
woski i kominek - problem :(
Od jakiegoś czasu mam mały problem, bardzo lubię woski Yankee, ale ostatnio po zapaleniu ( jakies 30minut ) zapach zmienia się w okropny, duszący .. po prostu śmierdzi - jakby hmm topił się plastik.. Kupiłam nowy kominek - myślałam, ze poprzedni może już się przepalił.. ale to niczego nie zmieniło. Miała ktoraś z Was tak? może to wina wosku?
ale paliłaś nowy kawałek wosku a nie ten stary? może leżał z czymś ? jak go przechowywałaś?
Póki co próbowałam tylko jednego wosku bo tylko jeden mam
nigdzie ich u mnie nie można dostać a z neta nie chciałam kupować bo wysyłka nie raz przewyższa koszt wosków..
dokładniej pisząc.. u mnie sprawa wyglądała tak:
po wygraniu Swopa z woskiem długo leżał.. ponad miesiąc, bo nie wiedziałam jak go palić ;P
potem okazało się, że można go łamać co nie przyszło mi do głowy
więc wreszcie zapaliłam wosk.
pachniał pieknie. nic się nie działo. nic nie śmierdziało, nic nie zmieniało koloru ;/
potem skończył mi się tealight więc go zmieniłam, i tu się zaczęły kłopoty ;/
kupiłam nowy kominek - to samo. smród jak wcześniej a do tego doszła jeszcze zmiana koloru.
potem było już nie ważne w którym kominku go paliłam - efekt był taki sam. ;/
uprzedzając Wasze stwierdzenie - tealight był taki sam ;/
nie był wyższy.
może wosk się już "zestarzał" ?
tego wosku co już raz zaśmierdział tj. się przypalił już nie odzyskamy więc jakby co to jest do wyrzucenia. Wosk czasem zmienia barwę - widać to świetnie w świecy, tam gdzie wosk był roztopiony świeca ma inny kolor, czasem zupełnie inny.
warto zwrócić uwagę na wysokośc tealightów, kiedyś kupiłam ( nawet nie zwracajac uwagi na to) wyższe niż te standardowe i wosk się przypalał.
ale tylko ten jeden wosk czy wszystkie które próbowałaś ?
kurcze dziwne to takie .. a może nadal jakimś dziwnym sposobem podgrzewacz ma za duży ogień do obu kominków ...
moi rodzice mają identyczny i też woski zmieniają kolory ;o
ale zapach jest bardzo ładny, nie śmierdzą ani nic.. więc nie wiem od czego to zależy
ja wcześniej miałam większy i to od niego zaczął się smrodek ;/
dlatego kupiłam inny, ale problem nie zniknął
mało tego - wosk po chwili stracił kolor ;/
po prostu z różowego zrobił się jasno żółty
ja już od dawna miałam taki sam problem, ale nie umiałam zlokalizować przyczyny.
Któraś z Was mi podpowiedziała to samo, że może kominek za mały, ale u mnie wielkość kominka nie miała znaczenia ;/
paliłam ten sam wosk w sporo większym kominku (na foto ten mały) i też śmierdział ;/
po prostu przestałam palić w kominku ;/
teraz jak będę miała ochotę zapalić, będę musiała się przerzucić na olejki
a jaki na wysokość będzie dobry? bo zastanawiam się nad zakupem i nie chcę za niskiego wziąć w takim razie.
Mam dwa kominki - ten mały nadaje się tylko do olejków, woski się w nim po prostu jarały i śmierdziało okropnie - aż żal wosków było...
Łeee. To w takim razie ja również muszę zakupić ten większy. Bo szkoda wosku, po pół godz. do wyrzucenia
@Asiuulka no właśnie moja mama miała tak samo, i to nie jest problem w woskach (choć uważam że jak jest stary to i też może miec problem) ale to co opisujesz jest po prostu przepaleniem wosku, w małych kominkach niektóre świeczki mają za duży ogień i wosk zamiast się łagodnie rozpuszczać po prostu się gotuje i sie spala i dlatego jest ten smród
kupiłam mamie większy kominek i problem zniknął