Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1751 / 2920
Ja na Black Week znalazłam taką piękną w sklepie stacjonarnym Mohito, przecenioną z 159 zł na 42 zł I było dużo rozmiarówek, mimo że to był outlet.
taaaaaa, wesliśmy w etap braku życia już dawno... żałośni są
spotykamy się ze znajomymi ale to nie to samo co rok temu, serio. Pojęcia nie mam co ze sobą robić, netflix przeszperany, książki przeczytanie, nowe rzeczy gotowane, spacery zaliczone, kolorowanki pokolorowane, puzzle ułożone, planszówki znam na pamięć, nawet szwedzkiego się nauczyłam na poziom A2 nie znając na początku ani jednego słowa...
Dziewczyny jak sobie psychicznie radzicie z myślą kwarantanny narodowej?
Ja po prostu jestem załamana, pracuje co prawda z domu ale po nowym roku chcieliśmy gdzieś pojechac na weekend żeby w końcu zresetować głowy. Gdziekolwiek gdzie się da.
Pomyślałam nawet kurde może zafunduje sobie jakieś zakupy po nowym roku na poprawę humoru? Też odpada.
No już wariuje od siedzenia w domu, braku kina, mój ukochany basen ze spa przyjmuje tylko kuracjuszy sanatorium do którego należy, do restauracji na śniadanie nie pójdziemy, na drinka do klubu też nie... matko no jak żyć
Mam tak koszmarnego lenia przez to że idę do dentysty, że od 5 godzin sobie tylko siedzę i nic nie robię
Patrząc na kilka sukienek to właśnie zostały same xs, a nawet xxs... Może to właśnie uchroni mnie przed wydaniem pieniędzy.
Też się bardzo długo, do około 9-10, chodzę późno spać, bo nie mogę zasnąć 😞
Ja mam tak że jak za długo śpię to złe się czuję. Mam jedną porę, kiedy mniej więcej idę spać i trzymam się około 7-8 godzin snu, dla mnie takie rozwiązanie jest najlepsze.
Narzekam na wyprzedaże w Zarze, kilka dni temu przeglądałam ich niemiecką stronę i promocje są dużo większe niż dziś zapowiedziane na polskiej
Mam to samo Śpię bardzo długo, do ok 10, a jak wstaję to później gorzej czuję się jakbym krócej spala, cały dzień boli mnie głowa i kawa nie pomaga.
Nie wiem co się dzieje ale mam tak samo. Mimo że jestem zmęczona, to z trudem zasypiam ok 22, budzę się o północy i do 3 się męczę 😩 Później zasypiam a rano nie mogę spać do pracy. 😟
We Wrocławiu polali ulice jakaś magiczna mieszanką i jest problem z przyczepnością, a ja od kilku dni się zastanawiam co mi to auto tak dziwnie jeździ, już się bałam ze coś do wymiany
Wpadła mi rzęsą do oka i nie umiem jej znaleźć. Kiedyś jak mi tak wpadła to męczyłam się pół roku i dopiero okulistka mi ją wyjęła 😞
W nocy kiepsko spałam i musiałam odespać w ciągu dnia, czułam się jak zombi 😖 Nic nie zrobiłam z rzeczy które sobie zaplanowałam dzień wcześniej😢
To prawda... Może choć jeśli tak marnie się zacznie, dalej będzie już tylko lepiej? 😀