lepiej być głuchym czy ślepym?
Strona 2 / 2
Wydaje mi się też, że są aparaty słuchowe, które łączą się jakoś z mózgiem i przekazują dźwięki. A na wzrok takiego czegoś nie ma...
jako osoba kochająca muzykę, rysunek , książki nie wyobrażam sobie żyć dalej , gdybym miała stracić jedno albo drugie. Nigdy nie usłyszeć kocham Cię, lub już więcej nie zobaczyć uśmiechu chłopaka, lub rodziców. Nie przeżyłabym.
A jeżeli ta ewentualność miałaby być od urodzenia , wolałabym nie słyszeć. Zawsze mogę obejrzeć film z napisami, a słuchać samej ścieżki dźwiękowej bez oglądania obrazu ? to chyba gorsze.
Zawsze mogłabym przeczytać książkę i zobaczyć tekst, a będąc ślepym mogłabym jedynie posłuchać audiobooka, a to już nie to samo.
Wg mnie życie głuchego jest jednak łatwiejsze niż ślepego. Popatrzcie choćby na zakupy... Ślepemu mega ciężko będzie isć i kupić butelkę wody jabłkowej...
Ja wolałabym nie widzieć. Wtedy można"widzieć sercem", a nie oczami, oceniasz kogoś na podstawie tego co o nim wiesz, doceniając to co mówi, co dla Ciebie robi, a nie według tego jak wygląda. Do tego uwielbiam muzykę, sprawia, że czuję się lepiej nawet w kryzysowych momentach mojego życia. Właśnie dlatego wolałabym być ślepa niż glucha.