Problem z vintedzianką
Strona 2 / 2
Podaj jej numer konta i powiedz, że czekasz na wpłatę 10 zł za wysyłkę, jak dostaniesz przelew to wtedy jej odeslesz rzeczy. I skończ z nią rozmowę, nic jej nie odpisuj. Niech sobie idzie na policje, ciekawe co powie - że wysłała zniszczone szmaty?
Jeszcze tak sobie pomyślałam o kolejnym argumencie. Idąc tokiem rozumowania tej pani. Czekalas z wysłaniem jej swoich rzeczy bo chcialas dostać je. Następnie je zniszczylas i chcialas wyslac jej z powrotem. I co Ty niby z tego masz miec? Nie masz ani ubrań ani kasy. To się nazywa oszustwo Level hard. A tak serio laska robi Cie w bambuko, widac po pierwszej jej wiadomości, od razu zarzuty i wyzywanie od zlodziejek i oszustek.
Przykro mi, ale chyba jedynymi osobami które coś mogą na to poradzić i pomóc w odzyskaniu pieniędzy za rzecz niespełniającą podstawowych warunków sprzedaży jest obsługa portalu Vinted czyli Administracja.
Jak ona nie chce słuchać to na pewno wiedziała ze te rzeczy są w takim stanie. Bez przesady, gdyby niw chciała komuś wcisnąć kitu, to by przeprosila, jakos chciała sie dogadać, a skoro stoi murem za swoim zdaniem to musi być oszustka. Próbuj pisac do administracji jeszcze raz i jeszcze raz. Pokaz im screeny, jak nam, i pros o interwencje. Innego wyjścia nie widze
Masakra,współczuję.Wątpie,że odbierze za pobraniem w tym wypadku pewnie za kuriera zapłaci callypso i nie będzie fajnie.Szkoda,że administracja to olewa to świadczy źle o tej stronie.Myślę,że to zwykła oszustka i to właśnie ona jest śmieszna.I wątpie,że policja by się tym zajęła.Jak już to właśnie ta Pani jest przykładem arogancji i bezczelnosci do tego zwlekaniem ze zdjęciami i pewnie chciała po prostu mieć zysk z tak zniszczonych ubrań masakra
to wyślij jej te paskudne szmaty za pobraniem, jej problem, niech płaci a Ty masz problem z głowy
administracja ma to gdzieś, odpisała żebyśmy się dogadały w sprawie kosztów wysyłki.