Jutro tłusty czwartek,ile pączków macie zamiar zjeść?
Strona 10 / 11
No jasne, że mam zamiar w końcu wszystko jest dla ludzi Ja na pewno nie będę sobie jutro oszczędzać, bo normalnie słodycze dla mnie nie istnieją, więc odpowiedź jest prosta: zjem tyle, ile się zmieści
No dobra, ale naprawdę, co jest złego w mrożeniu? Nawet niektóre gospodynie mrożą różne ciasta, nawet torty sie mrozi przecież Chyba lepiej, że są zamrożone, niż żeby leżały na półce i wysychały...
Milijony! uwielbiam pączki i słodycze w ogóle, mam ochotę już od dawna się nimi objeść i zamierzam to uczynić jutro może sama też wezmę się za robienie faworków na szczęście tłuszczyk mi się jeszcze nigdzie nie odkłada, więc zamierzam korzystać póki mogę
Ja też to widziałam i wiem, że to prawda. Mama koleżanki pracuje w tesco i pokazywała zdjęcia...
To już jutro? ale jestem zaskoczona. Symbolicznie pewnie zjem co najmniej dwa
O
Z przekonaniem raz w roku można sobie pozwolić nigdy nie osiągnę swojego celu
Ja też piekę swoje, domowe i też takie malutkie ale zjadam ich zazwyczaj z 5-6
A ja piekę swoje malutkie (trochę większe od tych kulek Rafaello), więc zawsze ze 3-4 wszamię. Co prawda nie są to takie prawdziwe pączki, ale satysfakcja z wykonania i tak zawsze pozostaje ;D