
Jak radzicie sobie ze stresem?
Dziewczyny mam prośbę do Was. Macie może jakieś sprawdzone sposoby na stres? Przede mną bardzo ważny egzamin a denerwuję się jak cholera. Pomóżcie ukoić jakoś moje nerwy
Pytanie numer 2 Czy mogę wasze odpowiedzi umieścić na blogu? Bo chciałabym całemu światu pokazać jak radzić sobie ze stresem
Z góry dziękuję
a prezentacje i pytania też masz? bo na niektórych uczelniach nie ma prezentacji tylko pytania,
Zazdroszcze, ze chociaz komisja ma "luzne" podejscie. U mnie niestety wrecz przeciwnie. Zawsze w komisji jest opiekun seminarium, ktory czepia sie wszystkiego czego sie tylko da, lekko nie jest
@paulai ja akurat jestem straszną panikarą.... sądzę że 2 takiej nie ma.... przed obroną łykałam tabletki ziołowe na uspokojenie + do ssania a i jeszcze wszystkich innych nimi częstowałam.... oczywiście mówiłam że nie zdam bo tego nie mam , tamto mam źle... i temat pracy miałam dziwny hahah ale sama go wybierałam na szczęście komisja "rozluźniała" atmosferę było wesoło
Nie radze sobie. Sama mysl o obronie, ktora mnie czeka sprawia ze serce zaczyna mi mocniej bic. Nie wyobrazam sobie co bedzie sie ze mna dzialo gdy nadejdzie juz ten dzien.
zazwyczaj niestety nie jestem w stanie zapanować nad stresem ;/
ale jak się uda to tylko dzieki:
- herbacie z melisą
- rozmowie z moim L.
- pocieszaniu sie ze zawsze moze byc gorzej
Ja ostatnio z moim stresem poradziłam sobie w ten sposób:
Wdech, "spokój", wydech, "relaks" i tak w kółko póki się nie uspokoiłam.
Oczywiście trzeba oczyścić umysł ze wszystkich myśli.
Może to taka banalna forma ale ja jestem nerwuską i panikarą a wtedy miałam dość poważny powód do stresu a pomogło ;-)
+ Przed maturami ustnymi (szczeg. przed polskim) mialam ogromny stres ale jakoś jak czekałam przed salą i słuchałam jakie głupoty gadają koleżanki z klasy, to trochę się pośmiałam i jakoś przeszło, towarzystwo też pomaga, pod warunkiem że nie rozmawiacie o tej stresującej sprawie
Biorę coś w rękę do gniecenia, macham sobie noga lub kręcę kosmyk włosów.
Ja zwykle jak się już za bardzo stresuję przed egzaminem itp. zdaję sobie sprawę, że to jest moment, kiedy już nic więcej nie zdziałam i poświęcam się przyjemnościom. Tak jak już dziewczyny pisały - kąpiel, ulubiona muzyka, jakieś dobre kakao/kawa/herbata plus hobby - czasem czytam, czasem rysuję, czasem po prostu ćwiczę. Ważne żeby uświadomić sobie, że zrobiło się wszystko co w Twojej mocy zeby przygotować się jak najlepiej, a stres tylko pogorszy sprawę
Szczerze, gdy się stresuje to jem Ale to nie jest raczej czynnik, który go redukuję, tylko jest to ,,uraz dodatkowy''
Jeśli chodzi o radzenie sobie ze stresem to nie robię nic. Nawet najgroszy stres związany z egzaminami (w moim przypadku np. ostatnio na prawo jazdy ) napędza mnie jeszcze bardziej i szczerze to taki stres nawet lubię Jestem jakaś dziwna
nie radzę sobie.. szlag mnie trafia dopóki nie jestem na tyle padnięta by usnąć ze zmęczenia..
Generalnie się nie stresuję ale jak już to muszę zjeść czekoladę, dużo czekolady. Najlepiej milkę. I przechodzi
Ja sobie niezbyt dobrze radzę ze stresem. Zależy w sumie w jakiej sytuacji. Jeżeli czym się bardzo zdenerwuje, to zamykam się, zakładam słuchawki i słucham muzyki.
(możesz umieścić na blogu moją wypowiedź)
1. Myśl sobie "jestem profesjonalistką/profesjonalistą i choć czuję stres, zrobię to co do mnie należy najlepiej jak potrafię".
2. Wypij herbatę, wyluzuj się. Myśl "uczyłam się, moja wiedza jest niezła, po prostu muszę ją przelać na papier".
3. Pamiętaj, że po porażce życie się nie kończy. Walta Disney'a kiedyś wyrzucili z pracy, bo zarzucono mu brak wyobraźni; Michaela Jordana nie wzięto do szkolnej drużyny koszykarskiej, a zespołowi The Beatles odmówiono kontraktu płytowego z powodu "złego brzmienia". Tak, to nie żart!
4. Weź kilka głębokich wdechów, jeśli jesteś wierzący/a - przeżegnaj się i do dzieła! Jeśli czegoś zapomnisz podczas testu, wróć do tego pytania na koniec
PS: możesz wrzucić na bloga choć wątpię żebyś chciała go zaśmiecać moimi wypocinami ;*
Oglądałam kiedyś różne filmiki jak sobie z nim radzić i w jednym powiedziano, że kiedy czujesz, że jesteś już mocno zdenerwowana to powiedz w myśli albo na głos "jestem zdenerwowana". Podobno to ma zmniejszyć stres o jakieś 30 %. Nie wiem czy to działa, nie próbowałam, bo brzmi śmiesznie, no ale może akurat