Ocenianie czyjegoś stylu/wyglądu
Strona 3 / 3
Zależy czasami się wypowiem ale grzecznie najbardziej czego nie lubie to jak dziewczyna jest wręcz pomarańczowa na twarzy
Nie, nic nie mówię, jak nikt nie pyta :p może mi się coś nie podobać, ale zachowuję to dla siebie, nie widzę sensu w narzucaniu komuś swojego zdania. Niech się ubierają jak chcą ale jak coś mi się spodoba to nie omieszkam powiedzieć "o, ładna bluzka" czy coś w tym rodzaju. Krytykować jednak nie lubię
Ja często widze takie osoby. Mam nawet w klasie dziewczynę, która jest w stanie zrobić makijaż sylwestrowy i przyjsć w nim do szkoły, ubrana w dresową na wpół męską bluzę i leginsy(jest grubsza, więc dla mnie leginsy i gruba osoba, która raczej nie ćwiczy za dużo, więc nie ma mięśni utrzymujących całą tkankę tłuszzową to zmora). Próbowaliśmy jej to powiedzieć na każdy sposób, ale ona to ma chyba w d... że wszyscy się z niej śmieją jak wygląda.
Raczej nie mówię komuś że wygląda głupio, albo coś takiego. To jego kwestia i uważam, że jak ktos chce być pośmiewiskiem to jego sprawa Takie rzeczy mowię tylko przyjaciołom, bo wiem, że wiedzą że mówię to szczerze.
Bliskim kolezankom zdarza mi sie powiedziec: ej, masz za ciemny podklad tak to raczej nie wydziwiam
Generalnie jestem osobą, która woli nic nie powiedzieć, niż powiedzieć komuś coś przykrego. Każdy nosi to co lubi i nie każdemu musi się to podobać. Ba... nigdy nie będzie tak, że Twój styl spodoba się wszystkim.
Sama nie chciałabym takich komentarzy usłyszeć, więc ja też nie komentuję.