Niebo - piekło.

Strona 2 / 2

beaflame
beaflame
4.66k•9 lat temu

@ksanaru dokładnie, często na takie sytuacje są logiczne wytłumaczenia

Ale znajoma mojej mamy miała taką sytuację... dość dziwną.
była sama w domu, na parterze coś robiła i usłyszała trzask drzwiami od sypialni, no wiadomo przeciąg. Ale otworzyła drzwi i nad łóżkiem wisiał obrazek, który po trzaśnięciu drzwiami leżał za łóżkiem, tzn. przeleciał przez całą długość łóżka i pokoju i spadł w sumie pod drzwi.. Bynajmniej dziwne.

ksanaru
ksanaru
17.66k•9 lat temu

@beaflame napisałam, ze wierzę , ale podchodzę do tego z wielkim dystansem. Wiem, że często dzieje się coś dziwnego na co ciężko znaleźć wytłumaczenie, ale nigdy nie popadam w ogólnie mówiąc paranoję.
Dla przykładu z mojego domu :
- często zaczynała lecieć woda z kranu mimo , że był zakręcony. Jako mała osoba się tego bałam , ale później poczytałam trochę i okazało się , że po prostu zlew jest w namagnetyzowanym (?) miejscu i czasem to co się zbierze to wylatuje.
- dziwne dźwięki ze strychy - okazało się że dostały się tam wiewiórki, które spędzały tam zimę i turlały orzeszki jak te wiewiórki z bajki ( chip i dale )

Wiec po prostu najpierw szukam racjonalnego wytłumaczenia, które najczęściej znajduję.

Allexa32
Allexa32
2.11k•9 lat temu

W "niebo i piekło" nie wierzę ale wierzę, ze coś tam po drugiej stronie napewno jest

Zoee
Zoee
207•9 lat temu

Wierzę

claoos
claoos
15.04k•9 lat temu

Też tak miewam. Boję się sama w domu zostać, a jak już jestem sama to wszystko pozamykane. Każdy hałas budzi we mnie jakiś starach i myślę że to duchy czy co innego. Jak jestem sama w domu, w nocy boję się pójść do toalety.. ;/

Estrella
Estrella
2k•9 lat temu

Jestem osobą wierzącą i praktykującą. Wierzę, że oprócz życia takiego materialnego, fizycznego jest coś więcej i po śmierci dusza idzie do nieba albo piekła. Czasami mam takie myśli, że wiara w niebo, piekło, anioły, diabła itp wynika po prostu z ludzkiej potrzeby, że życie ma jakiś sens i jest coś więcej ale zaraz sobie przypominam dwa wydarzenia z mojego życia, które od razu stawiają mnie do pionu i według mnie świadczą o tym, że życie na ziemi to tylko pewien etap. Zresztą dla praktykującej katoliczki taka wiara jest naturalna, oprócz chwil zwątpienia, które chyba każdy ma od czasu do czasu

dids
dids
1.7k•9 lat temu

Ja jestem osobą wierzącą. DO kościoła rzadko chadzam, bo dzisiaj to zamieniło się w dziwną instytucję, mało ma to wspólnego z Kościołem jaki założył Jezus. Ale wierzę w niebo i piekło, w diabła oczywiście też i demony oraz to,że mogą zawładnąć umysłem niektórych osób (błagam nie rozwijajmy tego tematu, nie cytujcie mnie, nie odpowiadajcie bo jak będę o tym rozmawiać to znowu nie będę spać w nocy ) , oraz w Boga, Jezusa i Ducha Świętego. Uważam,że to piękne że są i ,że nie jestem sama.Często się zwracam do nich w prośbie, ale często też jestem po prostu wdzięczna i możliwość dziękowania Bogu za to co mam daje mi dużo radości

xkyokox
xkyokox
4.62k•9 lat temu

Trochę się tu uzewniętrznię, a co
Jestem osobą niewierzącą. Nie wierzę w boga, jednak coś tam w mojej głowie siedzi. Nie identyfikuje się z żadną religią, bo po prostu sama 'ubzdurałam' sobie, że po śmierci czeka nas reinkarnacja i życie toczy się dalej. Taka myśl sprawia, że jest mi raźniej, jednak jeśli po śmierci nie ma nic, to rozpaczać nie mam zamiaru.
Traktuję tą sferę bardziej jako coś do 'pośmiania się', niż sferę oddawania czci czemuś tam.
Ale, żeby było zabawniej - mimo iż nie wierzę w biblię, boga, Jezusa, Maryję itp., to uważam, że jest coś takiego jak dusza, a co się za tym wiąże są dusze złe i dobre.

