Straciłam wiarę w ludzkość...
Strona 2 / 2
@paoleandra Niestety on posiadał tego laptopa wraz z pudełkiem, a zapomniałam, że w pudełku było również potwierdzenie zakupu... Sytuacja jest naprawdę słaba. Nie mamy za bardzo żadnych dowodów. Jedynie moja mama obiecała, że poszuka dziś dokumentów, które świadczą o tym, że wzięła raty na ten laptop. Jeśli będzie coś takiego, to pójdę do salonu z tym i poproszę o ponowne wydrukowanie rachunku jeśli go mają.
Skontaktuj się może z kimś z jego rodziny? Raczej jestem daleka od takiego zachowania, żeby obarczać kogoś trzeciego trudnymi sprawami, ale czasami nie ma innego wyjścia. Moim zdaniem @Sonrisaa ma rację i kombinował coś z dziewczyną... Mnie w dzisiejszych czasach już naprawdę nic nie zdziwi. Ludzie są okropni, okrutni i naprawdę dziwię się w jaki sposób żyją - ale niestety takim co kręcą takie wałki żyje się najlepiej.
Ja zgłosiłabym sprawę na policję. To że nie masz dokumentów na komputer to nic. Twój chłopak jest świadkiem, że komputer przekazałaś i już. Ja rok temu została oszukana na sporą sumę - bo kupiłam telefon "widmo". Sprawę zgłosiłam chociaż po niecałym roku ją umorzyli, bo takiej pani (niby) nie ma. Teraz dostałam informację, że sprawą zajął się prokurator, więc widać że pani jednak istnieje. Głupia sytuacja bo to jednak kolega, ale w dzisiejszych czasach trzeba być ostrożnym nawet w stosunku do bliskich osób. Trzymam kciuki
Jeśli policjant będzie spisywal Wasze wyjaśnienia, to przed ich podpisaniem radzę przeczytać tekst i ewentualnie wnosić o poprawki, często przyjmujący lekko przeinacza słowa, które teoretycznie znaczą to smao, ale jak się to czyta w całości, to wychodzi jakiś kosmos, więc warto się zabezpieczyć i o to zadbać.
Aha i jeszcze - jesli będziesz chciała poprzeć fakt, ze laptop to wasza własność umową, na której widnieją dane Twojej mamy, to nie wiem, czy Twoja mama nie powinna złożyć zawiadomienie, bo to ona jest pokrzywdzoną. Jeśli nie będziecie się jednak posługiwali żadnym imiennym dokumentem, to wtedy bez znaczenia.
Warto też mieć jakiś dowód zakupu laptopa, jego gwarancję, pudełko - w razie czego jeśli wstawił go w komis czy do lombardu jest możliwość, że się znajdzie. Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy!
Jesli płaciłaś za laptopa z konta, to potwierdzenie z historii wystarczy jako dowód zakupu. Może jakieś zdjęcia tego laptopa, gdy go miałaś jeszcze u siebie. Możesz zgłosic na policji przywłaszczenie laptopa albo napisać zawiadomienie prosto do prokuratury. Do tego wyjaśnienia Twojego chłopaka oraz Twoje + dobrze by było gdyby były jakieś osoby trzecie - może znajomi, którzy słyszeli, gdy rozmawiacie z nim o tym laptopie, itp.
Może ta dziewczyna wcale go nie oszukała, tylko tak się umówili ?
Jak widać sam zrobił to samo... Skoro mieszkał bez umowy, to właściciele raczej nie pójdą na policję, bo sami mieliby spore kłopoty... chyba, że zgłaszali to w urzędzie skarbowym. Ja mimo wszystko poszłabym na policję, nawet po porstu zapytać co masz z tym zrobić.
Jeśli wlasciciele mieszkania to osoby z wami niespokrewnione i niezaprzyjaznione a widzieli Wasz laptop u niego to spokojnie mogą to poświadczyć
Moim zdaniem sprawa wygląda beznadziejnie, nie wiem czy coś z tym zrobisz Nie mam słów na takich ludzi :o Długo się znaliście, żeby mu zaufać i pożyczyć lapka? Cham...
Mnie w tych czasach nic nie dziwi, a co gorsze, taki sytuacje wydają mi się codziennością w naszym kraju. Wątpię, żeby policja coś zdziałała, możecie być jedynie w kontakcie z właścicielką mieszkania i gdyby wrócił opłacić czynsz to z nim pogadać
Poszukaj rozmów z nim na czacie, najlepiej takie które przytaczają, że chce od was pożyczyć coś oraz takie w których mowa o tym, że ma coś od was, to powinno trochę ułatwić sprawę.
@nazwa001 Mój chłopak, właściciele mieszkania, znajomi u których też jest zadłużony. Tylko nie mamy żadnego dowodu na to, że my mu ten laptop daliśmy. Wydaje mi się, że policja takiej sprawy nie przyjmie. Nie ma dowodów na to, że on go miał. Nie mamy też dowodu zakupu, bo wszystko było razem z laptopem w kartonie...
Zgłoś to na policję. Laptop wart 3,5 tys zł i dodatkowo pieniądze to nie są groszowe sprawy i policja na pewno zainterweniuje. Najlepiej jakbyś miała na to świadków, bo samej może Co być trudno coś odzyskać