Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1850 / 2920
No ja właśnie trasy za bardzo nie znałam, na szczęście miał jakąś apkę z nawigacją, więc dojechaliśmy
Też tak kiedyś miałam, na szczęście dobrze znałam trasę i poprowadziłam go bez problemu
Z przygód taksówkarskich to wracałam w zeszłym roku w nocy do domu po koncercie taksówką. Wielkie miasto (Kraków), które jeszcze słabo znałam bo mieszkałam tam od roku. Trafił mi się jakiś ziomek zza granicy, który wyjechał spod hali i pyta mnie po chwili łamanym polskim "a w dobrym kierunku my jedziemy"? No kurde! To ja mam wiedzieć?
Bez sensu pali się w Sosnowcu nielegalne składowisko odpadów i doszło już niedaleko mnie, a tam stacja benzynowa 😕 takie coś od razu powinni usuwać!
Problem w tym, że on wyjeżdżał, a nie, że miał sygnał Normalnie na prawku to zasuwam mocno - wręcz się instruktorzy boją, ale chciałam normalnie jechać trochę wolniej żeby się bardziej skupić - teraz jak będę w październiku to chyba zacznę jeździć tak jak normalnie ze zmienianiem biegów w kilka sekund Ogólnie to spotkałam dwa dni temu tego ciula z żoną na osiedlu obok mieszka i nawet mi go nie żal - jego już pan Bóg pokarał
A z dzisiejszych narzekań - Pan taksówkarz myślał, że ok jest się na mnie wydrzeć, bo jak ja zamawiam taksówkę. Miejsca nie znam, zaznaczyłam na mapie, typ w ogóle nie wie jak aplikacja jego własnej korporacji działa i się drze. To i ja się zaczęłam drzeć, miał niezły zaskok, bo nagle się uspokoił i do mnie, że nie można się tak stresować Ale ja się nie stresuje, po prostu nie będzie mnie stary dziad wyzywał, bo kobieta to można zwyzywać
Bardzo sie zawiodlam.
Na pewno juz tam nic nie kupie, a swoja opinie wystawie, jak juz ochlone i bedzie po weselu.
Jednak nic pozytywnego na ten moment napisać nie moge...
Tacie poszly na tylku gacie ktore kupil w jakims salonie. Na szczescie na wesele zabieramy zawsze igle i nitki, takze w toalecie zszylysmy je. A co do tej kiecki z Karko, serio porazka....
Ledwie żyje po nockach w pracy🙁. Za mną już trzy i jeszcze trzy przede mną. Jak ja to przeżyję nie wiem 😔.
Przez ostatni tydzień domownicy chodzili zakatarzeni, ja się cieszyłam, że mnie nic nie złapało, no i proszę, dzisiaj w pracy zaczęłam smarkać i boli mnie gardło... ;/
Jest piękna pogoda a narzeczony pojechał do pracy, więc z córa siedzimy w domu 😢 może po południu jak już słońce nie będzie tak grzało to wyjdziemy na jakiś spacer
Mam nadzieję, że krawcowa jakoś uratuje sytuacje
My kupiliśmy spodnie w Vistuli, 350 zł. Wytrzymały 2h, rozpruły się na całej długości tyłka, a najśmieszniejsze, że K wziął troszkę większe, bo uparł się na ciemnogranatowe i nie było jego rozmiaru. Ani nie kucał, nie skakał, bo nie zdążył. Wesele przesiedziane, bo kurde - w życiu nie brałam zapasowych spodni, koszul czy sukienek, a przy takiej cenie gatków nawet bym nie pomyślała, że coś będzie nie tak. Jak w domu wzięłam te spodnie pod światło to okazało się, że cały szew na tyłku tak jakby... nie trzymał się? Materiał rozchodził się na kilka milimetrów! Wczoraj zaniosłam je na reklamacje i Pani zapytała czy chcę je wymienić, ale ja poprosiłam o zwrot gotówki. Mam nadzieję, że nie będę musiała z nimi walczyć o kasę, bo kupować tam więcwj nie mamy zamiaru.
Obudziłam się z okropnym bólem kręgosłupa i myślałam, że źle spałam. Pp chwili doszły skurcze w dole brzucha i ból. Pierwszy raz mam tak bolesny okres, że leżę i jestem wyłączona z życia 😭
Boli mnie strasznie gardło mimo że wyssałam już 2 tabletki, do tego dochodzi katar, a ja jak mam katar zawsze zatyka mi zatoki więc się zaczyna 😥🤨
Nie polecam sklepu Karko.
Odpier... Fuche!
Sukienka na wesele na 1 rzut oka super.
Czekała kilka tygodni na drobną, domową przeróbke.
Okazało sie, ze sukienka jest zle uszyta.
Pruje sie, po przeróbce juz jej niestety nie oddam...
Oddalam ja wczoraj do krawcowej, mam nadzieje, ze uda jej sie ja naprawic.
Jutro mam ja odebrać, ale na wesele w zapasie biore jeszcze jedna sukienke, by nie zostac gola na parkiecie...
Ja teoretycznie też, ale ponieważ będziemy się za dwa tygodnie przeprowadzać, już mi się zupełnie nie chce nic tutaj robić
Wczoraj zaniosłam łańcuszek do naprawy bo mi się zerwał a dziś zerwała mi się bransoletka 😭😠