Moje myślenie w tym obszarze jest bardzo pokręcone, jednak trudno nie wierzyć w nic, także moja teza może się okazać równie prawdziwa, jak teza osób wierzących w niebo-piekło

beaflame
beaflame
4.66k•9 lat temu

Ale to jest temat do rozważań i gdybań Ja też jestem chrześcijanką i chodzę do kościoła, czasami czuję dużą potrzebę żeby tam iść, a czasami czuję ogromną złość, głównie ze względu na proboszcza, ale tu nie o tym.
Ciężko mi powiedzieć czy wierzę w demony.. wiele razy słuchałam egzorcyzmów, rozmawiałam o tej całej otoczce wokół Biblii.. Nie we wszystko tam jestem w stanie uwierzyć i inaczej interpretuję wiele słów. Nie jestem do końca przekonana, czy te wszystkie odgłosy z ludzi i wykręcanie części ciała to nie ściema. A z drugiej strony boję się tego i nie chciałabym zobaczyć tego na żywo, więc coś musi w tym być. Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądał koniec świata... Czy rzeczywiście tak jak zostało zapisane? Choć podejrzewam, że tego nie dożyję. A jak nie dożyję to jak będzie wyglądała moja śmierć? Co się później ze mną stanie? Czy pójdę tylko do piachu, czy będę zbłąkaną duszą straszącą ludzi?
Bywałam swego czasu na oazach i tam czasem można było spotkać fajnych ludzi, którzy mieli różne podejście do takiej sytuacji. Było z kim porozmawiać.
Jeśli chodzi o sny, rzadko mi się sprawdzały. Raczej to ja jestem chodzącą wyrocznią i wykraczę np. pytania na egzaminie, tak jak dziś
Jeszcze ciekawym tematem jest życie na innych planetach... Czy na pewno jesteśmy sami we wszechświecie.
A jeśli chodzi o próby samobójcze,... czy też myśli.. to dla mnie próba zwrócenia uwagi, brak rozmowy i szacunku do siebie. @goldenmiu serdecznie Ci współczuję, nie znam Twojej historii i nie obraź się za to co napisałam. Jesteś piękną dziewczyną, która powinna i da sobie radę! Bo warto żyć. (chociaż biorąc pod uwagę życia z ciężką chorobą z perspektywą nie wstawania z łóżka, ale za to ze sprawnym umysłem i świadomością że jesteś bezradny, a ktoś zajmuje się Tobą.. Nie wiem czy bym to zniosła).
@ksanaru a co by musiało się stać, żebyś uwierzyła w duchy np? Masz taką poprzeczkę, czy po prostu czekasz na ten moment?

apoloniax
apoloniax
197•9 lat temu

Tak, ja tez wierze

monawerona
Nieznany profil
2.88k•9 lat temu

Dla mnie takie dylematy są beznadziejne. Każdy z nas umrze i dowie się prawdy czy jest niebo i piekło czy też nie ma. Większość ludzi Boga nie potrzebuje chyba, że w momencie kiedy dzieje się coś złego albo przy łożu śmierci. Aczkolwiek ja wychodzę z założenia, że wierząc w Boga nic się nie traci, a jeśli go nie ma to nic. Warto być dobrym człowiekiem wychodząc z założenia jeśli mamy iść do piekła to nie jest to zbyt optymistyczna wersja życia po śmierci. Po drugie pocieszne jest to, że nasi bliscy których kochaliśmy za życia są gdzieś tam albo tu tylko że ich nie widzimy. Ja nie wiem tego na 100% , bo tak na prawdę nikt nie wie. Wiara opiera się na wierzeniu nie na udowodnieniu czegoś to nie nauka.

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•9 lat temu

Ja przez długi czas wypierałam wiarę - skłaniałam się ku agnostycyzmowi, ale niedawno po prostu poczułam potrzebę modlitwy - i zaczęłam wierzyć.. na nowo. Bez wypychania babci do kościoła, 'masz daj na tace dwa złote', bez przymusu.
A co do samobójstwa.. to strasznie ciężki temat, każdy będzie odbierał to inaczej - tym bardziej, jeśli taka sytuacja dotknie kogoś bliskiego. Ja jednak jestem zdania, że każda osoba, która naprawdę chce się na to zdecydować powinna najpierw iść na miesiąc wolontariatu w hospicjum. Gdzie leżą osoby, które mają po co żyć, mają dla kogo, chcą żyć i wierzą - a jednak nie jest im to dane. Naprawdę, do tej pory mam łzy w oczach jak pomyślę o tym, co powiedziała mi bardzo bliska osoba, która zmarła na raka, że "przespała dwie godziny bez bólu". Warto doceniać to, co się ma - kochającego rodzica, chłopaka, merdającego na powitanie psa.

MissSilly
MissSilly
586•9 lat temu

Ja jestem katoliczką, a co za tym idzie wierzę w niebo i piekło. Miałam też dowód tego, że zmarli jednak chcieli się pożegnać - po kilku godzinach od śmierci dziadka, dwóch wujków i cioci mielismy takie zjawisko, że klamka drzwi wyjściowych sama się otwierała tak, jakby ktos ja nacisnął. Normalnie się to nie zdarzyło.

ove3
ove3
2.56k•9 lat temu

Ja nie wierzę bo jestem nie wierząc

ksanaru
ksanaru
17.66k•9 lat temu

nie chodzę do kościoła, jednak jestem ukierunkowana od początku na chrześcijaństwo.
Jeśli chodzi o niebo / piekło to nie wierzę, a jeśli chodzi o zjawiska z cyklu paranormalnych ( duchy , diabły ) to wychodzę z założenia, że jeśli powiem że nie wierze to coś mi w końcu udowodni swoje istnienie, więc wierze albo podchodzę do tego z wielkim dystansem.

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.