Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2057 / 2919
Ja tek mam od 3 nocy. Śpię, budzę się po idiotycznym śnie, zasypiam i znowu budzi mnie jakiś głupi sen. I tak w kółko, 3 noce z rzędu. Masakra jakaś.
Ja mimo tego że sypiam tyle co zawsze, budzę się mega niewyspana i nie mogę się dobudzić przez pół godziny
Ja ten nocy też źle spałam i wydaje mi się że to przez pełnię. W dodatku miałka tak chore snu że aż się obudziłam że łzami w oczach 😣
Strasznie źle sypiam , budzę się co chwila , nie mogę spać . Budzę się z bólem głowy
Ja też schudła, ale ważę się tylko w domu mojego chłopaka, bo on ma taką super wagę, która łączy się z aplikacją i teraz co jestem u niego staję kilka razy na wadze i obczajam co i jak, nabija się już trochę ze mnie
Schudłam. To nie powód do narzekania, ale pochwalilam się mężowi który stwierdził ' chyba 15deko'
O 16 wyrzuciło mnie z głównego programu, z którego korzystam w pracy, bez niego praktycznie nic nie mogę zrobić. O 17.30 miałam skończyć, ale dopiero o 18.30 ktoś raczył odpowiedzieć na moje zgłoszenie, więc do 19 siedziałam w pracy
znów nie dostałam powiadomienia o dostępności na h&m.. nie wiem po co tam są te opcje powiadomień jak to nigdy nie przychodzi
Na moim byłym osiedlu było mało miejsc i były bardzo wąskie, ja czasami parkowałam z 15 minut żeby stanąć dobrze, a inni na dwóch miejscach i wszystko gdzieś. Teraz na szczęście na parkingu luz mam
Od jakiegoś czasu jestem odwodniona, moja skóra jest wysuszona i ciagle chce mi się pić, mimo iż pije spore ilości wody i innych napojów.. Juz nawet kontrolowałam poziomy glukozy we krwi i wszystko w porządku
Nie no, az tak zle nie stoje. Zawsze poprawiam jak kretyn milion razy, zeby bylo rowno. Ale dzisiaj mi sie wybitnie nie chciało, stalo pelno ludzi, jechaly auta i nie chcialam robic szopki. ;P Gdyby tamten ćwok stanął w swoim miejscu, to bym nie miala problemu
Ja to chyba nie mam sie czym przejmowac...
Wysłałam dzisiaj 6 paczek z vinted i strasznie się stresuję czy dobrze nakleiłam etykiety... .
Też tak mam. Szczególnie z parkowaniem pod sklepem. Raz stanelam na 2 miejscach. Usprawiedliwilam się tym że parking był prawie pusty a mi się spieszyło i nie chciało mi się poprawiać auta. Jak wychodziłam że sklepu i szłam do auta to rozglądałam się czy nikt mnie nie widzi. Bo tak mi było wstyd że stanelam jak typowy Janusz. 🙈
Tez tak macie, ze czasem przejmujecie sie kompletnymi glupotami? Ja np sie zastanawiam wlasnie, czy isc przestawic auto, bo po powrocie z pracy było kiepsko z miejscami i stanelam troszkę krzywo, ale w wyznaczonym miejscu. Widze jednak z okna, że dwa miejsca dalej ktos stanal tak ciulato, ze miedzy nas raczej nikt sie nie zmieści. Takie tam wieczorne problemy
Nic dzisiaj prawie nie zrobiłam, a się czuję, jakbym posprzątała cały dom, poczytała idealizm niemiecki i poprawiła półmaratonem. I tak praktycznie codziennie.
Mój tata ma dziś 50, planował rodzinną imprezę łącznie z rodziną z zagranicy. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Rano dzwonili rodzice taty i dziadek tak się wzruszył, że praktycznie nie mógł nic powiedzieć. Wszyscy wiedzą, że to nie tak miało wyglądać. Aż mi przykro
u mnie teraz od 8 do 14 od poniedziałku do czwartku, w piątek od 14 do 20 a w sobotę zamknięte ;c