
depilacja pastą cukrową
Cześć kochane. Ostatnio zainteresowałam się tematem depilacji tym specyfikiem. Ponieważ mam problemy hormonalne mam bardzo mocne, ciemne i twarde włosy. Nogi, pikuś - mam depilator ale paszkom bym tego nie zaserwowała. Kremy nie działają, a po wosku bolało mnie 2 dni później. Podobno pastą tak nie boli. Zamówiłam z allegro ( próba zrobienia domowej totalnie nie udana) i zobaczymy. Któraś z Was ma jakieś doświadczenia, rady? Pozdrawiam
Ja depiluję wszystko tylko materiałem, bo mi wygodniej A co do kulki, spróbuj schłodzić i depiluj po mniejszym kawałku i powinno działać
@Villemo spróbuj ją wcześniej schłodzić, albo nałóż płynną, przyklej pasek materiału i zaczekaj chwilę aż się zastygnie i rwij, wtedy jest dużo łatwiej
nałożyłam wczoraj tę bez piany i zrobiłam połowę tego, co chciałam zrobić bo zaczęła się rozpływać
ale nie boli, podrażnień nie było, nawet zaczerwienienia ;o
chyba trzeba skorzystać z metody dwóch kulek i jedną chłodzić, to będzie super
używam tą samą pastę, rozpuszczam w mikrofali, nakładam jak wosk i zrywam za pomocą materiału ( najlepsze są stare jeansy)
Też chciałabym tego wypróbować,ale ciągle odwlekam i nie wiem jak to będzie trochę się obawiam.
http://allegro.pl/alexya-naturalna-pasta-cukrowa-do-depilacji-300g-i5404287529.html Ja osobiście polecam tę pastę. U mnie naprawdę dobrze działa. Wyrywa 90% włosków. Stosowałam do nóg i bikini i działa. Średnio lubię robić to kulką, więc przeważnie rozcieram pod włos cienki pasek pasty i przyklejam do niego pasek materiału. I tak w kilku miejscach, a potem po kolei zrywam z włosem. Jeśli nałożę ją płynną, a zbiorę jak już się zastygła to zbiera prawie wszystkie włoski. Podrażnienie utrzymuje się niedługo, u mnie około 3 godzin
@Emyyle Polecam w tkich chwilach włożyć pastę do lodówki Kulka wtedy stwardnieje a Ty w tym czasie depilujesz drugą. Jak ta się roztopi to zamiana Ja w lecie zamrażam ją, a w zimie muszę podgrzewać :>
ja ugotowałam pastę w domu, wyjść wyszła - o dziwo! zaczęłam depilować nogę ręcznie, tzw "kulką" ale niestety - robiłam to w upalny poranek gdzie moje dłonie też były bardzo gorące :o więc kulka po chwili zrobiła się zbyt miękka, więc odpuściłam, odłożyłam to na inny raz a nogi ogoliłam maszynką... teraz sama nie wiem czy coś źle ugotowałam czy to przez to, że był upał :< po tym kawałeczku który udało mi się wydepilować mogę stwierdzić, że prawie nie boli (gdzie przy plastrach z woskiem ból był przeogromny), efekt utrzymał się ok. tygodnia - gdzie kiedy golę maszynką, jest to tylko jeden dzień muszę zrobić drugie podejście
@pizamka94 jak gotowałam to piany nie było już, tylko jak zlałam do słoiczka to się trochę pojawiło na górze... no może nie trochę, bo akurat tyle że jak chciałam wyskrobać trochę do depilacji to właśnie samo to z pianą wychodziło.
Dzięki za radę, spróbuję dziś tą "czystą", mam nadzieję, że będzie lepiej bo są miejsca, gdzie depilatora za nic nie przyłożę.
Ja kupiłam gotową bo ta robiona kompletnie mi sie wyszla. Piana powinna opaść jak skończysz gotować więc zdecydowanie weź tą czystą pastę bez piany
Dziewczyny, ratujcie.
Zrobiłam ostatnio tę pastę, bo stwierdziłam, że jak tak prosto i wszyscy chwalą to najpierw zrobię, a jak będzie skuteczna, to zamówię gotową, z tym fajnym aplikatorem.
No i zrobiłam wczoraj, wystygła, oderwałam kawałek, no i się przymierzam do depilacji, a tu nic. Jak przylepiłam tak oderwałam, ukleiłam nogę tylko.
Myślicie, że coś w proporcjach pomieszałam? (1,5szkl cukru, 1/4szkl soku z cytryny i tyle samo wody). Kolor był bursztynowy, gęstość miodu, tak, jak było napisane w Internecie.
Czy może to wina tej piany co się zebrała na górze słoiczka? I jak wezmę tej krystalicznej pasty spod spodu to będzie lepiej?