Jestem szczęśliwa bo..
Strona 516 / 1665
Drugi dzień w domu, dziś czuję się już dużo lepiej, kaszel osłabł Przespałam 10 godzin, od rana mam mnóstwo energii Staram się oszczędzać i odpoczywać ale chyba nie umiem, bo i tak wstawiłam trzy razy pralkę i zrobiłam porządek w świecowych zapasach Potem usiadłam trochę do puzzli, nałożyłam sobie też wcierkę i olej na włosy, wieczorem wleci maseczka
udało mi się ogarnąć 2 bardzo ważne tematy w pracy z którymi walczę od ponad miesiąca spokojnie mogę rozpocząć weekend
W pracy soboty mam rozliczane jako 50tki/ 50%. Nie mam wypłacanych nadgodzin, nie przeszkadza mi to - mam za to godziny do odebrania ! Super ! Jedna sobota to więcej nadgodzinek
W czwartek jadę do Gdańska. W sumie to sama nie wiem czy chce mi się z tego powodu bardziej śmiać czy bardziej płakać 😆.
To w takim razie pozazdrościć
Ja mogę wspominać sympatyczny personel bo niestety podczas cc musiałam być sama co było przykre bo nawet nie wiem kiedy się tam znalazłam wszystko było za szybko.. ale z dwojga złego już po wszystkim i jesteśmy obie na świecie więc no nie ma co bazekac tylko cieszyć się tym co jest teraz❤️
Oj to faktycznie ciężka sytuacja takie nagle, ja miałam zaplanowaną, bardzo się stresowałam a okazała się jednym z najpiękniejszych wspomnienie dla mnie i dla męża bo byliśmy cały czas razem . Teraz ważne żeby się wszystko super goilo
Wyjęte! Żyje nie było źle 😅więcej strachu faktycznie 🤣🤣🤣
Ja niestety miałam nagle cc podczas sn średnio wspominam i mało co pamiętam w sumie 😅
Ja miałam rozpuszczalne, wiec ciężko mi powiedzieć, ale sama cesarkę i wszytko po niej wspominam cudownie