Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 55 / 2920
Współczuję... Ostatnio jechałam pociągiem kilkaset kilometrów, niby miejsca wykupione więc każdy ma swoje, idę do swojego przedziału a tam mama z malutkim dzieckiem na rękach, dziecko spało jej na kolanach tak że zajmowało również moje miejsce, pod nogami mnóstwo walizek i wózek dziecięcy, nawet nie dałabym rady dojść do mojego miejsca pod oknem... Głupio mi było zwrócić uwagę tej kobiecie, zawsze mam z tym problem.
Ogólnie lubię jeździć pociągami ale czasem taka podróż to rzeczywiście masakra- zepsuta klima, mnóstwo ludzi, nieczynne toalety...
Jadę właśnie pociągiem. Nie mam ani klimy, ani otwieranych okien, akurat tylko w moim przedziale klimatyzacja się popsuła. Niestety pociąg jest nabity, więc przesiąść też się nie da. Jest tu jak w piekle 🔥🔥🔥
Mieszkając nad morzem, prawie w centrum tego jestestwa ciężko jest znaleźć wczasy nad morzem -.- wszystko w mojej okolicy gdzie mam maksymalnie godzinę drogi i jestem tam systematycznie.
Niezalogowani i tak widzę posty z kategorii kosmetyki i jakieś jeszcze, ale teraz nie pamiętam.
Do mnie prawie codziennie wchodzi ktoś niezalogowany, nie rozumiem po co skoro mój profil na być widoczny tylko dla zalogowanych. 🤷
Rzeczywiście, ja też usunęłam kiedyś kilka chmurek i straciłam wtedy kryształki za te chmurki.
Bardzo współczuję 😩 pare lat temu z wtedy narzeczonym wynajmowaliśmy dom, jakie było moje zdziwienie jak po pół roku dostaliśmy wiadomości z agencji że dom idzie na sprzedaż i mamy dwa miesiące na wyprowadzkę, chcieliśmy kupić ten dom ale to była jakaś walka rozwodowa między właścicielami i ona chciała nam sprzedać, on nie 🫣. Do dzisiaj pamiętam to okropne uczucie jak ludzie przychodzili oglądać dom w którym jeszcze mieszkaliśmy. I wtedy podjęliśmy decyzje że kupujemy coś swojego, tym bardziej że zaraz okazało się że jestem w ciąży i nie chciałam więcej takiej sytuacji, na wynajmowanym nigdy już nie czułabym się jak u siebie 😔
Po 6 latach, właścicielka zadzwoniła, że nie przedłuży nam umowy. Mam takie skrajne uczucia, masakra Niby człowiek był świadomy tego, że wynajmuje, ale bardzo się przyzwyczaiłam do tego mieszkania, dbałam jak o swoje i teraz kompletnie nie wiem co robić. W dodatku wynajęte zostało bez mebli, wszystkie rzeczy są nasze i ciężko znaleźć teraz coś podobnego.
Zazdroszczę... Moja niby też daleko. Czaiła się od maja, że może przyjedzie i nagle tydzień temu się dowiaduje, że przyjedzie na mój urlop 💀. Szwagierka też by pomyślała, zapytała zanim bilety jej kupili... Bo wszyscy inni do pracy, ja muszę babkę zabawiać.
Ona zazwyczaj zawija się po kilku dniach, trzech, czterech więc jest nadzieja, że szybko pojedzie ale coś o tygodniu mówiła 🙃.
Rodzice jak przyjadą to, a to pójdą z dziećmi na dwór, a to tata zrobi obiad, a to lodówkę posprząta ale z taką świadomością, że z dziećmi to ciężko, my długo pracujemy...
A ona, zanim przyjedzie to wielkie porządki a i tak pierwsze co na miotle lata bo brudno 💀 jak będę siedzieć na emeryturze, to też będę miała ogarnięte z nudów. Chociaż pewnie już nie dożyje... Już czekam aż babka emerytka pożyczy od szwagierki drabinę i zacznie nam okna myć bo nie będzie mogła przeżyć, że takie brudne (jedyny plus 🤣).
Ba! już nawet jak dzieci będą miały lat 7 to pewnie nie będę miała brudnych okien od małych łapek...
Na dwór z dzieciakami nie wyjdzie bo a to zimno, a to pada... Sorry taki mamy klimat 🙃.
A też nie chce być dla niej chamska bo wiem, że lepiej nie będzie a tylko z mężem się pokłócę... 😐
Miałam trochę kryształków, nie wchodziłam tu jakiś czas... A tu marne 20kilka tysi. Czy reszta się gdzieś utajniła czy wtf? 🤭