
Postanowienia noworoczne - rachunek sumienia
Hej kochane Styczeń już za nami, pora pochwalić się albo pożalić ( ) jak wam wychodzą noworoczne postanowienia. Ja kontynuuję ćwiczenia na siłowni czyli to na plus, zapisałam się na prawo jazdy więc też pomalutku coś się dzieje. Jedynie te cholerne fajki mnie męczą, nie palę dwa, trzy dni i muszę choć pół spalić. Mam nadzieję że do wiosny całkiem rzucę palenie.
moim postanowieniem jest chodzić na siłownię, ale praca do tej pory mi nie dała ,
a od 1 marca już zaczynam wypełniać postanowienie
No więc chciałam schudnąc, trwało moze parę dni, jak próbowałam no i nic. Olałam sprawę i moje postanowienie upadło bardzo szybko
Ale od lutego sciągnęłam aplikację na androida My Fitness Pal, dzięki której liczę sobie kcal... No i schudłam 3 kg przez 3 tygodnie, czyli zdrowo bo kilogram na tydzień, uprzedzę pytanie, nie, nie jest to woda
No i cały styczen i luty był wypelniony regularnymi treningami, np luty 29 dni to mam już 22 treningi nie liczę jeszcze dzisiejszego i poniedzialkowego
Ja swoje postanowienia o dziwo zaczęłam realizować XD
Kupiłam już wszystkie zaległe tomy mangi Bleach więc teraz już bd mogła to robić na bieżąco.
Chciałam też schudnąć, i przyznam szczerze ,że cały styczeń i luty to leżało, dopiero wczoraj się wzięłam i poszłam biegać i o dziwo źle nie było i niedługo pewnie znów się wybiorę, także mam nadzieje ,że do lata uda mi się schudnąć :3
Ze słodyczami i niezdrowym jedzeniem jest słabo Ciągle mnie coś kusi...
Kurcze i nie pamiętam co tam jeszcze sobie postanawiałam XD
ja w tym roku nie robiłam wielkiej listy postanowień, jak to miałam w zwyczaju, bo i tak wielkie g**no z tego było
Ja chciałam przygotować się do egzaminu zawodowego i dobrze go zdać i wczoraj chyba mi się udało byle do kwietnia do wyników
poza tym były ćwiczenia i ograniczenia słodyczy.. co zawsze jest "od jutra"
i maturka.. z tym tez musi sie udac
i cześciej zaskakiwać mojego faceta.. juz sie udaje
Moje postanowienia to czytanie książek oraz chodzenie na siłownie Tak jak sobie postanowiłam, tak jest Oby tak dalej
To ja mam dość klasyczne postanowienia, bo widzę że większość już o nich wspomniała chciałam rzucić fajki, zrobić prawo jazdy i nauczyć się relaksować, bo ostatnio z tym kiepsko. Papierosy rzuciłam (równo 3 tygodnie temu!), prawko w trakcie, a nad relaksem ostatnio intensywnie pracuje, więc jak na jeden miesiąc efekty są przyzwoite
Ja miałam się ogarnąć życiowo, bo się rozleniwiłam za bardzo, i idzie mi dobrze
Nie robiłam w tym roku żadnych postanowień jeśli chodzi o moją figurę i papierosy bo wiedziałam że i tak tego nie dotrzymam... powiedziałam sobie że chce znaleźć dobrze platą pracę, i wyprowadzić się z domu na swoje, póki co jedno mam (w sumie mam, bo na śmieciówkę, ale słyszałam że od tego roku ma być bardziej brana pod uwagę) a co do mieszkaknia ciągle dążę
u mnie to samo ;P
choć w sumie to ostatnio sobie dałam takie "nieme" postanowienie ;P hahaha żeby lepiej wykorzystywać swoje możliwości
Postanowienia?Można je dawać nie tylko od nowego roku.Ja mam jakoś postanowienia o bieganiu z wiosny i dalej się trzymam
Aj tam, durne te postanowienia. Postanowiłam, niczego sibie nie postanawiać, i trzymam się dzielnie