Boje się
Strona 3 / 3
A ja od dziecka panicznie boję się otwartej, głębokiej wody, bo mam przeczucie, że zginę w jakiejś katastrofie i przez to nawet z nauką pływania mam problemy, bo nie mam swobody w wodzie jeśli nie mam namacalnego dna zaraz pod sobą ;/
Nie lubię robali, ale to raczej obrzydzenie niż lęk. jesli się czegoś naprawdę boje to raczej bezsilności niż czegoś namacalnego
ja ostatnio myslalam ze zawalu dostane jak zobaczylam takigo 5 cm co w drzewie siedza, akurat wtedy byl w zlewie jak nabierałam wody ;o
A ja się nic nie boję, co najwyżej brzydzę jakiś koszmarnych larw, ble Pajączki są spoko, bardzo pożyteczne, chociaż spokój z komarami i muchami Mój tata sobie w garażu nawet kilka wyhodował, ba, one miały imiona! Karmił je, troszczył, aż pewnego dnia mama sprzątała i po pajączkach...
Ja tak samo. Ja zawsze przed pójściem spać sprawdzę cały pokój czy nigdzie nie ma pająka i idę spać. A jak jestem u rodziców i zauważę to też krzyczę i wołam tatę hehe
Ja koszmarnie boję się żab. Nie mogę przejść koło żadnej nawet bardzo daleko siedzącej/skaczącej. A mieszkam blisko pola i bagnistego terenu więc tych szatanów mam pod dostatkiem..
witaj w klubie. Strasznie się boję pająków, kiedyś zabiłam pająka i dwie godziny na niego patrzyłam, czy czasami nie ożył i dopiero poszłam spać. W ogóle boję się je zabijać, przed remontem psikałam na nie lakierem do włosów żeby się udusiły. Masakra, zawsze wołam tate żeby mi zabił pająka jak się znajdzie jakiś w pokoju
Strach przed ciemnością jest naturalny.
Ja nienawidzę myszy i szczurów. Są obrzydliwe i paskudne. Miałam kiedyś niemiłą przygodę z myszą - wlazła mi do nogawki ze spodni.
Czasem też mam takie coś,że jak jestem sama i coś mi w uchu zaszeleści to już się boję ..
Jak byłam mała to bałam się żab. Nie wiem, czy dalej się boję, bo dawno żadnej nie spotkałam
wiatru... boje się i nienawidzę jak wieje mocno panikuje i już widzę jak wszystko przewraca i zdmuchuje
ja może nie tyle że się boje, ale się brzydzę i nienawidzę RYB i wszystkiego co żyje w wodzie