Dresscloud Café
Strona 689 / 2277
No ok, tylko ja np nie lubię chodzić na siłownię. Poza tym nie wiem, kiedy robiłaś te ćwiczenia, ale na pewno 90% z nich nie jest w podporze. Nie uważam, żeby te treningi były jakieś ekstra, natomiast widzę sporą różnicę na plus od czasów pandemii.
Ja też bardzo lubię jej treningi. Pamiętam pierwsze 30 min z nią. Byłam mokruteńka, ale za to jaka satysfakcja. Fakt, że na początku jest trochę ciężko ale później już z górki. No i to tylko 30 min.
@Heylovely a treningi taneczne to nie jest po prostu zumba?
Ja tam je lubię, choć na początku faktycznie są dość ciężkie. Ale potem już z górki. 😎
Kołakowska ma poebane te treningi. Opisane czasami dla początkujących albo dla ludzi z nadwagą, a większości się zrobić nie da. Nawet mój Piotr, fitnesiak mówił jak oglądał mój trening, że ona te treningi pod siebie robi, a nie dla ludzi...
Mam nadzieję, bo chciałabym do sierpnia osiągnąć swój cel w odchudzaniu 😊
Ja się nie mogę doczekać wiosny, żeby wrócić do biegania. Zaczęliśmy w tamtym roku z facetem i bardzo nam się spodobało. Zawsze biegamy razem, więc wzajemnie się motywujemy.
A póki co moje treningi wyglądają tak, że ich nie ma... Kiedyś ćwiczyłam z Kołakowską i nawet zrobiłam jakieś tam jej wyzwanie, choć było ciężko. Później przestawiłam się na Pamelę Reif. Ona ma fajne treningi taneczne, są dość lekkie, więc idealne na początek.
Jak jeszcze chodziłam na siłownię,a było to tuż przed covidem to trener powiedział od razu,co 2-3 dzień ,nigdy codziennie,mięśnie muszę się zregenerować. Ale pamietam początek,ledwo mogłam pół godziny wytrzymać,a po miesiącu leciałam tam z uśmiechem na mordzie 😁😁
Hahaha wyobraziłam to siebie! 🤣
Zobaczę, ile wytrwam ale nie nastawiam się na treningi codziennie, bo to była jednak masakra. Z drugiej strony wiem, że jak od razu założę, że nie będę ćwiczyła codziennie, to będzie mi trudniej wyrobić regularność. Ach te problemy.
Ja jej ogólnie też nie lubię, ale wtedy na YT była ta pierwsza wersja skalpela i faktycznie nie męczyłam się na tym chamsko. Do dzisiaj pamiętam jej głos i "mnie też boli, mnie też pali, mnie też piecze" i ja jej zawsze odpowiadałam "spr*" pod nosem ale treningi robiły swoje i naprawdę wyrobiłam mega kondycję. Trzeba kiedyś do tego wrócić
Chodakowska mi jakoś nie podeszła. Wolę treningi tak ok 30, maks 40 minut, bo zazwyczaj nie mam więcej czasu. 🙈
6 miesięcy, wow! 😮
Ja też myślałam, żeby wrócić do Kołakowskiej na przemian z rowerkiem stacjonarnym 😁 niestety nie mogę zbyt ciężkich treningów 🙈
Jeny, ale jak się wtedy człowiek super czuje we własnym ciele, te ruchy jakieś takie sprawniejsze się wydają i więcej energii i pewności siebie! ja najdłużej wytrwalam 6 miesięcy, formy życia nie miałam, ale czułam się jak bogini katowałam wtedy Chodakowską jak głupia
Wszystko da się wypracować. Ja mam pracę na zmiany, więc też to śniadanie różnie godzinowo wypada. Najważniejsze to trzymać się kaloryczności
Detoks sokowy nie ma żadnego sensu, poczytaj o tym. Sama się kiedyś na to nabrałam.
Ja bym sobie chciała zrobić taka krótka kurację sokami (1-3 dni), ale w sumie sama nie wiem, czy jest w ogóle sens.
Miałam kiedyś pudełka, super sprawa! Tylko ta tona plastiku mnie mocno odstraszyła.