PACYFA - jak się odnosisz do tego symbolu?
Strona 2 / 2
też o tym czytałam na necie...
...ale znalazłam też katolickiego bloga gdzie pewien duchowny wypowiadał się w bardzo luźny sposób na temat pacyfki i twierdził (z czym się pełni zgadzam i popieram) że zależy w jakiej wierze dana osoba ją nosi, takie ma znaczenie...ja nosze w dobrej, ponieważ dla mnie to pozytywny symbol - symbol pokoju, wolności i miłości....ale wiadomo, każdy ma swoje zdanie i swoje wartości
To dość sporny temat. Ja jako chrześcijanka, z własnego wyboru, nie noszę symbolu pacyfki. I nie, jak niektórzy twierdzą, bo tak mi nakazuje kościół. To moje sumienie i kiedy mam świadomość, że znak ten wykorzystują zarówno pacyfiści jak i sataniści (Twórca współczesnego Kościoła Szatana (Church of Satan) Anton Szandor LaVey wykorzystał ten symbol jako wystrój tylnej części ołtarza, tłumacząc, że "rzekomy symbol >pokoju< od wieków był ulubionym znakiem satanistów".), to nie chcę go mieć na sobie, bo różni ludzie mogą odczytywać to na różne sposoby, a ja odczuwam przy tym dyskomfort : )
tak...."krzyż Nerona" do odprawiania czarnych mszy ;P
a jak tak samo tylko "peace"
Z tego co gdzieś czytałam niby z symbolu pokoju przeistoczyła się on w symbol szatana... podobnie jak motyki i jednorożce ... o.O także jeśli o mnie chodzi do symboliki podchodzę bardzo luźno i bez specjalnych emocji. Wizualnie pacyfka mi się podoba a jedyne skojarzenie ktore z nią wiążę to hippisi-peace & love.