Dresscloud Café
Strona 756 / 2277
Piątka.Ja też tak zrobiłam,bo nie wytrzymałam.Raz jak z nim jechałam,to komentował wszystko...Zwolnij,bo przejazd, zjedź trochę na bok,za szybko jedziesz.No to się zatrzymałam i powiedziałam, że ma iść na piechotę.Zamknął się i się całą drogę nie odzywał 😁
Znalazłam super łóżko dla chłopaków,takie piętrowe z szafą. Tylko jest taki problem. Nie wiem czy mam jechać ze szwagrem busem czy może lepiej zamówić transport mebli do domu. Mam coś koło 350 km,więc jest trochę drogi
Jestem taka zmęczona. Idę spać zmęczona wstaje też zmęczona. Ja nie wiem biorę witaminy, dbam o siebie, a mam zero energii
Toć to prawie u mnie !
Kiedy, kied !!!??? A kto był na urlopie i nie napisał ?! Ciesz się, że nie mogę Cię piz**ąć za to 😆.
W mielenku ostatnio mieliśmy fajny nocleg u Agnieszki i Piotra chyba tak to soe nazywało i nie było drogo
Przyzwyczaiłam się do jazdy sama bo obydwoje pracujemy w różnych miejscach i jazda z nim jest bardziej stresująca niż samą drogą w nieznane. Tekst dzisiejszego dnia "czemu jeździsz jak emeryt?" ... O Panie daj mi siłę...
Ja tam mam kiedy ja kieruję a on siedzi na miejscu pasażera. Wtedy jadę w takim stresie jak na egzaminie. On wszystko komentuje: dlaczego jedziesz tak blisko krawężnika, uważaj na tych ludzi, czemu zaparkowałaś w tym miejscu a nie w innym. Dla mnie jazda z nim to jest koszmar. Raz już nie wytrzymałam, zatrzymałam się i kazałam mu wysiadać.
Macie czasem ochotę chwycić swego chłopa za szyję, do góry i nim potrząsnąć ja tak mam za każdym razem kiedy wsiada ze mną do auta i to ja jestem kierowcą, albo jak mamy gdzieś wyjść to czeka do ostatniego momentu i potem jest wielka gonitwa za jego ciuchami, kosmetykami i itp... Oszaleć idzie czasem! Za chwilę zakłady psychiatryczne będą się o mnie nic aby mnie przyjąć na stałe