Gliss Kur
Strona 2 / 2
u mnie już widziałaś kolekcję
miałam czarną, jasno różową i złotą, i wszystkie są ok.
jeśli akurat o mnie chodzi, czarna spisywała się najlepiej.
jak już dziewczyny wspomniały, pomaga w rozczesywaniu, więc mogę spokojnie polecić
Ja miałam tą różową,czarną i złotą. Dobrze sobie radzą z poplątanymi włosami Nieraz mi uratowały włosy kiedy porobiły mi się kołtuny Na dodatek ładnie pachną
Nie chce mi się przeszukiwać moich chmurek, ale używam Gliss Kur Ultimate Repair (czarna) i naprawdę bardzo ją lubię. Jest super, a włosy po niej są takie mięciutkie, sypkie i aż chce się je przeczesywać palcami
Ja miałam czarną i niebieską. Sprawdzi Ci się jeśli masz problem z rozczesywaniem włosów po myciu. Zapobiega plątaniu Wielkiego odżywienia nie zauważyłam.