Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1709 / 2920
Mnie boli gardlo od maseczki! Jak siedze w niej dluzej niz godzine, to konczy sie chrypa i bolem gardla...
E tam, narzekacie czekam na moment jak ktoś kupi paczkę 50 wsuwek i poniesie go tak wyobraźnia, że na DC trafi 50 chmurek z opisem "pierwsza wsuwka, kolor czarny, wsuwka karbowana"... "moja 47 wsuwka nieróżniąca się niczym od pozostałych"
Niestety niektórzy tak robią Ja jak nie mam nic ciekawego do dodania to po prostu nic nie wstawiam, a więcej kryształkuję u innych
Mam identycznie u siebie z tym gardłem. Plus ciągle jest mi zimno, chociaż chłopak chodzi w szortach po mieszkaniu więc nie może być aż tak wychłodzone. A najlepsze jest to, że ja praktycznie nigdzie nie wychodzę, ostatnio na zewnątrz byłam w niedzielę
Mam wrażenie, że niektórzy dodają chmurki przypadkowych rzeczy jakie napotkają u siebie w mieszkaniu, żeby tylko nabić kryształki...
O matko, jak im się zakręciło... Jedyne co przychodzi mi do głowy to infolinia.
Ty do pracy? ja właśnie idę spać z budzikiem na 8
Ta pogoda jest taka zdradliwa, mnie zaczęło zaraz po przebudzeniu boleć gardło od kilku dni.
Jestem tak zmęczona ostatnio że wczoraj zasnęłam po 17, dodatkowo chyba mnie coś bierze
Ale jak, w 21 dni? myślałam, że to ja jestem rekordzistką, w 2019 stłuczony trzy razy, najgorszy był moment jak wrócił nowiutki z serwisu i dwa dni później wyleciał mi z kieszeni w pracy, ekran jak sito 🤦♀️
Na takie rzeczy nie da sie przygotować. Trzeba sie z tym pogodzic i żyć. Jedni godzą sie z tym szybciej innym idzie to dluzej i trudniej.
taka śmierć jest ciężka
tym bardziej ciężko jest gdy tak jak my widywaliśmy się bardzo często. Mój brat ogromnie się z Nim przyjaźnił, co dzień idzie na cmentarz i siedzi tam po kilka godzin. Całkowicie nie umie się z tym pogodzić.. Kamil miał 6 letniego syna..
Jejku, to tragiczne... Współczuję bardzo.
Chodzę i beczę cały czas, bo nie mogę się z tym pogodzić, to takie trudne do zaakceptowania. Kasia miała 44 lata, zostawiła córkę w liceum i męża.
o jej tak mi przykro
my prawie 4 miesiące temu pochowaliśmy Naszego kolegę.. ja cały czas myślę, że to było wczoraj.. za każdym razem jak jestem u rodziców i idę na cmentarz nie mogę pogodzić się, że już go nie ma. Miał dopiero 31 lat mógł jeszcze żyć ale został pobity i chodził tak z obrażeniami wewnętrznymi miesiąc bo lekarze stwierdzili, że nic mu nie jest. 2 tygodnie przed śmiercią miał wypadek samochodem i po 3 dniach zmarł bo to co mu się zaczęło goić nie dało rady i popękało i zmarł
Godzinę temu dostałam wiadomość, że zmarła moja bliska koleżanka z liceum, nie mogę się pozbierać ...
Przegrała walkę z rakiem trzustki, 4 miesiące temu wychodziła na prostą...