Dresscloud Café
Strona 2124 / 2277
Zepsuję wam temat, ale pliiiiiiis.................... kopnijcie mnie w tylek... mam mnóstwo nauki i naprawde nie wchodzi mi to do głowy
Co do Lewiatana to okropna sytuacja. U siebie mam dwa-jeden wielki gdzie wszystko jest ok,a drugi mniejszy gdzie też strach coś kupić. Natomiast w miejscowości obok ostatnio robiłam zakupy z chłopakiem i wzięliśmy ser. Kasjerka go skasowała a ja chciałam spakować i patrzę a on z tyłu jest zielony... Z tego szoku wydusiłam "Kotek,ale my chyba jednak nie chcemy tego sera.." i z poker face pokazałam go kasjerce. Nie było problemu ze zwrotem,ale kurde....
Vinted nadal zaskakuje. Dodałam do ulubionych sweterek za magiczne 9 zł. Dziewczyna do mnie napisała czy jestem zainteresowana kupnem. Napisałam,ze się zastanawiam i zapytałam o długość sweterka. Niestety okazał się sporo za krótki więc podziękowałam. Dziewczyna zaproponowała bym przejrzała jej rzeczy,ale nic dla mnie nie miała-zresztą nie miałam zamiaru kupować na siłę. Napisała,że nic. Na co ona,że może ten sweterek jest za drogi..Odpisałam,że cena jest ok a ona mi na to,że w takim razie może się na niego jednak z decyduje i oddam komuś w prezencie albo odsprzedam
Tyle, że granat trzeba umieć nosić (dopasować). Moja mama by się ucieszyła, bo wszystkie jej torebki to są granatowe, ale jej nie oddam! @xkyokox moje!
Mi się ten sklep kojarzy właśnie tylko z przeterminowanymi produktami A powinni tego jak najbardziej pilnować i nie powinno być takiej sytuacji w ogóle, że na 'przecenę' trafiają produkty spleśniałe. Koszmar po prostu
@monawerona A jak pierwsze wrażenie? Jak zobaczyłam tą kopertówkę to od razu pomyślałam, że będziesz licytować Tak mi jakoś do Ciebie pasowała...
Moim? Tak doszedł dzisiaj. Tylko czekam na zielone światło, bo nie mogę dodać jeszcze recenzji. @Malinowa92
@monawerona czasami sugestia nic nie da, zwłaszcza, że jak wspomniała @gilgotka ta Pani wybrała te produkty prawdopodobnie z biedy... To jest przykre, ale niestety taka jest rzeczywistość... Odbiegając od tematu... Pochwal się w końcu wygranym swopem Doszedł już do Ciebie w ogóle?
Myslisz, że sprawdzam, kiedy, kto się loguje? ;p
Nadal moga Jej wypadać strażniczko forum ; p
@zbeergirl Nie wiem czy ogarnęłaś, ale odpisałaś na post dziewczyny, która nie tyle co nie loguję się od 3 miesięcy to jeszcze post z 31.08.14 roku
Serio da się dobic tą stówkę w barometrze?
Przeciez to niemozliwe.
Jak to robicie?
koniecznie zrób sobie wcierkę z kozieradki!
Pachnie trochę jak rosół... ale to jedyna wada, jest fenomenalna!
@gilgotka A dlaczego tej starszej Pani delikatnie nie zasugerowałaś, że jej zakupy są po prostu nieświeże? Ja na Twoim miejscu nie mogłabym na to nawet patrzeć i zwróciłabym jej uwagę i może pomogła jej wybrać inne owoce. Po drugie takie coś od razu powinno się zgłosić ekspedientce, ale skoro ona sama tego nie powiedziała to najwyraźniej była ułomna. Jakbym miała gorszy dzień to i nawet zgłosiłabym to do kierownika, a gdyby nie pomogło to i dalej pociągnęła sprawę. Nawet w głupiej Biedronce pilnują do perfekcji (bynajmniej u mnie), bo gdy zwracam Pani uwagę na pleśń rzuca wszystko i od razu idzie to zabrać na moich oczach z działu. Po drugie wbrew pozorom jak dla mnie w Lewiatanie jest cholernie drogo, babcia mogłaby te owoce kupić taniej w innym markecie np. w Freshmarkecie czy Piotrze i Pawle, który u mnie jest najlepszy pod względem owoców i warzyw.
@gilgotka @Malinowa92 też często widzę takie owoce i warzywa aż nieraz mam ochotę po sanepid dzwonić i chyba tak będę robiła. Moim zdaniem jak owoce czy warzywa są na wpół spleśniałe czy coś z nimi nie tak to powinny być oddawane za darmo ,a nie sprzedawane, by ci biedniejsi nie musieli płacić za coś co i tak może za chwile iść do wyrzucenia, a całe spleśniałe powinny być wyrzucane .
@gilgotka niestety to problem wielu sklepów... W moim Lewiatanie jest to samo. Ogólnie sklep jest zawsze czysty, wszystko ma swoje miejsce, ale bardzo często przecenione owoce i warzywa są po prostu w tak złym stanie, że nadają się tylko do wyrzucenia... Są miękkie, często też pokryte pleśniowym meszkiem... Osobiście uważam, że tak być nie powinno i czasami mam ochotę to gdzieś zgłosić...
W mojej okolicy też był taki sklep gdzie sprzedawali popsute owoce i produkty grubo po terminie ważności, ale ktoś na nich nasłał sanepid i teraz jest już czyściutko i nic popsutego nie sprzedają