Dresscloud Café
Strona 1838 / 2277
dzisiaj to zrozumiałe, ale ja widziałam ze dwa tygodnie temu dziewczynę w grubej kurtce po kolana i kozakach... to było z samego rana ale ciekawe co zrobiła potem, bo popołudniu było 30 stopni prawie
ale pogoda jest taka że nie wiem jak mam się ubierać, albo gorąco, albo zimno, a prognozy już nawet nie sprawdzam, od jakiś dwóch miesięcy się nie sprawdziła
Ja nic nie chcę mówić, ale wkrótce dodam tu swoją stylizację z marmurkowymi spodniami, półbutami i merynosowym swetrem, którą miałam na sobie pewnego dnia w sierpniu... A na tym jeszcze płaszczyk. Serio.
Ja zeżarłam cziperki o smaku burgera z bekonem. Chwilowo nic bym nie zjadła . Ale dobre były, polecam, bardzo przypominały w smaku te Cheetosy hot-dogowe, pamiętacie, kiedyś były takie, co w paczkach były osobno bułki i parówki . I jeszcze mam sok/napój rabarbarowy - zostawiłam go na biurku i na chwilę wyszłam, jak weszłam z powrotem do pokoju, to mi pokój pięknie pachniał tym sokiem. Aż się zaczęłam zastanawiać, czy nie ma jakiegoś wosku o zapachu rabarbarowego koktajlu, ładny by był.
Kurde, ale bym takiego pierogaaaa zjadla. Albo dwa. Ewentualnie dziesięć
Chyba przez tą pogodę mam takie okropne samopoczucie. Do tego muszè siedzieć nad książkami a najchetniej nie wychodziłabym z łòżka. Gratis czekam na przesyłkę nagrody z La roche posay, 21 sierpnia podawałam adres i dalej cisza. Napisałam do nich dzisiaj, ale nie raczyli odpisać, więc nawet nir wiem czy wysłali
ja się dzisiaj zawinęłam w nocy w kołdrę i robiłam za burrito a najgorsze, że nie pomogło, wciąż było mi zimno
Ja mam tak samo.
Ale dzisiaj wracając ze sklepu widziałam Panią, która miała już grubą kurtkę i kozaki - ja jeszcze nie jestem na takim etapie.
@dastiina Nawet nic mi o tym nie wspominaj . Mi jest zimno gdzieś tak od września do czerwca, bez znaczenia, co noszę.
Dziewczyny! Wam też tak zimno? Jestem ciepło ubrana- a marznę. W nocy też mi pizgało. :c
Nawet nie piszcie o śmierci zwierzaków.. ostatnio zastanawiałam się co ja bym zrobiła bez mojej suni.
Masakra, wiem co ona musi czuć, moja kicia też odeszła 1.5 roku temu i strasznie przeżywałam nie tyle jej śmierć, bo w końcu skońzyło się jej cierpienie ale jej chorobę To było straszne i nikomu tego nie życzę, bardzo mi smutno bez niej i ciągle mi jej brakuje, spędziła z nami prawie 10 lat, najbardziej burzliwe lata w moim życiu .
A ja się właśnie dowiedziałam, że zdechł kot mojej byłej już współlokatorki i tak mi się przykro zrobiło, w końcu mieszkał tu ze mną jakiś czas i przywiązałam się do tego sierściucha. Aga przygarniała go mieszkając ze mną, więc byłam na bieżąco w temacie, nawet nieraz pilnowałam, żeby dostał swoje jedzenie o wyznaczonej godzinie (kot miał chorą wątrobę i musiał dostawać wydzielone porcje barfu co ok. 5 godzin), gdy ta była w pracy... Przykro, bo już wydawało się, że ze zdrowiem Margi jest lepiej, a tu taka nieprzyjemna niespodzianka. Przynajmniej ostatnie miesiące życia miała dobre... choć to marne pocieszenie.
Ja też praca, zaczyna się szkoła, dzwonią rodzice - dzieci korki.... Czuję, że biorę na siebie zbyt dużo, nawet moja mama mi to mówi. Ale kasa się sama nie zarobi . Gorzej jak zaczną się studia.. Obrona magistra w tym roku... I pogoda mnie dobija, nawet nie chce mi sie dobierać ubrań, pierwsze lepsze jeansy i sweter . I tak samo zdjęć ani mi się nie chce robić, ani pogoda ku temu nie sprzyja bo jest ciemno ani nie mam na nie pomysłu... Ale dzisiejsza przesyłka Kringle mi poprawiła humor .
a ja nie mam balkonu i nie mam gdzie zrobić zdjęć przyszedł właśnie mój swop, ale nie zrobię fotek bo jest ciemno jak w dup... duszy , może jutro po pracy uda mi się zrobić jakieś sensowne foty dodatkowo mój autobus do domu jechał zamiast 20 min 45 min, spóźniłam się na tramwaj, musiałam czekać na kolejny i w domu byłam po 1,5h, masakra
ale na pocieszenie mam ślicznego swopa z jednorożcami
Mnie tam obojętnie czy pada czy zimno czy nie,bo i tak w pracy całe 11godzin.
A mi akurat dzisiaj deszcz pasuje, włączyłam sobie muzykę i zrobiłam porządki w ubraniach, powyciągałam na wierzch wszystkie moje ulubione swetry Nie lubię zimna, ale uwielbiam nosić swetry, więc w sumie się cieszę na jesień