Rimmel Wake Me Up- pogaduchy Inspiratorek
Strona 4 / 5
Trzeba koniecznie? Czyli są jakieś konsekwencje jeśli wypełniłam tylko raport i nic więcej?
Tusz ma super zapach, ale nie mogę go nazwać moim hitem, natomiast na podkład czaiłam się od jakiegoś czasu i nie jestem bardzo zadowolona, ale nie mogę tez narzekać, bo ładnie sprawdza się na mojej skórze
Tusz jest świetny, ładnie wydłuża, chociaż z pogrubieniem kiepsko i troche skleja, ogólnie daje taki naturalny efekt
Podkład jest fajny bo nie podkreśla mi suchych skórek a mam suchą cere, niestety słabo kryje więc to również taki naturalny efekt, w każdym razie nie robi się pomarańczowy ani nic
Tusz kupię napewno jeszcze nie raz kiedy ten się skończy, podkładu raczej nie bo to nie jest do końca moja kolorystyka - nie te pigmenty, wole Bourjois i ich Light Vanilla niż Ivory
Jak to nie wygląda tandetnie, jego opakowanie jest identyczne jak w przypadku Rimmel Wonderfull jedynie różni ich kolor bo Wonderfull jest złoty a Wake Me up jest zielony. Więc albo masz pierwszy tusz z serii Wonder albo nie przemyślałaś tego co piszesz.
@sokojanka @pinkpearl wszystko jest tutaj ---> https://www.fabtest.pl/ wstawiamy zdjęcia tam, gdzie mamy konta. Oczywiście nie musimy wszędzie. Ja wstawię na pewno na bloga oraz instagrama. Na DC również, tylko, że na DC nie można dodawać hashtagów. Pewnie udzielę się również na innych forach
no właśnie też się zastanawiam, gdzie wrzucić te 3 zadania ? czy to ma być gdzieś na blogu fb dc itp ? :>
a na instagramie muszę czymś zaznaczyć post? bo w ogóle nie wiem jak się do tego zabrać napiszcie mi prosze instrukcje obsługi ;P bo zostawiłam opakowanko w domu rodzinnym, a tam bylo to napisane..
http://shslove.blogspot.com/2015/06/rimmel-pakiet-inspiracji-opinia.html
Ja dodałam post na blogu i o tyle o ile podkład jest po prostu dobry, tak tusz naprawdę mi się spodobał
Ja akurat używam tego podkładu dłuższy czas i jestem strasznie zadowolona, bo już nie miałam czym się malować tusz właściwie nie jest zły. Może dlatego,że jestem przyzwyczajona do silikonowej szczotki, to tym muszę więcej się naczesać :p ale ogólnie zestaw rewelacyjny
Moje wrażenia:
PODKŁAD:
Odcień 100 Ivory dla bladych za ciemny, podkład ma drobinki ale ja ich na buzi nie widzę. Efekt na twarzy mi się podoba, nie mam za bardzo co zakrywać także się sprawdza. Jest lekki więc dobry na lato. Ogólnie jest w porządku tyle, że ja muszę go rozjaśniać pudrem
TUSZ:
Fajny zapach i ładne opakowanie i chyba tyle. Nic nie robi szczególnego z moimi rzęsami. Skleja je niestety, no i szczoteczka jest za duża, brudzi skórę, i jest nie silikonowa. Także nie polubiliśmy się z tuszem.
Moje wrażenia co do tego zestawu opisałam w chmurce ...
Ja również wybrałam odrobinę ciemniejszy (bo zwykle te jasne są za jasne dla mnie) ... no i mieszam go z jasnym i jest idealny Co do tuszu to mój ideał
Ja wczoraj zrobiłam sobie pełny makijaż przy użyciu produktów Rimmel.
Muszę przyznać, że efekt końcowy bardzo mi się podobał
Podkład dał efekt bardzo zdrowej i promiennej cery. Nie zważył się i nie ściemniał na twarzy. Ja posiadam odcień Ivory i obecnie jest idealny. Jeżeli chodzi o drobinki, które w nim się znajdują to w ogóle mi one nie przeszkadzają. Po przypudrowaniu twarzy naprawdę są minimalnie widoczne.
Tusz ma dużą, klasyczną (włoski) szczoteczkę, które w sumie lubię, bo ładnie rozczesują rzęsy. Jednak ta cały czas mizia mi powieki, czego efektem są czarne jak u pandy oczy Poza tym ładnie wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Są fajnie uniesione, dzięki czemu oko wydaje się większe. Nie zauważyłam obsypywania się tuszu, ani rozmazywania. No i ten zapach Naprawdę przyjemny
Ale to jest w zasadzie moje pierwsze wrażenie Zobaczymy jak potestuję i na pewno uaktualnię moją wypowiedź.
Podkładu jeszcze nie używałam, ale na temat tuszu do rzęs to mogę powiedzieć tylko tyle, że moim zdaniem na plus ma dość dobrą konsystencje, dobrą czerń i dobry zapach - ale dla mnie to trochę za mało. Mało wydłuża, choć nie skleja rzęs, ale jak się nie umie operować tuszem, to każdy tusz sklei rzęsy. Dodatkowo ta szczoteczka to nie wiem dla kogo stworzyli, na pewno nie dla mnie, bo dla mnie jest ogromna i okropna, kojarzy mi się z zieloną RIMMEL candaleyes lycra flex.... Szczoteczka ma bardzo nieprzyjemne włosie, że gdy chcę się pomalować rzęsy od nasady, to po prostu mnie to sprawia ból. Trzeba uważać, aby szczoteczka wielkości fistaszka nie wykuła nam oka.