lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

Makeup Revolution vs Sleek

Hej dziewczyny, przed zakupem jakiejś lepszej paletki, zastanawiałam się nad zakupem którejś z paletek z ww tańszych marek. Byłam pewna, że polece po Sleeka, ale po przeczytaniu kilku recenzji porównawczych obie te firmy mam wątpliwosci.... Jak to w końcu jest? Które paletki lepsze - z MUR czy Sleeka?
Jeżeli to istotne, myslałam o zaopatrzeniu się w którąs z czekoladek z MUR , dużej palecie affirmation lub black velvet.
A co do Sleeka, wszystkie mi się podobają, ale bardziej chodzi mi o ciemne, wieczorowe kolory.

Thanks in advance

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
xkyokox • 9 lat temu
Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko :/ MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają' :) Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy :)

lichee • 9 lat temu
Nie będę kupowac dwóch paletek bo nie używam tak często cieni. Za jakiś czas planuję kupić Zoeve lub Too faced, a na Sleeku lub MUR chciałm popracować nad makijażem, by potem potrafić w pełni korzystać z tej lepszej i zarazem droższej paletki.

xkyokox • 9 lat temu
Przeskok jest ogromny przy takich paletach :D Zawsze pracowałam na MUR, Sleek i innych tańszych markach i jak dostałam paletkę Naked 2 od UD to przepadłam :serce: Całkowicie inna jakość cieni, wygoda w aplikowaniu, no bajka! :D

lichee • 9 lat temu
Dlatego najpierw musze się trochę nauczyć pracować na tańszych, ale też dobrze napigmentowanych :)

kngslk • 9 lat temu
sleeka nie miałam, mam czekoladkę i iconic 2 i obie są super, ale wolę paletki od MUA :D https://dresscloud.pl/p/472981/u02.0117.kngslk.5874de85a767b.JPG https://dresscloud.pl/p/517629/u03.0517.kngslk.5910aeddba7e5.JPG https://dresscloud.pl/p/529180/u03.0617.kngslk.594270e7604b9.JPG?v=1497526503 i jeszcze taki temat: https://dresscloud.pl/babble-box/swiat-kosmetykow/9008-Sleek-vs-MUA

Oo dziękuję nawet nie wiedziałam że taki temat jest @kngslk

Teraz po przeczytaniu Twojego wątku kompletnie nie wiem co mam robić Moze zdecyduje się jednak na MUA ?

kngslk
kngslk
9.54k•9 lat temu
xkyokox • 9 lat temu
Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko :/ MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają' :) Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy :)

lichee • 9 lat temu
Nie będę kupowac dwóch paletek bo nie używam tak często cieni. Za jakiś czas planuję kupić Zoeve lub Too faced, a na Sleeku lub MUR chciałm popracować nad makijażem, by potem potrafić w pełni korzystać z tej lepszej i zarazem droższej paletki.

xkyokox • 9 lat temu
Przeskok jest ogromny przy takich paletach :D Zawsze pracowałam na MUR, Sleek i innych tańszych markach i jak dostałam paletkę Naked 2 od UD to przepadłam :serce: Całkowicie inna jakość cieni, wygoda w aplikowaniu, no bajka! :D

lichee • 9 lat temu
Dlatego najpierw musze się trochę nauczyć pracować na tańszych, ale też dobrze napigmentowanych :)

sleeka nie miałam, mam czekoladkę i iconic 2 i obie są super, ale wolę paletki od MUA
https://dresscloud.pl/p/472981/u02.0117.kngslk.5874de85a767b.JPG
https://dresscloud.pl/p/517629/u03.0517.kngslk.5910aeddba7e5.JPG
https://dresscloud.pl/p/529180/u03.0617.kngslk.594270e7604b9.JPG?v=1497526503

i jeszcze taki temat:
https://dresscloud.pl/babble-box/swiat-kosmetykow/9008-Sleek-vs-MUA

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
xkyokox • 9 lat temu
Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko :/ MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają' :) Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy :)

lichee • 9 lat temu
Nie będę kupowac dwóch paletek bo nie używam tak często cieni. Za jakiś czas planuję kupić Zoeve lub Too faced, a na Sleeku lub MUR chciałm popracować nad makijażem, by potem potrafić w pełni korzystać z tej lepszej i zarazem droższej paletki.

xkyokox • 9 lat temu
Przeskok jest ogromny przy takich paletach :D Zawsze pracowałam na MUR, Sleek i innych tańszych markach i jak dostałam paletkę Naked 2 od UD to przepadłam :serce: Całkowicie inna jakość cieni, wygoda w aplikowaniu, no bajka! :D

Dlatego najpierw musze się trochę nauczyć pracować na tańszych, ale też dobrze napigmentowanych

xkyokox
xkyokox
4.62k•9 lat temu
xkyokox • 9 lat temu
Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko :/ MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają' :) Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy :)

lichee • 9 lat temu
Nie będę kupowac dwóch paletek bo nie używam tak często cieni. Za jakiś czas planuję kupić Zoeve lub Too faced, a na Sleeku lub MUR chciałm popracować nad makijażem, by potem potrafić w pełni korzystać z tej lepszej i zarazem droższej paletki.

Przeskok jest ogromny przy takich paletach Zawsze pracowałam na MUR, Sleek i innych tańszych markach i jak dostałam paletkę Naked 2 od UD to przepadłam Całkowicie inna jakość cieni, wygoda w aplikowaniu, no bajka!

