Jestem szczęśliwa bo..
Strona 298 / 1665
Znalazłam brakującą godzinę do odznaki "W każdej godzinie", a po kawie jedziemy z mamą do naszego ulubionego sh
Jestem dumna z mojej córki 🥰 poszła od dzisiaj na miesięczny dyżur do innego przedszkola i obyło się bez dramatu powiedziała "Papa mamus" I mnie wygoniła
Poniedziałek, a zarazem cały tydzień zaczął się bardzo miło, a dodatkowo trafiłam do top jako pierwsza 🤯
Też uwielbiam koncerty, w zeszłym roku byłam na Kwiatkowskim i od tamtej pory zaczęłam słuchać jego piosenek😅❤️ a wczoraj przyjaciółka wyciągnęła mnie na Kubańczyka. Pomimo tego, że znam dwie piosenki i pod sceną chyba byłyśmy najstarsze to bawiłam się cudownie 🥰
Ojej, dziękuję! Bardzo mi miło widzieć, że ktoś rzeczywiście czyta to, co tutaj piszę, a tym bardziej, że coś z tego pamięta 😊
Odpowiadając na Twoje pytanie - też tak mam 😁 Będąc tu tyle lat (zaraz będzie 8) trochę już kojarzę kto jest kim i co u kogo się dzieje. W związku z tym w pewnym sensie przeżywam z Wami te różne wydarzenia, którymi się tu dzielicie, zarówno te dobre, jak i złe.
Ale fajnie! Gratuluję rocznicy, pamietam, co było dawno temu, cieszę się bardzo
Reszta dziewczyn - tez tak macie, ze nie znamy się osobiście, to cieszycie się, jak ktoś pisze tego typu rzeczy?
Właśnie wracam z koncertu Dawida Kwiatkowskiego - nie znałam ani jednej jego piosenki, ale poszłam bo koncert był darmowy Było świetnie, uwielbiam koncerty! ❤️
Wczoraj obchodziliśmy z partnerem naszą pierwszą rocznicę 💕
Był totalny spontan, bo kończyliśmy żagle. Zamiast romantycznej kolacji czy innych tego typu standardowych aktywności mieliśmy:
- pakowanie się i sprzątanie łódki,
- śniadanie i obiad z przyjaciółmi,
- 6 godzin jazdy samochodem do domu moich rodziców,
- sushi i film w telewizji na zakończenie tego ciężkiego dnia.
Mimo wszystko uważam, że to najlepiej jak dotąd spędzona rocznica w moim życiu (a trochę ich już miałam) 😊
Zaplanowałam sobie dziś regenerację organizmu i małe domowe spa, więc lecę pod prysznic, a potem maseczka na twarz, kąpiel dla stóp i jakaś maseczka na dłonie
Wczoraj wróciłam z tygodniowego wyjazdu na żagle na mazury.
Było cudownie! Bardzo się obawiałam czy mi się spodoba, bo to dosyć wymagające warunki (m.in. sanitarne), no i nie umiem pływać. Ale mnóstwo pięknych widoków, czas spędzony z partnerem, najbliższą przyjaciółką i świetną paczką znajomych, no i sam fakt że to żeglowanie jest bardzo przyjemnym zajęciem wynagrodziły mi wszystkie inne niedogodności. W przyszłym roku na pewno również tam pojadę .
Sprzedały mi się dziś dwie robione na szydełku gumki do włosów i cztery pary kolczyków 🤗
I jak dzieciaki spały zrobiłam zdjęcia z pudła 💪 został strych i to co w praniu 😅