Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1386 / 2920
Chyba się starzeję, bo nadal nie odespałam sobotniej imprezy... Godzina 21 a ja zasypiam 😂
Jeśli jakiś ochroniarz to oglądał to miał niezły ubaw, a mi się płakać chciało. Bo nie dość że stres, żeby nie przywalić w inne auto, to jeszcze zablokowałam przejazd zanim wycofalam. I dlatego właśnie pod pracą parkuję zawsze tyłem, bo później bym nie wyjechała. 😐
Muszę jutro iść do pracy . Raz,że mi się nie chce , a dwa wychodzę z domu o 5:20 tak więc prawie że się modlę aby nie zamarznąć przez te 20 minit spacerku 🥺
U mnie w zeszłym roku zmarła babcia i jakby nie było już grobu wcześniej, gdzie jest pochowany dziadek to z postawieniem grobu wyszłoby ponad 20 tysięcy. Ciekawe, kto ma tyle pieniędzy odłożone jak każdy wie, jakie są emerytury w Polsce.
Mam bardzo podobnie, robię ostatni semestr ale to ile stresu mam...Mój promotor mi nie odpisuje, zero jakiegokolwiek kontaktu (a przez covida, zajęcia się różnie przekładane, przez zmianę platformy nie mam też dostępu do jego planu, więc nawet nie wiem kiedy jest na uczelni plus co chwilę wykładowcy idą na kwarantanny) a czas powoli się kończy. Przed każdymi zajęciami przeokropnie się stresuje i jadę z bólem brzucha na uczelnie. Mimo, że to ostatnie miesiące mam taką ochotę to rzucić, bo już nie daje rady.
Niestety nie znalazłam nic co by mi pomogło z tym poziomem stresu, staram się myśleć bardziej pozytywnie, ale rzadko kiedy daje to jakikolwiek skutek.
Ludzie to czasami jak święte mu się zachowują . Aby jemu było dobrze i już .
Ja też... Raz próbowałam przodem zaparkować bo nie miałam miejsca żeby wziąć odpowiedni kąt do zaparkowania tyłem. Na parkingu ciemno, auto długie, miejsca mało... i tak jeździłam 5 razy przód-tył. Chciało mi się płakać i śmiać, bo z boku to musiało komicznie wyglądać... W końcu jedno auto odjechało i mogłam zaparkować tyłem. Ale wtedy moje parkowanie wyglądało identycznie jak na śmiesznych filmikach mistrzów parkowania...
Dziś pod przychodnią tak strasznie mnie gościu przystawił, że męczyłam się chyba z 20 minut żeby wyjechać, oczywiście wszyscy się patrzą, ale nikt nie pomoże. ;/
Przyjechałam na badania medycyny pracy od 6.45 do teraz udało mi się zrobić tylko EKG. 😐
W nocy nie mogłam spać, co chwila się budziłam, ledwo wstałam i wszystko mnie boli ;/
Czasem dzieją się takie dziwne sytuacje, że samej sobie jest mi trudno je wytłumaczyć Z jakieś pół roku temu przyszedł mi sms z imieniem mojego znajomego, coś w stylu: "to jest kod zapasowy do twojego konta na Facebooku dla (i tu jego imię)". Dzisiaj na Google mapach sprawdzałam sobie lokalizację jednej z kawiarni i jako punkt początkowy kliknęłam "dom" gdzie automatycznie powinna być ulica na której mieszkam. Nie wiem jakim cudem kropka była dosłownie na tym bloku w którym mieszka on, skoro ja nawet u niego nie byłam nigdy, nie używał też mojego telefonu itp.