Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 413 / 2917
ciągle czuję nadmiar rzeczy wokół mnie... wszystkiego mam za dużo.. nie wiem co z tym robić
Kochana, miesiąc temu to samo przechodzilismy. A dostaniesz auto zastępcze?
Ja też! Czuję się przytłoczona ilością mebli, dodatków i ubrań w szafie. Chciałabym pozbyć się części ale nie wiem jak się za to zabrać i tak leżą niezmiennie od kilku lat
Przygotowałam sobie chmurki, i jedna mi się tak średnio podoba, zastanawiam się czy ją dodać. Ale chciałabym mieć większy postęp z Nocnym Chmurkowaniem, bo męczy mnie zdobywanie tej odznaki.
Stwierdziłam że jednak dam jutro i zmienię to zdjęcie, bo jest za brzydkie XD
Eee tam, mi też się zdarza zmieniać po czasie bo uznaję, że było brzydkie
Jedno zdjęcie mogę jeszcze jutro nadrobić, bo jakoś te buty tak odpychająco wyglądają i niesmacznie, nie chcę psuć Wam nastroju brudnymi buciorami
Haha oj tam, ja też kilka razy zorientowałam się dopiero po zrobieniu zdjęć i nie miałam wyboru, dodałam jak było
nic jeszcze nie wiem, dziś wszystko do końca pozgłaszałam i mam nadzieję, że szybko to ruszy..
Jestem wściekła na mojego ojca, bo miał siedzieć w domu i odebrać mi komodę, która miał dostarczyć kurier i oczywiście gdzieś musiała pojechać i dupa, jestem z całym burdelem na środku pokoju, bo nie mam gdzie schować tych rzeczy
Czuję, że do końca życia zostanę sama, a jedyną moją miłością aktualnie jest Joe z Jonas Brothers, który co prawda ma już żonę
Od 10 pomagałam rodzicom na ogrodzie, padam. A musze zacząć się uczyć jeszcze.
Też tak ostatnio miałam, ale coś się zaczyna klarować, więc u Ciebie też na pewno ktoś się znajdzie
Nie wiem czy ktokolwiek wytrzymałby ze mną po ostatnim związku Musiałby mieć niezłą cierpliwość, żeby zaczekać na to, żebym ponownie komuś zaufała.
Kochana, u mnie też ciężka sytuacja i chłopak powiedział, że na wszystko poczeka, a też myślałam że to niemożliwe. U mnie też słabo z zaufaniem, poza tym boję się angażować bo zazwyczaj się wszystko psuło.
Dokładnie! Mam takie same obawy Zazwyczaj mam w głowie: "po co się angażować, skoro i tak to pewnie się nie uda". Ale to prawda, że przy właściwiej osobie takie obawy znikną, a zaufanie to tylko kwestia czasu.
Ja wyszłam z założenia, że przez jednego za przeproszeniem debila nie będę sama. Z nim nie wyszło, to trudno. Jak poznałam obecnego faceta, to nie spodziewałam się, że będzie coś z tego poważnego. A jednak. Łatwo nie było, bo byłam ostrożna, ale teraz jest fajnie
Wczoraj umówiłam się z facetem po 22 i w połowie drogi złapał mnie deszcz i dzisiaj czuję się nienajlepiej. W dodatku jest zimno
Weekend po ciężkim tygodniu, a ja mam jakąś grypę... katar, podrażnione gardło i gorączka