Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 365 / 2920
Chciałabym powiedzieć że moje dziecko się jakoś naładowało i ma zbyt dużo siły a jest godzina 21:15 a ja bym już chciała iść Serio spać
Cóż, nigdy nie jadłam bardzo zdrowo, chociaż z drugiej strony też nie mogę powiedzieć żebym się obżerała. Jestem niskiego wzrostu i zawsze ważyłam poniżej 50 kg, każdy mówił "drobniutka i filigranowa" nawet po ciąży i po karmieniu piersią. Teraz ważę prawie 67-68, 69, nawet 70 przed okresem. Mam wahania wagi. Dla mnie to dużo, czuję się mega ciężko i przy moim wzroście trudno mi kupić ubrania bo już nie mieszczę się w XS i S, więc muszę kupować M i L a te znowu są dla mnie za długie i wyglądam komicznie w 90% ubrań. Próbowałam schudnąć, bardzo dużo ćwiczyłam i bardzo mało jadłam w godzinach tylko w godzinach od 12 do 18 czyli post przerywany. No i schudłam kilka kilogramów. Później ze względu na pracę i tryb życia ciężko mi było w tym poście wytrwać więc sobie odpuściłam i błyskawicznie przytyłam jeszcze więcej niż schudłam. Byłam u lekarza, zasugerował insulinooporność, porobiłam badania, również pod kątem chorej tarczycy i wyniki wyszły wręcz idealne... Może powinnam przebadać się dokładniej. Od tygodnia próbuję wziąć się za siebie i jem praktycznie tylko warzywa na parze, wszędzie chodzę pieszo, staram się zrobić chociaż 20 przysiadów dziennie, w miarę możliwości ćwiczyć ale nie wiem jak długo wytrwam.
Piateczka! U mnie było dokładnie to samo niestety słodkie uwielbiam i nie raz nie potrafię się pohamować trzymam kciuki! Najważniejsze to zacząć
Ja jadłam mega dużo słodkiego, gdzie wcześniej mi się to nie zdarzało i to zrobiło swoje. No i fastfood też, ale kupuję orbitrek i się biorę za siebie bo tak nie może być 🙊.
Mnie też przybyło kilka kilogramów jak przestałam pilnować tego co jem ale powoli wychodzę na prostą. Polecam apke Fitatu do liczenia kalorii - jesz wszystko i chudniesz
Zjadłam batona niby bez laktozy i cukru, a dawno mnie tak brzuch nie rozbolał.
Irytują mnie moi sąsiedzi. Rozumiem kłótnie, ale oni drą się o każdej godzinie… wczoraj o 23 łącznie z trzaskaniem dziś ponownie już od godziny… ile można
Zazdroszczę przeprowadzki, ja się jeszcze trochę będę musiała pomęczyć
U mnie dzisiaj od 5 rano sąsiedzi darli ryja do 6.Po 7 muzyka na fula.Co się uspokoiło to teraz znowu wytrzymać nie idzie.Ja już mam tak dosyć...Dobrze, że za tydzień na urlop i liczę, że po powrocie trafiamy pod inny numer mieszkania,bo ja mam dosyć tej patologii za ścianą.
Zaczyna się robić cieplej więc niektórzy robią sobie imprezy ze znajomymi na balkonach. Oczywiście drą się jak nienormalni, bo po co cicho rozmawiać o 23...
Ja dzisiaj właśnie jakoś miałam motywację żeby powyrzucać lub sprzedać niepotrzebne rzeczy. Chyba dlatego, że za dużo znalazłam nowych do kupienia 😅
Poszłam na basen i zapomniałam serum do włosów oraz serum do twarzy. To do twarzy już trudno choć wolałabym nie mieć. Z braku serum do włosów zrobiłam a tutaj jak w domu użyłam Split Endera.