Dresscloud Café
Strona 1150 / 2277
Nie wiem czy słyszałaś o firmie „pucybuty”. Kiedyś zniszczylam w pracy silikonem swoje ulubione adidasy i pisałam do nich, czy jakkolwiek da się je odratować - dostałam odpowiedz, ze nie, wiec już przynajmniej wiedzialam, ze nie ma się co meczyc nawet. Może warto byłoby ich zapytać, czy w ogole gra jest warta świeczki
@dids @aporanek więcej wyjdzie za przesyłkę niż za buty, ale zapytam tatę, czy ewentualnie dałoby się je przemalować Tam nie ma żadnych głębokich rys, więc materiał nie jest zniszczony - jedynie te odbarwienia. Jak na moje wygląda to jak zafarbowane od dżinsów czy czegoś takiego, ale dziewczyna niestety nie wie skąd to zabrudzenie .
Jak kosztują tak mało i Ci się podobają to wzięłabym je i próbowała odratować lub poszukała jakiegoś szewca czy firmy, która się tym zajmuje
Ja się na tym nie znam, ale czasami widzę jak ludzie pokrywają jakimś sprayem zniszczone buty, może to by coś dało?
Kosztują 5 albo 3 zł, nie pamiętam dokładnie, ale no są jak za darmo . Szczerze mówiąc myślałam o ich pomalowaniu, ale chyba jednak trochę się obawiam. Podobają mi się na tyle, że gdyy były w idealnym stanie zapłaciłabym bez zastanowienia 200 czy 300 zł więcej. @sailor
Może widziałyście gdzieś tego typu botki? Mam takie czarne, są mega, mam też beżowe, brakuje mi białych
Uuuu mocno ubrudzone. Można by spróbować zmywaczem do paznokci. Albo acetonem. Co prawda aceton u mnie wszystko zmywa ale też bałabym się że zmyje lakier z tych butów... @rena442 tak z ciekawości, ile kosztują?
@dids buty generalnie nie są zniszczone, obcasy nie są pozdzierane, nie mają dziur ani nic, oprócz tych rys które poza estetyką tak naprawdę nie przeszkadzają w chodzeniu.
ooo widzisz! nie wiedzialam o tym
@gulonica @Dudziacam @dids @kngslk @vianna dzięki za opinie dziewczyny te botki są wystawione bardzo tanio, właścicielka nie ukrywa ich stanu. Bardzo mi się podobają i dlatego pomyślałam, że może uda się to jakoś naprawić Też uważam, że szkoda wyrzucać, jak ktoś może mieć na to pomysł . Można np. obsypać brokatem . Do mnie taka wersja nie przemawia, szukam białych, ale jak coś to są dostępne na Vinted za 5 albo 3 zł
Kwota 'ubezpieczenia' jest zależna od ceny produktu jaki kupiłaś. Ja ostatnio kupiłam telefon za 300zl to płaciłam tą prowizję coś ok 17zl
Uważam to samo co dziewczyny.. Sprzedaje to co chce, ale chyba z takim stanem powinna jakos poinformować... Nie wiem czy to zejdzie, raczej watpie.
a ja się nie dziwię, ludzie przerabiają rzeczy, dają im drugie życie na wiele sposobów, sama sprzedaję rzeczy z dziurkami, przebarwieniami itd. zawsze o nich informuję, cena jest adekwatna do stanu i nie widzę problemu lepiej tak, niż sprzedać je z opisem "jak nowe" a wysłać takie
Ja bym chyba odpuściła - kiedyś miałam podobne buty i walczyłam z takimi rysami, ale bez efektu
dokładnie , więc jeszcze na szczęści będę się łapała w tym przedziale , nawet jak mi nie zaliczą wszystkich