Świąteczne opowieści
Strona 2 / 2
Moi rodzice zawsze chowali słodycze i inne prezenty świąteczne u mnie w pokoju w takiej szafce, gdzie nie sięgałam z siostrami. Kiedyś obudziłam się w nocy z torba pełną słodyczy w łóżku. Szafka nie wytrzymała ciężaru i otwarła się - wszystkie słodycze wpadły mi do łózka. Oczywiście obudziłam siostry. Wsunęłyśmy w siebie tyle ile mogłyśmy. Mina rodziców rano- bezcenna. Tym sposobem dowiedziałam się gdzie słodycze były chowane i co roku mogłyśmy z siostrami jakoś się wspiąć tam, aby pogrzebać i co nieco podjeść.
Moja świąteczna historia z dzieciństwa jest niestety smutna bo pamiętam jak dowiedziałam się że nie ma gwiazdki Babcia wzięła mnie do pokoju żeby robić ze mną stroik a wtedy mama miała podłożyć pod choinką prezenty, ale wróciłam się do korytarza bo zapomniałam bibuły i zobaczyłam jak siostra niesie paczki Do tej pory pamiętam uczucie zawodu i szok
Jak miałam 5 lat, mieszkałam na takiej typowej wsi. Moja mam aby ukryć przed nami fakt że to ona robi prezenty, ukryła je w piwnicy i po kolacji wigilijnej udała się do piwnicy aby wszystko poukładać. Wyszłam szukać jej na zewnątrz i kiedy zobaczyła, że ktoś chodzi po podwórku zgasiła światło a drzwi od piwnicy były otwarte, bałam się wejść to tylko zamknęłam drzwi i uciekłam do domu. Okazało się że mama tam była, wydostała się biedna po 30 minutach w mrozie, oberwało mi się za to. Śmieszna historia ale nigdy jej nie zapomnę.