Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 56 / 2920
O matko współczuję 🫣 ja się cieszę że moim teściowie są 2000 km ode mnie i od 3 lat obrażeni 🤣
Mam jedyne dwa tygodnie wolnego... I teściowa sobie wymyśliła, że przyjedzie 🙃.
Moja ciocia nie dość, że miała operację to jeszcze teraz ma chemię Sama nie mam większych problemów, ale przez te wszystkie problemy moich najbliższych ciężko jest mi ostatnio oddychać i bardzo mnie bolą mięśnie w okolicy żeber.
No właśnie o to chodzi. Niektórzy nie mają wyobraźni i nie myślą co się może stać...
Mój Podhalan też jest przyjacielski, ale w życiu bym go nie wzięła bez smyczy za ogrodzenie. Ma duży plac, żeby się wybiegać a na spacery chodzi rekreacyjnie.
To, że jest szkolony i łagodny nie oznacza, że np. Nie wystraszy się czegoś i w reakcji obronnej nie ugryzie. Po za tym on bardzo lubi skakać, a wagę ma nie małą, więc mógłby nawet kogoś wywrócić i zrobić krzywdę.
Mąż był w pracy, a ja sama z pół roczynym dzieckiem...
Przecież nawet jakbym siedziała z nim na materacu to w życiu bym nie dala rady uciec z dzieckiem przed takimi psami.
Niestety nie mamy jeszcze założonego monitoringu... a z opisu to mąż nie jest w stanie domyślić się kto to był.
A dopiero co czytałam gdzieś, że w Ustroniu w samym centrum turustycznym pies pogryzł 4 letniego chłopca, a właściciel z psem uciekli...
Serio? Ludzka głupota mnie przeraża. My na wsi nawet Łatkę czy buldoga francuskiego naszego nie puszczamy luzem chociaż to przyjacielskie psy ale nigdy nie wiadomo...
Szkoda, że byłaś sama, trzeba by wziąść jej dane i tak sprawy nie zostawić...
Mam dość nie odpowiedzialnych ludzi... Wczoraj 3 psy "miastowych " przeskoczyły nasze ogrodzenie wysokie na 1.80 m i zaczęły gryźć mojego psa na naszym podwórku.
Oczywiście psy rasy amstaf, puszczone luźno.
Jeszcze bezczelne babsko krzyczy na mnie, że ja mam wziąć mojego psaz bo on ją ugryzie.
Mój pies do mnie przyeszel i zamknęłam go w domu, a po wszystkim babka ani me, ani be ani przepraszam ani pocałuj mnie w dupe zabrała psy i sobie poszła...
Na szczęście chwilę wcześniej weszłam z dzieckiem do domu, bo zasnął.
Ludzie są totalnie nie odpowiedzialni. Jeszcze ona mi powie, że jej psy nie są agresyne. Właśnie widziałam. W domu ją sama z dzieckiem, mąż w pracy. Dobrze, że nasz pies był szkolony i odciągnął je i przyszedł do mnie, bo inaczej by go zagryzły... na jego własnym podwórku.
Dlatego one mnie tak mocno męczyły. Nie zdecydowałam się na te z limitek, chodź kusiły
Jestem załamana tym ile kosztują nas bilety do Polski w sierpniu, gdyby nie to że muszę być na tej uroczystości to byśmy nie lecieli, sumując wszystkie wydatki tydzień w Polsce wyjdzie nas tyle co wakacje w ciepłym miejscu 🤯
Miałam ten olejek z brokatem i niby spoko pod względem działania,ale brokat to widziałam tylko w opakowaniu i na dłoniach 😂
Ja również dostałam taką odpowiedź 😀 Ciekawe czy coś faktycznie zrobią.
O to ten akurat się u mnie spisał. Te z brokatem fakt, nie były źle ale męczące