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
xkyokox • 9 lat temu
Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko :/ MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają' :) Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy :)

Nie będę kupowac dwóch paletek bo nie używam tak często cieni. Za jakiś czas planuję kupić Zoeve lub Too faced, a na Sleeku lub MUR chciałm popracować nad makijażem, by potem potrafić w pełni korzystać z tej lepszej i zarazem droższej paletki.

xkyokox
xkyokox
4.62k•9 lat temu

Mam i Sleek i MUR (choć nie czekoladki) i o wiele lepiej pracuje mi się z cieniami Sleek, choć sypią się nieziemsko MUR jest moim zdaniem słabo napigmentowany, a cienie z drobinkami mają bardzo duże tendencje do wytrącania się tandetnego brokatu na powiece. Sleek się sypie, jednak pigmenty są bardzo żywe i na bazie długo się utrzymują, a nie 'zlewają'
Obie paletki można kupić bardzo tanio, więc zawsze kupując jedną, to po czasie możesz dokupić inną z drugiej firmy

gilgotka
gilgotka
3.23k•9 lat temu

Ja niestety nie miałam do czynienia z paletkami Sleeka. Mam jednak rzy paletki MUR w tym dwie czekolady i jestem zadowolona. Polecam stosować na bazę pod cienie to wtedy kolory są naprawdę ładne. Niemniej jednak po 2 latach używania takich paletek w okolicach 40 zł za sztukę rozpoczęłam odkładanie na paletę Too Faced.

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Mam jedną paletkę Sleeka i miałam trzy MUR - czekoladka Salted Carmel, pierwsza totalnie nie przypadła mi do gustu, za to Fortune Favours The Brave czy jakoś tak i New Trals vs Neutrals i z obu jestem bardzo zadowolona. ;) Zależy czego szukasz - moim zdaniem maty z MUR są genialne, za to Sleek ma genialną pigmentacje błyszczących cieni. Obie te firmy jak dla mnie są warte uwagi, ale na początek polecilabym chyba MUR - byle nie czekoladę :P

lichee • 9 lat temu
Zależy mi na dobrej pigmentacji, a co do cieni, zdecydowanie maty :). Dlaczego nie czekoladę ?:)

Takie odnoszę wrażenie, że maja gorsza pigmentacje niż inne paletki MUR.

ralpf
ralpf
4.12k•9 lat temu

Myślę, że Sleek jest jednak lepsza. Chociaż MUR też bardzo lubię .

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Mam jedną paletkę Sleeka i miałam trzy MUR - czekoladka Salted Carmel, pierwsza totalnie nie przypadła mi do gustu, za to Fortune Favours The Brave czy jakoś tak i New Trals vs Neutrals i z obu jestem bardzo zadowolona. ;) Zależy czego szukasz - moim zdaniem maty z MUR są genialne, za to Sleek ma genialną pigmentacje błyszczących cieni. Obie te firmy jak dla mnie są warte uwagi, ale na początek polecilabym chyba MUR - byle nie czekoladę :P

Zależy mi na dobrej pigmentacji, a co do cieni, zdecydowanie maty . Dlaczego nie czekoladę ?

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•9 lat temu

Mam jedną paletkę Sleeka i miałam trzy MUR - czekoladka Salted Carmel, pierwsza totalnie nie przypadła mi do gustu, za to Fortune Favours The Brave czy jakoś tak i New Trals vs Neutrals i z obu jestem bardzo zadowolona. Zależy czego szukasz - moim zdaniem maty z MUR są genialne, za to Sleek ma genialną pigmentacje błyszczących cieni. Obie te firmy jak dla mnie są warte uwagi, ale na początek polecilabym chyba MUR - byle nie czekoladę

monikove
monikove
4.03k•9 lat temu

Ja mam paletki MUR i jestem zadowolona
Pigmentacja jest w porządku,a z bazą wytrzymują naprawdę długo.

clarkyss
clarkyss
2.06k•9 lat temu

Jeśli chodzi o pigmentację to Sleek wygrywa, ale jak dla mnie MUR ma ładniejsze kolory jeśli chodzi o cienie. Nie wiem, trudny wybór
Chociaż czekoladkę białą mam i jestem z niej bardzo zadowolona.

rena442
rena442
4.13k•9 lat temu

Sleek. Mur jak dla mnie to porażka pod względem pigmentacji.

badgal
badgal
97•9 lat temu

jak dla mnie wygrywa MUR, chociaż cienie pylą przy aplikacji. ale blenduja się o wiele łatwiej niż Sleek, no i wygrywa dobór kolorów w paletkach MUR. ogólnie sleek jest dla mnie trochę oklepany, bo cienie są jakości naszego rossmannowskiego lovely czy wibo, słabo z pigmentacja i są hmm suche, ciężko je wyblendowac bo za bardzo gubią intensywność. a ciemne kolory z MUR, bo o takich mówisz odrobine bardziej kremowe niz jasne, w szczególności maty. szczególnie ich perły są az mięciutkie w dotyku myśle ze byłabys zadowolona z nich. już tak poza tematem - paletki z różami czy brazerami MUR to dla mnie mistrzostwo, są kremowe wręcz, nie pylą i są porównywalne do o wiele droższych palet.

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.