
PACYFA - jak się odnosisz do tego symbolu?
Jak w temacie....
Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat symbolu pacyfki?
Do napisania posta skłonił mnie komentarz jednej z fanek mojego fanpejdża....otóż dla niej pacyfka to cyt. "samo zło"...
Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ dla mnie to tylko i wyłącznie symbol pokoju...A jak jest z Wami? Zachęcam do dyskusji tutaj lub na moim blogu: http://kalinus.blogspot.com/2014/03/pacyfa.html gdzie przybliżyłam nieco historię symbolu jakim jest pacyfka
a ja bardzo lubię pacyfki ;p dla mnie oznacza to wyłącznie znak pokoju. mam 2 wisiorki z tym motywem i bluzkę, co widać na moim profilu, więc jakoś niespecjalnie obchodzą mnie stereotypy
Nigdy nie założyłam i nie założę, bo nie mam absolutely nic wspólnego z hippisami
Ja jako że jestem osobą wierzącą stronię od wszelakich symboli które są uważane za okultyzm, ze względu na doświadczenia (dzięki Bogu nie poznałam tego "na sobie") związane z egzorcyzmami, jednakże jeśli ktoś traktuje to w luźny, zupełnie normalny sposób, w dobrej wierze, nie przeszkadza mi to w ogóle. Nie można też sądzić wielu ludzi, ponieważ nie są świadomi tego, że nie jest to do końca dobre. Tak było w moim przypadku np. z jogą- nie wiedziałam, że to okultyzm, już wiem, więc odstawiam ją w niepamięć
i tu się zgadzam oglądam z synkiem bajki i każda według księdza jest satanistyczna bo jest tam magia itd.
Co do pacyfki traktuję to na ludzie tak jak wiele dziewczyn tutaj Kojarzy mi się z Pace & Love z latami 60 i 70 i dziećmi kwiatami To wszystko. A to, że jest to znak satanistyczny czy jakiś to tak szczerze mnie nie interesuje
a mi to tam zwisa i powiewa
ostatnio na j.polskim miałam na sobie tą bluzkę i moja polonistka (jako jedyna ?!) powiedziała, że obraża to jej religię i zaczęła wyzywać mnie od satanistów... powiedziałam jej, że tym jak się do mnie zwraca obraża "moją religię" , uciszyło ją to ahahahha
Moim zdaniem wszystko zależy od tego dlaczego się ją nosi. Jeśli ktoś uważa że to fajny znak/symbol i wgl to spoko nie ma problemu. Jeśli ktoś przypisuje temu jakieś moce to już trochę gorzej. Ale generalnie jeśli ktoś nie uważa że nosi to w wierze "szatańskich mocy" to chyba nie ma problemu
Przyszłam kiedyś w sweterku z pacyfką do szkoły. Na lekcji religii ksiądz spojrzał na mnie znacząco. Na następnej lekcji włączył nam filmik o szatańskich znakach...
W razie jakbyś nie wiedziała, to satanizm LaVeya, nie czci szatana. Pacyfka bardzo tam pasuje, jako symbol pokoju.
Co do samej pacyfki, taki sam symbol jak wszystkie inne dla mnie - ciekawa historia (lubię symbole jako takie), ale w sumie bez znaczenia.
Mi osobiście kojarzy się tylko z pokojem... Ale spotkałam się kiedyś z reakcją przewrażliwionej zabobonnej emerytki że to znak antychrysta... także...
tiaaa... hello kitty podobno zostala stworzona z woli szatana ;P
Smiesza mnie takie pierdoly i ciezko mi uwierzyc ze niektórzy dorośli, inteligentni ludzie boją się takich rzeczy...Ja tam jestem z tych co się cieszą gdy czarny kot przebiegnie im droge, taka ze mnie czarownica pacyfka mi sie raczej pozytywnie kojarzy ale jej nie nosze bo mi sie nie podoba i tyle.
Tak jak wyżej wg mnie takie ma znaczenie, w jakim nosi go dana osoba
Osobiście pacyfek nigdy nie nosiłam, bo po prostu nigdy nic z tym symbolem nie miałam- o ile pamiętam. Ale np. kucyki My little pony, Hello kitty, jednorożce, te całe Monster high, Harry Potter, i mogłabym tak wymieniac w nieskończonosc. Dużo słyszałam historii, ale mam bluzki z hello kitty i nie mam zamiaru ich wyrzucac, dla mnie to tylko nadruk nic wiece, monster high czasami oglądałam z młodsza siostra i nic w tym złego nie widzę, kucyki pony wręcz uwielbiam bo jestem koniarą, także jednorożc też.. ale gdzie to całe zło? Ksiądz mojej siostrze (8 lat) na religii mówił, że jak Szatan te kucyki zmieniają kolor oczu na fioletowe - każdy kucyk ma inny kolor - mają skrzydła (a anioły nie?) i są magiczne.. Bez sensu, bajki to wszystkie szatańskie, to może włączmy dzieciom Pasję i niech oglądają jedno na okrągło -.- Sory poniosło mnie, ale to żeby Was uświadomic, że tak samo jak "pacyfka to zło" to większosc rzeczy jest "złem"... Jestem wierząca, ale zdaję sobie sprawę z niektórych rzeczy. Nie żebym wątpliła, że Szatan nie działa, ale nie wszystko jest z nim związane.
Ja się przyznaję, że kiedyś nosiłam pacyfki (jak miałam ok 13 lat), ale teraz ze względu na religię unikam tego znaku
Tak najlepiej ^ ^ Ważne jest wiedzieć czemu ma się takie zdanie, a nie inne c:
Dlatego właśnie napisałam, że nie noszę tego z własnego wyboru. Kapłani też mają różne podejście. Ja wcześniej miałam luźniejszy stosunek do symboli, aż do pewnej długiej i bardzo rzetelnej rozmowy z księdzem egzorcystą, po której zrezygnowałam z noszenia na przykład słoników szczęścia (gwoli wyjaśnienia czemu - słonie w naturalnym środowisku podnoszą trąbę tylko i wyłącznie kiedy przejawiają agresję, jak to ma się do symbolu szczęścia?), a pacyfkę oddałam. Przy czym to tylko moja wola i nikomu nic nie narzucam, ewentualnie opowiadam jeśli ktoś ma ochotę słuchać : )