Dresscloud Café
Strona 1697 / 2277
Dziewczyny, męczę się z wypadaniem włosów. Macie jakiś przetestowany sposób na to?
Hej Dziewczyny Może któraś z Was ma kod rabatowy na zakupy na ekobieca?
Właśnie też mi się wydaje że to wliczane jest w straty więc jako tako pracowników to nie dotyczy tylko sklepu. XD takie jest przynajmniej moje zdanie a jak to wygląda w praktyce to nie wiem
Ja kiedyś jak byłam młodsza, rozbiłam w sklepie z dodatkami do domu szklane jabłko. Złapałam je za ogonek, bo chciałam je oglądnąć, a tu się okazało, że nie był on przyklejony tylko lekko włożony. Na szczęście kosztowało tylko 10 zł, musiałam wtedy zapłacić. To było jakieś 11 lat temu, ale wtedy 10 zł to była dla mnie wysoka kwota
Z tego co się orientuję, to sklep może pociągnąć do zapłaty gdy jest to wina klienta czyli typowo wypadnie z ręki, ale np jeżeli spadnie bo jest za dużo na półce i ktoś ruszy to już nie. Ale wszystko zależy od sklepu, to że jest wpisane w straty to nie znaczy że nam się nie liczy do inwentaryzacji. Ale też nie zdarza się to na tyle często żeby był sens się kłócić z klientem i niszczyć dobre relacje, lepiej przymknąć oko.
Koleżanka pracovała v rossmannie i moviła, że mają vliczone to v straty i klient nie płaci. To samo moviła koleżanka pracująca v biedronce. Ja miałam taką sytuację, że zapłaciłam za serek viejski v biedrze i mi upadł i dali mi szmatę i kazali sprzątać v ogole masakra, a mojemu tacie raz za plecami v inter marche spadła vodka z polki i pracovnicy nie kazali płacić vięc v sumie nie viem jak to jest
U nas na sklepie się nie płaci, ostatnio kobieta rozbiła nam perfumy za 300zł i też nie zapłaciła. Uważam że to nie fair wobec pracowników, bo potem my nie mamy premii, ale w sumie wolimy święty spokój
Raczej we wszystkich sklepach za uszkodzenie produktu płaci się, w sumie tak powinno być według mnie. Dlaczego sklep ma ponosić za to straty
Byłam dziś w Rossmanie i patrzę a tam taka szafka z Revolution Pro no i podkład jak zobaczyłam to wiedziałam że będzie mój. Ale pechowa ja jakoś się tak porobiło że go upuscilam go i się rozbił. Pani mi go zapakowała w reklamówkę no i musiałam za niego zapłacić. I w ogóle chciałam Was zapytać czy we wszystkich sklepach jest tak że za uszkodzony produkt się płaci czy nie? Bo ja w Naturze jak robiłam to nie musiałam ale z drugiej strony robiłam wtedy tester
Ja również nie mogę się zmobilizować, by tu wrócić, trochę z braku czasu a trochę z innych powodów, zwiazanych ze stroną.
Zaraz zabieram się za robienie tortu urodzinowego dla mojej siostry, mam nadzieję, że wyjdzie tak jak chcę
a ja się wzięłam za siebie i za zdjęcia na DC i nadrabiam zaległości - całkiem dobrze mi idzie
i miałam zamiar dziś dłużej pospać, ale obudziłam się już przed 8, bo byłam zbyt głodna, żeby spać dalej ... wyszło mi to na dobre, bo mam więcej czasu dla siebie i na wszystkie drobiazgi, które wciąż odkładam na później, ale i tak nie jestem do końca zadowolona, bo nie zdążyłam się wyspać ;p
Myślałam że tylko ja tak mam. Brak mi mobilizacji po powrocie z pracy na robienie zdjęć
oryginalna nie będę, ale też ostatnio miałam tak mało czasu na wszystko ;/ chociaż staram się codziennie chociaż na chwilę zajrzeć na DC