Dresscloud Café
Strona 2143 / 2277
Ja na pewno babeczek z typowego ciasta babkowego - jak na babkę zwykłą piaskową, nie piekę dłużej niż 35 minut. Najlepiej po 15 minutach sprawdzić ich stan. Dużo zależy od piekarnika. Ja swoje piekę na 180 stopni z termoobiegiem. Około 20-30 minut@cynamonek
Jak masz wątpliwości czy ciasto się upiekło w środku, włóż w babeczkę wykałaczkę - jeśli nie zostaną na nim drobne kawałki ciasta to jest upieczone w środku. @cynamonek
@monawerona Mam pytanko. Przypuszczam,że skoro pisałaś iż ciacho drożdżowe jest proste to je piekłaś. Moje babcie to lubią takie spieczone,a ja wolę takie idealne ciacho... No i na przepisie dzięki,któremu podchwyciłam kilka trików babeczka napisała by piec je 35 minut,a moje babcie chcą aż godzinę.... I mam dylemat,żeby dobre wyszło. Co myślisz?
@Malinowa92 Ja jak mam ogromnego lenia i tylko przewracam się z boku na bok,a wiem,że mam robotę,to dosłownie wyskakuję z łóżka i zabieram się za to co mam zrobić z myślą jak fajnie będzie gdy to załatwię. Najcześciej działa.
Dziewczyny,ciacho od 20 minut w piekarniku. Moje babcie zachwycone,chociaż wcześniej nie były pewne,bo nieco zmodyfikowałam ich przepis. Uparłam się,że będzie po mojemu. Kruszonki zrobiłam mnóóóóóóóóóstwo bo M nieziemsko ją uwielbia i ciasto tak rośnie,że chyba wykipi mi z blachy.
Też mam lenia,ale już posprzątałam. Jeszcze to ciacho i ogarnianie siebie.
Ja też Dzisiaj jest ogólnie słaby dzień na działanie. Łazienka do wyczyszczenia i kuchnia czeka... a ja na DC
@Malinowa92 ojj tak, na szczęście już prawie wszystko posprzątałam a teraz najchętniej poszłabym spać
Miałam mega lenie rano, obudziłam się i jak spojrzałam na mój bałagan w pokoju to aż mi się odechciało wstawać. Ale jakoś dałam radę
Dziewczyny, czy wy też macie dzisiaj takiego lenia? Kompletnie nic mi się nie chce, a tyle jest do zrobienia w domu...
A ja zaczynam uczelnei od poniedziałku ale mójplan jest tak cudny że jadę dopiero na środę i czwartek
Ta...Ja jestem zmarzluchem i tak ciężko marznę,że aż kostnieję. Po drugie jesień kojarzy mi się z niemałym wkur****niem kiedy jest 5.30 rano,ja muszę wstać,na dworze leje i zanim dojdę na busa jestem cała mokra,mimo parasola. Czy też godzina któraś tam,wychodzę z uczelni i nagle ulewa,a ja nie mam parasola.... I ani nigdzie wyjść w plener,bo zimno i leje,jedynie spotkanie w domu czy na mieście. Jesień ma dla mnie klimat chyba jedynie na filmach.
Akurat dziś jeszcze mam wakacje. Ogólnie tak mam odkąd zaczyna się jesień..