Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2026 / 2919
Tej osoby się chyba nie da unikać, więc juzr sama nie wiem czy to cos da, mimo ze blokowałam już wiele razy.
Staram się. Ale jestem taką osoba, która nie potrafi mieć na wszystko wywalone. I akurat na teksty które mnie wyprowadzają z uwagi muszę odpisać.. To silniejsze ode mnie.
Próbuje się wziąć w garść, bo nie raz jest ze mną coraz gorzej, ale coś mi nie wychodzi. Dobrze, ze jutro wracam do pracy...
Czy osoba z którą nie chce mieć kontaktu, może być określana jako "toksyczną " , ponieważ czepia się wszystkiego co robię w social mediach?.
Boję się cokolwiek skomentować.. Polubić.. Dodać, cokolwiek bo TA osoba, zaraz pisze, że jest to "cringe" lub zalosne co zrobilam. Mimo ze nie zrobiłam nic takiego..
Zablokowałam na jakiś czas tę osobę to zaraz wypisuje do mnie, że "ale jesteś dojrzała skoro mnie blokujesz we wszystkich social mediach XD"
Jak mnie wyprowadzają z uwagi takie teksty..
P. S jest to dla mnie ważna osoba. Więc.. Nie wiem co mam zrobić.
Objadłam się jak nie wiem i pewnie rano zamiast poćwiczyć, będę zdychac z bolącym brzuchem... Mój musiał zrobić pizzę..
Hahaha ja też miałam milon planów na dziś a przeleżałam w łóżku z książką i serialem😂
Sprzątam , gotuje, ogarniam wszystko , a później słyszę , ze nic nie robię
Miałam tyle pięknych planów na dziś, nic nie wyszło, cały dzień czuję się jak zwłoki. W dodatku wczoraj wyszłam z domu po raz pierwszy od bardzo dawna i nie dość, że mnie bolą mięśnie, to jeszcze mi się pęcherze na piętach porobiły Dziwne, bo otarcia to u mnie normalna sprawa, ale pęcherze prawdziwa rzadkość Jeszcze dziś poprawiłam drugim spacerem, więc leżę i ledwo żyję, a samo się nie zrobi
Chciałyśmy z siostrą kupić dla taty na urodziny kurtkę jeansową, ale każda jest za wąska w pasie albo za krótka ;/
U mnie tez mega dużo zadali i teraz każdy się gubi co u kogo i na kiedy 😒
Wykładowcy na uczelni się rozkręcili i teraz każdy chce żebyśmy robili po kilka różnych zadań z zajęć na zajęcia... Nie mam pojęcia kiedy czas na to znaleźć .
Mam pootwierane wszystkie okna i słyszę chyba z parteru dzieciaki, które drą się tak, jakby koty marcowały a ja głupia na paluszkach po klatce schodowej chodzę, bo mam wrażenie bycia obcym w tym budynku
U mnie w pracy mieliśmy miesiąc w miesiąc. W sensie jak w marcu były dniówki, to cały kwiecień nocki. Mi to pasowało, bo o ile będąc na dniówce nigdy nie mogłam nic załatwićz o tyle miałam przy nockach cały miesiąc, żeby ogarnąć fryzjera, jakieś badania, lekarzy itp (kosztem snu, wiadomo, ale dawałam radę), a teraz mamy dwa tygodnie na dwa tygodnie i organizm mi wariuje.