Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1397 / 1652
Oby wszystko poszło gładko to może w październiku przestane już tyle dojeżdżać 🥹🥹
Po długim użalaniu się nad swoim życiem w końcu wstałam dziś z łóżka i się poruszałam. Co prawda tylko po domu, ale to już nie gnicie w pościeli, jest progres.
Wzięłam sobie na jutro wolne w pracy. Zobaczę jak się będę czuła, ale poza pojechaniem w jedno miejsce planuję odpoczywać i się relaksować
Chyba dziewczyna którą szkolę za zastępstwo za mnie ogarnia.
Chyba... ale to mnie pociesza, że raczej nie powinna wydzwaniać na moim urlopie.
Odliczam dni do urlopu, nie mogę się doczekać. ❤️
Tak ❤️ może nie ogarnia wszystkiego i widać stres, ale .. daje radę. Mówiłam jej, że gdyby czegoś nie zrobiła to nic się złego nie stanie, bo to zastępstwo i nie musi znać mojej pracy tak jak ja, ja tu pracuje 8 lat a ona 3 miesiące... 😂 Jestem spokojniejsza niż wcześniej. 🤪
To najważniejsze. Na pewno da radę na tym zastępstwie, a Ty będziesz mogła jechać spokojnie.
Dostałam dziś exstra kasę za wczasy pod gruszą na siebie i męża.
Będziemy mogli kupić elektryczny kominek do salonu trochę wcześniej
Jestem już po gastroskopii. Po samym zabiegu nie czuję absolutnie nic, gdzie po poprzednich dwóch na żywca okropnie bolało mnie gardło.
Z uśpienia wybudziłam się bardzo szybko, i równie szybko mogłam wyjść ze szpitala. Choć oczywiście ktoś musiał mnie zawieźć do domu 😉. Nadal jestem trochę otumaniona, ale chyba po prostu położę się wcześniej spać 😉
Na pewno nie zdecyduję się więcej na zabieg bez znieczulenia ogólnego, różnica jest kolosalna 😉
Zrobiłam sobie długa kąpiel a teraz mam czas dla siebie przy kubku z herbatką 😊
Znowu sprzedałam coś na Vinted. Ostatnimi dniami jakos zaczęłam pozbywać się ciuchow w których nie chodzę. ❤
No to możemy przybić sobie piątkę 😍 ja dziś sprzedałam dwie rzeczy i sukcesywnie pozbywam się tego, czego już nie noszę.