
kochacie zwierzęta ?... Możecie pomóc
Hej. tak w tytule jeżeli na moje pytanie odpowiedzieliście "tak" to może chcecie pomóc ? To nic nie kosztuje a może pomóc. Może to głupie ale w tym roku za cel sobie ustawiłam zrobić wszystko aby znaleźć chociaż albo aż jednemu psu ze schroniska nowy dom. Chce pomóc napisz do mnie
TO NIE JEST OSZUSTWO CZY CHĘĆ ZYSKU
Odświeżam stary wątek, za co przepraszam ale jest sprawa.. W Polsce ma powstać pogotowie dla zwierząt potrzebujących natychmiastowej pomocy, czy nawet dla zwierząt źle traktowanych przez człowieka.. Będzie można takie sytuacje zgłaszać przez aplikację więc powstała zrzutka do tego celu i nawet najmniejsze wpłaty się liczą! https://zrzutka.pl/animalhelper
Ja ostatnio jako wolontariusz wyprowadzam psy ze schroniska na spacer. Oboje z narzeczonym planujemy adopcję jakiegoś psiaka, ale jeszcze nie znaleźliśmy tego "naszego"
Mam kilka linki KTO UDOSTĘPNI PROSZĘ TUTAJ NAPISAĆ
MOŻNA WSZĘDZIE UDOSTĘPNIAĆ
https://www.facebook.com/psom.na.pomoc/photos/a.202680516411477.53598.201388739873988/1181214198558099/?type=3
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1323663387650270&set=pcb.1725758027705640&type=3&relevant_count=2
Ja dopiero po maturze planuję albo przygarnąć pieska albo gdy zacznę pracować te kilka zł przelać na zwierzaczki zawsze do czegoś się przyda
to piękne co robisz
@xooxoo @eendoorfin @hostka92 @monawerona @nazwa001 a macie ochotę mi pomóc w osiągnięciu celu ?
Mam już psiaka ale los innych nie jest mi obojetny a wiem że sama mało wskuram Macie chęć mi pomóc proszę o priv
Ja mam już w domu kilka zwierząt (wszystkie przygarnięte, żadnego nie kupiłam ani ja ani moi domownicy) i nie mam warunków na kolejne, ale up
Up Ja już jednego mam chętnie bym przygarnęła drugiego kotka, ale muszę poczekać.
Bardzo fajna inicjatywa, szczególnie, że co roku ludzi porzucają tyle zwierząt. Ja już kilkakrotnie przygarniałam błąkając się po okolicy psy czy koty, bo było mi ich szkoda. Niestety kilka z nich to były takie typowe błąkające się zwierzaki, bo po pewnym czasie uciekały i nie wracały.
Teraz mam jednego psa którego na sznurku (gdy była mała) prowadził jakis facet i chciał ją sprzedać za butelke wódki.
Super! Powodzenia!
Ja sama coraz częściej myślę o czworonogu, ale niestety na razie nie mam na to warunków.