcześniej Przeoczyłam jakieś zmiany ?
Miałyście kiedyś warunek ?
Jak to wygląda ?
bo chyba czeka mnie to po dzisiejszej poprawce
U mnie moje szkraby codziennie maja dzien.kota ale jeden z.tej okazji powiedzmy pojechał do .nowego domu drugi wieczorem też zmienia domek
U mnie nigdy tak nie bylo. Chociaz mialam kiedys z podstarzalym doktorem zajecia, kazal przeczytac swoja ksiazke o resocjalizacjo mlodziezy, w ktorej jawnie pisal o tym ze zdradzal swoja zone z mloda dziewczyna, a pozniej zrobil ustny egzamin, i pytania do dziewczyn byly "Czy ma Pani narzeczonego", "czy jest Pani na jego utrzymaniu", "czy lubi Pani swoja tesciowa" i tak kilka minut, nastepnie jedno pytanie z ksiazki, 5 lub 4,5 i do widzenia. A chlopakow maglowal z wszystkiego, zazwyczaj dostawali 3 lub 2.
Dzisiaj dzień kota, zobaczcie jakie ładne kubki
https://pl.dawanda.com/srch?page=1&q=kot
@naaatka na mojej uczelni tez sa takie cuda. Egzamin z prawa - ja i kolezanka mialysmy na 21 pytan prawda/falsz tylko jedno inaczej. Ja dostalam 4 ona 3. Egzamin z diagnozy 6 pytan zamknietych jedno otwarte (typu "co sadzisz o...") za zamkniete 1 pkt za otwarte 2 pkt. wszystkie zamkniete mialam dobrze i dostalam 3. Jakim cudem? A no takim ze pani w koncu stwierdzila ze w testowych mozna było zaznaczac wiecej niz jedna odpowiedz (a przed rosdaniem kqrtek mowila ze jedna( i wszyscy dostali 3 lub nie zaliczyli bo kazdyy zaznaczyl jedna.
W zeszły poniedziałek miałam masakryczny egzamin, który uwaliłam. Chociaż po wyjściu z niego byłam pewna, że zaliczę, odpowiedziałam na 4 z 5 pytań, a wystarczy mieć połowę dobrze. Niestety nie udało się. Dziś, a w zasadzie wczoraj, byłam na poprawce, dał te same pytania. Odpowiedziałam tak samo, co prawda dopisując jeszcze ostatnie zadanie. Patrzę mam 4. Jakim cudem nie zaliczyłam tego za pierwszym podejściem? Chyba wychodzi, że moja kartka nie spadła na biurko W poniedziałek wybieram się na konsultację, bo bardzo chciałabym zobaczyć swoją pracę z pierwszego terminu. Jestem tak wściekła, bo mam same 5, miałam szansę na stypendium naukowe, a profesorek mi wszystko zniszczył.
Jestem dzisiaj z siebie dumna byłam w Rossmannie i nie kupiłam nic !.
NIC ani jednej małe rzeczy , nawet próbki powstrzymałam się
Niby nic wielkiego a dla mnie jednak mały postęp zakupoholizmu