Dresscloud Café
Strona 1788 / 2277
Naprawdę? nie miałam nigdy takiej sytuacji, ale to żenujące.. faktycznie dobrze, że byłaś na nie zdecydowana, bo nie mogłabyś zwrócić.
Wiecie co, byłam wczoraj w galerii i kupiłam w Bershce spodnie. Znalazłam je z metkami, po przymierzeniu metki były na swoim miejscu. Poszłam do kasy, zapłaciłam, w czasie, gdy pani pakowała i wydawała mi resztę nawet nie patrzyłam co robi, oglądałam jakieś tam rzeczy przy kasie, rozmawiałam z chłopakiem, który mi towarzyszył.
Spodnie wyjęłam z torby dopiero w domu i wiecie co? Nie było przy nich metki, ani śladu, żyłki, nic. Trochę jestem zdziwiona co się stało, nie zwracałam uwagi na to, co babka robi przy kasie, czy to możliwe, by oni mi ją oderwała? Jeśli tak, to po co? I co by było, gdybym chciała je np wymienić czy oddać?
Dobrze, że chciałam je kupić odkąd pojawiły się w sklepie, ale kurde troche jestem skonsternowana.
Ech, kończy mi się umowa i muszę jutro podejść do szefa zapytaniem o przyszłość. Nie lubię takich rozmów.
@kngslk Ja uwielbiam prace w grupie! Kwestia dobrania się w dobrą grupę Ja mam teraz takie dziewczyny w grupie, z którymi jestem zawsze na każdym projekcie i umawiamy się na zrobienie pracy (nigdy nie ma problemu z dograniem się, choć jesteśmy z różnych miast), robimy pracę w max 30 minut, a przez resztę czasu gadamy, wygłupiamy się i ogólnie spędzamy fajnie czas Ostatnio zleciało nam tak 5 godzin A z prac mamy same 5 Nasze ostatnie dzieło to filmik profilaktyczny
@kngslk dobrze Cię rozumiem, na licencjacie tego nie znosiłam, zwłaszcza jeśli któryś z prowadzących z automatu podzielił nas na grupy... Zdecydowanie wolę samodzielną pracę, wtedy moja praca = moja ocena, a inni niech sami się starają.
Założyłam instagrama, Boże ale jestem zielona w temacie Ktoś pomoże?
Zbieram znajomych
colourfulskys
Na Twoim miejscu ogarnęłabym sama i w ostatnim sajdzie dała "Wykonali" i wpisała tylko siebie Też kilka razy miałam taką sytuację, i wiem, jak ciężko zmusić innych do pracy ;/
Ja nie wiem po co chodzić na studia skoro ma się wszystko gdzieś.. u mnie też tak jest, to irytujące. Każdy się tylko patrzy na to, żeby kogoś wykorzystać (np. właśnie pod względem prezentacji) i się prześlizgnąć z semestru na semestr.
Ja też tak zawsze robię, ludzie prace grupową robią tak na odwal, że najczęściej nie ma co poprawiać, trzeba pisać od nowa... ale kurde bez przesady, w tym roku jest tyle projektów i ja robię prawie wszystko, w końcu się postawiłam, powiedziałam, że jak nic nie zrobią to ich nie podpiszę pod pracą i tyle... no i wyszło jak zawsze, kilka dni do końca a nie mamy nic @nataliaaa