
Problem z vintedzianką
Witajcie,
mam problem z pewną vintedzianką, pisałam na forum tam ale usunęli mi wątek
Co ja mam z nią zrobić?
Nic do niej nie dociera, ani to, że poza vinted ludzie mają też życie ani to, że nie zdążyłabym w ciągu kilku minut tak pobrudzić i zniszczyć ubrania. Nie jestem pewna czy była tego świadoma (może nie zauważyła) czy wciska mi kit od samego początku, ale nie wydaje mi się żebym to ja miała ponosić za to konsekwencje.
Dziewczyny, kontakt z nią się urwał... czekam na powiadomienie z policji
Wystawiła mi neutralny komentarz a ja napisałam do administracji, ale odpowiedz dostanę chyba po świętach :<
Trzeba uważać . Czasami jest cieżko sie wykłócić . Jak jesteś pewna swego zawsze pisz o policji .
Takie sprawy o tle są do 4-liter, że ciężko tu udowodnić kto ma rację, najlepiej jest wystawić negatywa i napisać jej, że albo się dogadujecie albo negatyw zostaje, jeśli da Tobie odwetowca to wtedy piszesz do administracji i muszą usunąć, bo to odwetowiec, a ty masz potwierdzenie, że zapłaciłaś i pieniądze dotarły. Wtedy powinna się ogarnąć - zazwyczaj jak wystawisz negatywa to nagle się przejmować ludzie zaczynają. Mnie kiedyś laska oszukała z 9 pozytywami, znalazłam jej konto na fb, bo głupia miała to samo zdjęcie na awatarze, jakbym się mocno wkurzyła to bym mogła nawet do jej szkoły napisać, bo konta nie zablokowała i wszystkie dane były jak na wyciągnięcie ręki - z kim się zadaje, co lubi...
Napisz jej, że jaki niby zysk miałabyś na dostaniu jej ubrań, zniszczeniu i wysłaniu ich z powrotem? Powołaj się na swoje pozytywne komentarz, napisz jej, że może skontaktować się z Vintedziankami i zapytać czy miały jakiś problem z Twoją transakcją.
Napisz jej, że nie chcesz wystawiać jej negatywa i od razu zamykać startu do Vintedowego świata, bo z negatywem już nic więcej nie zyska. Powiedz, że idziesz jej na rękę i nie każdy by się na to zgodził.
Podaj numer konta, kwotę jaką ma przelać i termin (najlepiej tydzień).
Przekaż że jeśli do tego dnia nie będzie wpłaty- rzeczy lądują w koszu.
Niestety jeśli Ty lub ona zgłosicie to na policję to niczego nie zyskacie. Takie kwoty to tylko i wyłącznie wykroczenia, więc nawet się nie pofatygują aby coś z tym zrobić ...
Ostrzeż że jeśli napisze Ci negatywa, to skontaktujesz się z administracją, że nie rozwiązałyście jeszcze sprawy i oni usuną ten komentarz, więc nigdzie Cię nie obsmaruje.
Cóż więcej zrobić...
Współczuję. Nic nie zrobisz. Vinted ma wyrąbane na takie sprawy i jak sama nie załatwisz to ci nie pomogą.
Przy takim nastawieniu wszystkie internetowe oszustki będą mogły czuć się bezkarnie... Zreszta wydaje mi się że dziewczyny pisaly o 'postraszeniu' policja a nie zgloszeniu na policję
A policja stwierdzi " za mała wartość szkody" ;x swego czasu miałam problem za przedmiot który kupiłam w sklepie przez internet za ponad 800 zł i którego po prostu nie dostałam, ale policja miała to gdzieś. Powiedzieli zę mogę oddać sprawę do sądu ale to mnie będzie więcej niż 800 zł kosztować... WIec wydaje mi się, że Twoja strata w tym przypadku niestety
No, bo oni akurat nie mogą jej zrobić najazdu do domu i kazać płacić...
Może postrasz ja policją TY i tyle, ewidentnie Cię oszukała.
@Jednafiga ma rację z tym kontem... Podaj nr konta i jak wpłaci to jej odeślesz, a jak nie to zrobisz sobie ścierki do podłogi, a typiara będzie i bez szmat i bez Twoich ciuchów.
Chyba podam jej nr konta tak jak mówi @Jednafiga i przy okazji postraszę policją...
Administracja vinted dostała ode mnie już dwa zgłoszenia, odpowiedź jest jedna i ta sama:
"Niestety, ale nie decydujemy o samych szczegółach zwrotu, czyli: kto ma zapłacić za przesyłkę, w jakiej formie, kwota zwrotu, dzielenie się kosztami itd. Zostawiamy te kwestie Vintedziankom. Spróbuj dogadać się z użytkowniczką odnośnie zwrotu, może uda się uzyskać kompromis? Mam nadzieję, że rozwiążecie tę sytuację Jeżeli będziesz miała jakieś pytania pisz!"
Bardzo pomocni... eeeh
Śmieszą mnie takie osoby.. I jeszcze tak się emocjonuje, od razu widać że coś kręci, krzyczy, obraża.. Nie potrafi na spokojnie, bo ma coś za uszami i chce pokazać, jak to jest zirytowana
Rozśmieszyła mnie jej nagła reakcja, od razu atak skoro administracja vinted nic nie robi, to zastosuj jej taktykę, powiedz jej, że to Ty masz lepszy powód, żeby iść z tą sprawą na policję. Wystraszy się i sama poprosi o numer konta.
I właśnie przez takie osoby mam opory przed kupowaniem ubrań przez internet. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby takie coś wysłać i potem się tak zachowywać masakra...
Masakra, powinna się wstydzić. A Ty się nie przejmuj. Nic na Ciebie nie ma bo to ona jest oszustką.
Boże, jaką to trzeba być syfiarą aby wysyłać komuś takie szmaciska, wstyd...